Zagraj to jeszcze raz, T-Rex – recenzja filmu „Jurassic World: Upadłe królestwo”

Nie od dziś wiadomo, że w mulitipleksach najlepiej sprzedają się wszelkiej maści remaki i sequele. Gdy do tego dodamy fakt, że nostalgia za latami 80. i 90. trwa w najlepsze, nie dziwi, że producenci dwoją się i troją by utrzymywać żywotność serii filmowych i reaktywowywać kolejne. Powstało jednak pytanie, jak sprawić by obok dawnych oddanych fanów przyciągnąć do kina nowe pokolenie widzów nie znających „prehistorycznych” dzieł, którymi zachwycali się ich rodzice.

Cofnijmy się do roku 2015, kiedy to twórcy „Jurassic World” i (prawdopodobnie) niezależnie Ci odpowiedzialni za „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy” stworzyli nową-starą kategorię filmu zwaną „sequelo-remako-reboot”. Film Colina Trevorrowa na tyle skutecznie pogodził potrzeby różnych grup wiekowych widowni, że stał się jednym z największych przebojów kinowych wszech czasów. Stanowił nowe otwarcie dostarczając nowych bohaterów, jednocześnie odwołując się do wydarzeń z poprzednich części i powtarzając to co przyczyniło się do sukcesu pierwszej odsłony „Parku Jurajskiego”. Wszystko to dostosowane oczywiście do współczesnych standardów hollywoodzkich blockbusterów. Powróciliśmy zatem na Isla Nublar i znów zobaczyliśmy park rozrywki. Tym razem jednak już w pełni funkcjonujący i w o wiele większej skali niż poprzednio. Znów obserwowaliśmy dinozaury z perspektywy dwójki dzieci i pary naukowców.

Jak w tym kontekście odnajduje się „Jurassic World: Upadłe królestwo”? Znów pewnym odniesieniem może tu być seria „Star Wars”, gdzie „Przebudzenie mocy” było „miękkim remakiem” „Nowej nadziei”, a następujący po nim „Ostatni Jedi” konstrukcyjnie czerpie pomysły z „Imperium kontratakuje”. Jednak podczas, gdy nowa część gwiezdnej sagi staje w opozycji do kanonu, twórcy sequelu dinozaurowego przeboju dostarczają fanom serii dokładnie tego, czego mogli się spodziewać.

Bohaterowie znów muszą wrócić na wyspę Isla Nublar, aby pomóc w akcji ratunkowej dinozaurów, którym grozi ponowne wyginięcie z powodu niechybnego wybuchu wulkanu. Owen (Chris Pratt) początkowo, niczym dr Ian Malcolm z „Zaginionego świata”, opiera się jednak powrotowi. Na miejscu, i tu znów podobieństwo, czeka zaś uzbrojona po zęby ekipa żołnierzy, którzy, jak się później okaże, mają niecne plany co do dinozaurów wywiezionych z wyspy.

Chyba już tradycją tej serii jest nagłe pojawianie się rzeczy bądź osób potrzebnych akurat w scenariuszu. W ”Zaginionym świecie” okazało się ni stąd, ni zowąd, że istnieje druga wyspa z dinozaurami. W „Upadłym królestwie” okazuje się, że John Hammond, twórca pierwszego Parku Jurajskiego, miał kluczowego wspólnika Benjamina Lockwooda. Jak mogło nam to umknąć przez cztery poprzednie części? Nie mówiąc już o aktywnym wulkanie jako niespodziewanym sąsiedzie parku. Dr Malcolm, jako wzorowy matematyk, powraca, aby jako znawca wszelkich nauk przyrodniczych, ludzkiej natury i behawiorystyki gadów, ostrzegać przed nadciągająca zmianą w świecie.

Najbardziej smutne wydają się jednak sceny, gdy twórca katastroficznego filmu „Niemożliwe” J.A. Bayona nie potrafi wiarygodnie oddać spustoszenia jakie niesie za sobą erupcja wulkanu. Hiszpański reżyser odzyskuje jednak swój autorski pazur, gdy akcja przenosi się do posiadłości Lockwooda. Najmocniejszymi elementami „Upadłego królestwa” są bowiem utrzymujące się napięcie i zabawa horrorowymi konwencjami w drugiej połowie filmu. Na uwagę zasługuje również wątek budowany wokół naukowca, jego wnuczki i głównego villaina. Scena licytacji jest trafnym komentarzem do współczesnej obsesji władzy, pieniądza i wiecznej wojny, idąca dużo dalej niż rozważania z „Zaginionego świata”.

Mimo niespecjalnie przekonującego scenariusza, ledwie naszkicowanych głównych bohaterów i poczucia wtórności, nowa odsłona „Parku Jurajskiego” potrafi zapewnić niezobowiązującą rozrywkę na przyzwoitym poziomie, dając jednocześnie nadzieję na zamknięcie trylogii, które wniesie trochę świeżości do serii.

Krystian Prusak
Krystian Prusak

Jurassic World: Upadłe królestwo


Tytuł oryginalny: "Jurassic World: Fallen Kingdom "

Rok: 2018

Gatunek: akcji

Reżyser: J.A. Bayona

Występują: Chris Pratt, