Sundance 2021 – na co warto zwrócić uwagę?

Sundance 2021 – na co warto zwrócić uwagę?

We wtorek ogłoszono program festiwalu Sundance, który odbędzie się w formie online między 28 stycznia a 3 lutego 2021 roku. Część filmów będzie objęta geoblokadą, część dostępna dlacałego świata, szczegółów jednak wciąż nie znamy. Na co warto czekać? W tekście omówimy najciekawsze tytuły ze wszystkich sekcji.

Prime Time, reż. Jakub Piątek

Polskich widzów na pewno najbardziej ekscytuje obecność w konkursie filmów zagranicznych debiutu Jakuba Piątka p.t. Prime Time. To dramat, którego fabuła może się kojarzyć z Zakładnikiem z Wall Street Jodie Foster. Akcja dzieje się w 1999 roku i opowiada o Sebastianie, człowieku, który z bronią wchodzi do studia telewizyjnego i terroryzuje obsługę, by móc się wypowiedzieć w tytułowym paśmie najwyższej oglądalności. W rolach głównych Bartosz Bielenia i Magdalena Popławska. Przypominamy, że w 2019 roku w tym samym konkursie nagrodę za najlepszą rolę otrzymała Krystyna Janda (Słodki koniec dniaNASZA RECENZJA).

Najciekawszym konkurentem naszego rodzynka będzie niewątpliwie One for the Road, czyli najnowszy projekt Tajlandczyka Baza Poonpiriya. Twórca ten zasłynął z krwawego kina gatunkowego (Śmiertelne odliczanie, 2012; Bad Genius, 2017), którym zdobył sporą sławę w Chinach. Dzięki temu na najnowszy projekt zdobył duży budżet i rozpoznawalnego producenta – samego Wonga Kar Waia! Film opowiada o demonach przeszłości, z którymi muszą skonfrontować się Boss, właściciel baru w Nowym Jorku i jego przyjaciel Aood, gdy ten drugi dowiaduje się o terminalnym stadium raka. Jeśli jesteście ciekawi, jak wygląda kino Poonpiraya, to udostępnia on swoje krótkie metraże i teledyski na oficjalnym kanale na Vimeo TUTAJ.

Luzzu, reż. Alex Camilleri

Jeśli jak ja jesteście fanami kinematografii z nieoczywistych miejsc, to nie możecie przegapić Luzzu, czyli pełnometrażowej produkcji z… Malty. To debiutancki film Alexa Camilleri’ego, który kina uczył się w Stanach, jest absolwentem kursów Sundance i Film Independent. Sukcesy odnosił jako dokumentalista (w 2010 roku dostał nagrodę dla najlepszego dokumentu studenckiego w Cannes) i autor krótkich metraży. Jego Keep The Change wygrało festiwal Tribeca w 2017 roku, a kolejny film pokazywany był m.in. w Wenecji i Toronto. Tytułowe luzzu to charakterystyczne dla tej wyspy kolorowe łodzie rybackie, które przez lata urosły do miana symbolu kraju. Na jednej z nich pracuje protagonista, który musi podjąć wielkie ryzyko łamiąc wielowiekowe rodzinne tradycje i prawo, by zapewnić byt swojej dziewczynie i nowonarodzonemu dziecku.

Wiele obiecujemy sobie po pierwszym, acz nie ostatnim na tej liście, filmie odnoszącym się do pandemii. Brazylijskie The Pink Cloud opowiada o tytułowym zjawisku atmosferycznym, które jest na tyle śmiercionośne, że zmusza ludzi do pozostania w domu. Giovana i Yago zostają uwięzieni w jednym mieszkaniu na lata i chociaż są obcymi sobie ludźmi to muszą z dnia na dzień stać się de facto parą. Na każdego z nich działa to różnie.

Z konkursu głównego najbardziej czekamy na I Was a Simple Man, drugi pełny metraż Christophera Makoto Yogiego, twórcy pokazywanego na Warszawskim Festiwalu Filmowym i dostępnego w serwisie MUBI Sierpnia u Akiko (NASZA RECENZJA). Twórca ponownie osadza historię na swoich rodzimych Hawajach. Tym razem będziemy obserwować rodzinę, której nestor znajduje się u progu śmierci, demony przeszłości i niezałatwione sprawy nie dadzą mu jednak odejść w pokoju. W jednej z głównych ról Constance Wu znana ze Ślicznotek (NASZA RECENZJA) i Bajecznie bogatych Azjatów.

