Para buch, kura w ruch! – recenzja filmu „Pióra” – Nowe Horyzonty

Para buch, kura w ruch! – recenzja filmu „Pióra” – Nowe Horyzonty

Nagrodzone na festiwalu w Cannes w sekcji Tygodnia Krytyki oraz wyróżnione w konkursie festiwalu Nowe Horyzonty Pióra w reżyserii Omara El Zohairiego to inspirowana motywami literackimi z utworów Franza Kafki, egipska opowieść o przemianie mężczyzny w kurę i beznadziejnej walce kobiety w groteskowo męskim świecie iluzji i pieniądza, którego krajobraz zdobią fabryczne kominy.

W tym industrialnym kotle, z którego buchająca wiecznie para atakuje mieszkańców pobliskiej osady i rozpuszcza swe toksyny w cieczy rodzinnych dramatów, kobieta zostaje sprowadzona do pozbawionej głosu służki. Otoczona przez mężczyzn i obiekty będące przedłużeniami ich ego lub manifestacjami wybujałej proletariackiej fantazji o życiu klas wyższych (niczym gadżety na półkach w Klasa robotnicza idzie do raju), pozostaje uwięziona w absurdalnej pętli błędnego koła, którym obraca penis. Szukając pracy, odbija się od drzwi kolejnych instytucji, żegnana poczuciem alienacji względem płci przeciwnej. Jeśli udaje jej się zarobić pieniądze, to przy brutalnym i graficznie odpychającym zajęciu w rzeźni (sceny rodem z Krwi bestii Franju) lub pielęgnując posadzkę prywatnej willi, zdobionej antycznym posągiem Wenus – artystycznej reprezentacji kanonu piękna, ustanowionego tysiące lat temu przez greckich panów domu. Nie wyłania się z tych obrazów grubo ciosana propaganda, a raczej subtelny feministyczny przekaz wynikający z zależności w zbudowanym przez reżysera fikcyjnym świecie.

Relacja łącząca kapitalizm z patriarchatem jest podkreślona grubą kreską, bowiem nie tylko trudność z dostępem do pieniądza staje się przeszkodą na drodze do emancypacji, ale również fizyczna i psychiczna przemoc mężczyzn, wykorzystujących materialną pozycję opuszczonej bohaterki. Symbolika zamkniętego okna, chroniącego domowe ognisko przed chmurą dymu dobiegającą z pobliskiej fabryki, a jednocześnie osadzającego matkę w areszcie z małymi chłopcami, potencjalnymi oprawcami, mieni się jako trafna metafora beznadziejnej ucieczki od jednego mężczyzny prosto w sidła drugiego. W tym kontekście interesujące jest zakończenie filmu o zapachu telewizyjnej czerwonej róży, ewokujące jednocześnie pogodzenie z trudnym losem i złapanie oddechu (!), jakich można było doświadczyć w finale Świeżego powietrza, debiutanckiego utworu Agnes Kocsis, której znakomity Eden walczył o nagrodę w trakcie zeszłorocznej edycji wrocławskiego festiwalu (NASZA RECENZJA).

Pióra

Pieniądz jest tak naprawdę jednym z głównych bohaterów Piór, tuż obok praktycznie niemej kobiety, i dowodzi racji delezjańskiej teorii długości filmu, opartej o szczątkową analizę dzieła Bressona. Porównanie nieprzypadkowe, bo El Zohairy czerpie pełnymi garściami z dokonań mistrzów. Z jednej strony detale, których kadr wypełniają dłonie i szeleszczące w nich papierki – reprezentantem władzy, z drugiej przepięknie oświetlone wnętrza w dzielnicach biedy, odsyłające do estetyki Pedro Costy, a z jeszcze innej niemal postapokaliptyczny pejzaż robotniczego miasteczka, którego ulice przemierza Antonioniowska Giuliana – tym razem zostawiająca swego syna w jednym z trujących ekosystem molochów, by zarabiał na chleb i utrzymanie rodziny. Fotografia Kamala Samiego jest godna odnotowania – przekazuje informacje o tym tajemniczym, po części magicznym świecie w sposób nienachalny i pozwalający na samodzielne odczytanie sensów przez aktywnego widza.

Wspomniane zakończenie debiutanckiego utworu Egipcjanina, wieńczące kafkowski labirynt i absurd niecodziennej sytuacji, można odbierać dwojako – rozwiązanie tajemnicy, interpretacyjna dosłowność i pozytywne perspektywy na przyszłość, lub brak nadziei i skazanie na wieczne zamykanie okien w obronie przed sztuczkami hochsztaplerów, których karmi się własną piersią. Odpowiedź nie jest tak istotna, bowiem magia metamorfozy ma funkcje Heideggerowskiego młotka, który pęknięty prowokuje do zadawania pytań o jego naturę. Podobną rolę pełni pokaz iluzji – niezależnie od tego, czy mężczyzna znika i jego dusza zostaje uwięziona w zwierzęciu symbolizującym konserwatywny stereotyp opiekunki domowego ogniska, czy tylko ucieka z kieszenią wypchaną gotówką, prowadzi do kwestionowania ról płciowych w strukturze społecznej.

Tomasz Poborca
Tomasz Poborca
Pióra plakat

Pióra

Tytuł oryginalny: Feathers

Rok: 2021

Gatunek: czarna komedia, dramat

Kraj produkcji: Egipt

Reżyseria: Omar El Zohairy

Występują: Samy Bassouny, Mohamed Abd El Hady, Fady Mina Fawzy i inni

Ocena: 4/5