Lepszy gołąb w garści… – recenzja filmu „Showing Up” – Nowe Horyzonty 2023

W swojej najnowszej produkcji Kelly Reichardt udowadnia, że zasługuje na tytuł mistrzyni małych narracji. „Showing Up” jest przy tym bliżej do „Wendy i Lucy” sprzed 15 lat niż jej ostatniego dzieła „Pierwszej krowy” – i to nie tylko za sprawą Michelle Williams, dla której jest to już czwarta kolaboracja z tą reżyserką. Lizzie chyba było … Dowiedz się więcej

Ciało na sprzedaż – recenzja filmu „Części intymne” – Millennium Docs Against Gravity

Ruch metoo uruchomił nie tylko odwagę od mówienia o ciemnej stronie przemysłu filmowego (i artystycznego w ogóle), przynosząc takie fabularne tytuły, jak Asystentka (2019) Kitty Green, Gorący temat (2019) Jaya Roacha, Obiecująca. Młoda. Kobieta. (2020) Emerald Fennell, Jednym głosem (2022) Marii Schrader, Tár (2022) Todda Fielda czy Woman Talking (2022) Sary Polley. Skłonił także do … Dowiedz się więcej

Ojciec – recenzja filmu „Syn”

Zacznę wyświechtanym stwierdzeniem, które znalazło się zapewne w każdej recenzji Syna: mianowicie jak bardzo po udanym Ojcu czekaliśmy na kolejny film Floriana Zellera. Wielkie nadzieje mają jednak to do siebie, że bardzo szybko mogą zamienić się w chichot losu: be careful what you wish for. Pierwsze doniesienia z Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji nie napawały … Dowiedz się więcej

Black Lives Matter – recenzja filmu „Till”

Chinonye Chukwu, amerykańska reżyserka nigeryjskiego pochodzenia, w swoim najnowszym filmie sięgnęła po ikonę ruchu praw obywatelskich, Emmetta Tilla, czternastolatka brutalnie zamordowanego na tle rasistowskim w 1955 roku w Missisipi. Wbrew przewidywaniom obraz opowiadający o walce o prawdę i sprawiedliwość nie jest utkany wyłącznie z patosu, a jego twórczyni wie, w którym momencie wcisnąć pauzę, żeby … Dowiedz się więcej

What is love? – recenzja filmu „Bros”

Czy istnieje bardziej wyeksploatowany format niż komedia romantyczna? Od dawna traktowana przez producentów jako wyrób taśmowy, skrojony według szablonu, do bólu przewidywalny, naszpikowany coraz bardziej czerstwymi żartami i żenującymi sytuacjami, ale jednak wciąż będący sprzedażowym pewniakiem? W końcu nic tak jak miłość nie wypełnia rozrywkowej roli kina, szczególnie w dobie coraz większych problemów emocjonalnych i … Dowiedz się więcej

Być jak Val Kilmer – recenzja filmu „Val”

Przez 40 lat Val Kilmer, gwiazda amerykańskiego kina lat 80. i 90., nie rozstawał się z kamerą, dokumentując swoje życie prywatne i zawodowe. Powstałe w ten sposób odpryski przeszłości z tkanką teraźniejszości wymieszali zręcznie Ting Poo i Leo Scott, montażyści debiutujący w reżyserskiej roli. Obraz mający premierę na zeszłorocznym festiwalu w Cannes mógł zatrzymać się … Dowiedz się więcej

Amuse-bouche z frytkami – recenzja filmu „Menu”

Menu

Mark Mylod, reżyser mający w portfolio głównie seriale telewizyjne, w tym odcinki takich tytułów, jak Gra o tron, Shameless czy Sukcesja, połączył siły ze scenarzystami również telewizyjnych produkcji, Sethem Reissem i Willem Tracy. Pomysł, zainspirowany utknięciem tego ostatniego w ekskluzywnej restauracji położonej na jednej z norweskich wysp, stał się pretekstem do zrealizowania czarnej komedii wyśmiewającej … Dowiedz się więcej

Musimy porozmawiać o Clemence – recenzja filmu „Dwa bieguny Clemence” – AFF

Do sekcji Konkurs Spectrum tegorocznej edycji American Film Festival trafił fabularny debiut Alex Heller, Dwa bieguny Clemence, będący swoistą artystyczną autoterapią z racji dekonstrukcji własnych doświadczeń związanych z chorobą dwubiegunową. Scenarzystka, reżyserka i odtwórczyni głównej roli w jednym mierzy się także z typowym dla wchodzenia w dorosłość bagażem oczekiwań, zarówno rodzicielskich, jak i społecznych, a … Dowiedz się więcej

Boyhood – recenzja filmu „War Pony” – WFF

Riley Keough, aktorka znana z American Honey (2016), Zoli (2020) i Diabła wcielonego (2020), połączyła siły z amerykańską producentką i reżyserką, Giną Gammell, a efektem ich współpracy jest jeden z bardziej oryginalnych filmów tego roku, War Pony. Ta klimatyczna opowieść coming of age, osadzona na gruncie rdzennej tożsamości i plemiennej przynależności, zdążyła zdobyć już szereg … Dowiedz się więcej

All eyes on me – recenzja filmu „Spree”

„Jeśli nie dokumentujesz swojego życia, nie istniejesz” – mówi do nas główny bohater Spree, filmu Jewgienija Kotliarenki i w odniesieniu do dzisiejszych czasów, trudno nie przyznać mu racji. W końcu niemal wszyscy jesteśmy częścią socialmediowej machiny – codziennie oddajmy się rytuałowi „like, share, follow”, czy to z przyczyn zawodowych, czy prywatnych. Internet jako medium otworzył … Dowiedz się więcej