Prisoners of the Ghostland, reż. Sion Sono

W niekonkursowej sekcji Premieres zobaczymy 14 filmów. Nas na pewno najbardziej ekscytuje  Prisoners of the Ghostland, czyli najnowszy projekt japońskiego mistrza Siona Sono. Rzecz opowiada o kryminaliście granym przez samego Nicolasa Cage’a, który pragnie się uwolnić od klątwy poprzez uratowanie uprowadzonej dziewczyny (Sofia Boutella). Para próbuje uciec z fantastycznego i kierującego się własnymi prawami świata duchów. Zgodnie z oficjalnym opisem to opowieść o pięknie i przemocy, w której estetyka dalekiego wschodu zderza się z amerykańskim kinem klasy B. Mający na swoim koncie grę m.in. w adaptacjach Lovecrafta, kinie śmieciowym, Mandy (NASZA RECENZJA), czy współpracę z Davidem Lynchem, Nicolas Cage nazywa projekt Sona „najdzikszym filmem, który kiedykolwiek robił”.

Znacie zespół Sparks? Możliwe, że nie. Znają go za to wasi ulubieni muzycy tacy jak Depeche Mode, Erasure, czy Pet Shop Boys. W dokumencie The Sparks Brothers pięciu dekadom istnienia amerykańskiego duetu przygląda się sam Edgar Wright. Zgodnie z oficjalnym opisem jest to historia zespołu który jednocześnie jest: pełen sukcesów, niedoceniany, bardzo wpływowy i całkowicie przegapiony przez publikę.

Ben Wheatley, jeden z największych mistrzów brytyjskiego kina gatunkowego (Turyści, High-Rise, A Field in England) po chałturze dla Netflixa (Rebeka) powraca do kina, w którym czuje się najlepiej. In the Earth to artystyczny horror nakręcony przez ledwie 15 dni w sierpniu tego roku podczas przerwy na planie filmu Tomb Raider 2. In the Earth opowiada o epidemiologu, który wspólnie z pracownikiem parku narodowego wchodzi w głąb dżungli w celu badań nad lekiem na trawiącą cały świat pandemię tajemniczego wirusa. Gdy zapada noc, las zdaje się budzić do życia, a podróż staje się przerażającą drogą ku jądru ciemności.

Także w temacie COVID-19 swój kolejny dokument przygotowała Nanfu Wang (Polityka jednego dziecka NASZA RECENZJA). Mieszkająca w Stanach Chinka w filmie In The Same Breath pokazuje jak propaganda rządowa i poglądy polityczne mieszkańców wpłynęły na rozwój pandemii w Chinach i USA. W ramach ujawniania grzechów Pekinu film ma pokazywać, że sytuacja w Państwie Środka nie jest tak różowa, jak oficjalne badania i raporty wskazują.

Ceniona aktorka Robin Wright pierwsze szlify reżyserskie zbierała na planie House of Cards, gdzie zrealizowała kilka odcinków. Teraz debiutuje w pełnym metrażu za sprawą filmu Land. Główna bohaterka, grana przez samą Wright po dramatycznym wydarzeniu, w którym straciła najbliższych w ramach walki z żałobą ucieka w dzikie lasy Kanady. Tam poznaje myśliwego, granego przez Damiena Bichira. To spotkanie pcha ją do rozliczeń z własnymi demonami. Za scenariusz odpowiada Liza Hannah, która znana jest z tytułów inspirowanych Złotą Erą Hollywood – The Post Stevena Spielberga i Niedobranych Jonathana Levine’a.

Brytyjski reżyser Sean Ellis od początku kariery wykazuje zainteresowanie walką człowieka ze złym systemem w różnych epokach i miejscach świata i przedstawiania jej w formie thrillera. Zasłynął w 2013 roku za sprawą realizowanego na Filipinach Metro Manila, zaś w 2016 roku stworzył Operację Anthropoid o zamachu na Reinharda Heydricha. Tym razem Ellis przenosi nas aż do końcówki XIX wieku. Oddalona od cywilizacji wioska we Francji staje się obiektem ataku dzikich zwierząt, ale to dopiero preludium do opowieści o ukrytym w ludziach źle. Eight for Silver to także udział nagradzanych ekspertów od spraw technicznych, montażysty filmów Jorgosa Lanthimosa – Jorgosa Mavropsaridisa, kostiumografki Madaline Fontaine (Jackie, Amelia), czy charakteryzatora Jeana-Chrostophe’a Spadacciniego (Tożsamość Bourne’a, Van Goghe. U bram wieczności).