Nieznośny ciężar wielkiego talentu – recenzja filmu „The Featherweight” – Wenecja 2023

Niezależnie od tego, jak wielki byłeś, świat może o tobie zapomnieć. Tak po części stało się z Williem Pepem, uważanym za najwybitniejszego pięściarza wagi piórkowej w historii, mistrzem świata w latach 1942-50, który w trakcie trwającej 23 lata (z przerwami) kariery stoczył niebagatelną liczbę 241 walk zawodowych. Biografia Pepa zainspirowała operatora Roberta Kolodny’ego do pełnometrażowego reżyserskiego debiutu pokazanego w weneckiej sekcji Orizzonti. Jak jednak nakręcić film o kimś, kto pamiętany jest tylko przez fanatyków historii boksu?

Klasyczny film bokserski odpadał, takie kino w 2023 roku nikogo nie obchodzi, a artysta wywodzący się z nowojorskiego undergroundu (współpracował m.in. z braćmi Safdie, Laurą Poitras czy Seanem Pricem Williamsem) nie był zainteresowany kolejnym nudziarstwem prosto na vod w stylu Kamiennych pięści. Zamiast tego pomyślał, co by było, gdyby w 1965 roku powstał dokument portretujący sensacyjny powrót na ring czterdziestotrzyletniego Williego Pepa, członka bokserskiego Hall of Fame.

Robert Kolodny na planie wcielił się więc w reżysera Hermana Zupana, a całość przybrała formę paradokumentu obserwacyjnego. Za kamerą stanął Adam Kolodny, jego młodszy brat, wyposażony w kamerę ARRI Alexa, pozwalającą udawać celuloidowe 16mm, ale mający także na podorędziu autentyczne kamery 16mm i Super8, lecz – ze względu na niski budżet – z bardzo ograniczoną ilością taśmy. Wiecznie trzęsący się obiektyw trzymanego w rękach sprzętu, połączony z licznymi zbliżeniami na twarz a także wykorzystaniem archiwalnych materiałów z Madison Square Garden pozwolił filmowcom na stworzenie wyjątkowo intrygującej i porywającej iluzji faktycznego dzieła z epoki.

Głównym tematem The Featherweight jest pytanie o cenę sławy oraz osiągnięcie szczytu. Czy po tym, jak z dna drabiny społecznej wzleciałeś dzięki talentowi i ciężkiej pracy ku niebiosom, masz jeszcze prawo do normalnej przyszłości? Willie Pep zdaje sobie sprawę ze swojej bokserskiej wybitności, lecz co z tego – skoro jest już po czterdziestce, nikt go nie chce zatrudnić, a z mającą aktorskie ambicje (lecz umiarkowanie utalentowaną w tym zakresie) żoną Lindą coraz częściej tylko się kłócą. Nawet jedyny syn – Billy, zamiast go podziwiać, raczej chce staruszkowi utrzeć nosa by choć we własnej głowie się uniezależnić. Pętla chaosu, krzyków i rozczarowań zaciska się na szyi Williego, a barki się uginają, chociaż to niby tylko waga piórkowa.

Godne uwagi jest faktograficzne przygotowanie twórców. Chociaż oczywiście jest to fabuła, a nie non-fiction więc nie powinniśmy wyciągać z niej żadnej faktografii na temat bohaterów, to bliska współpraca ze wspomnianym Billym a także godziny spędzone na riserczu, w tym m.in. kręcenie scen ulicznych przed prawdziwym domem Willego Pepa zaowocowały niezwykle plastycznym obrazem włoskiej społeczności Nowego Jorku połowy lat 60. Fakt, że ekipa miała ledwie 18 dni zdjęciowych, co wymuszało bardzo szybką pracę i uniemożliwiało większą liczbę dubli, także przyłożył się do stworzenia atmosfery niesamowitej autentyczności i plastyczności obrazu.

Ostatnim elementem tworzenia iluzji prawdziwego non-fiction była współpraca z Robertem Greenem, uznanym dokumentalistą, reżyserem m.in. Netflixowej Procesji, nagrodzonego w Sundance Kate gra Christine oraz rywalizującej w konkursie Nowych Horyzontów Aktorki. Greene był nie tylko producentem The Featherweight ale także głównym montażystą, co pozwoliło mu odcisnąć dodatkowe dokumentalne piętno na projekcie końcowym.

Chociaż Robert Kolodny Lido opuścił z pustymi rękoma, to nie mam wątpliwości, że z taką skalą talentu, jaką zaprezentowało jego debiutanckie dzieło, czeka go jeszcze wielka kariera. The Featherweight to obowiązkowa pozycja do polowania na wszelkich festiwalach, film nie tylko dla fanów sportu, ale przede wszystkim miłośników kina spragnionych nowych form opowiadania dobrze nam znanych historii. 

Marcin Prymas
Marcin Prymas

The Featherweight

Tytuł oryginalny:
The Featherweight

Rok: 2023

Kraj produkcji: USA

Reżyseria: Robert Kolodny

Występują: James Madio, Ruby Wolf, Keir Gilchrist i inni

Ocena: 4/5

4/5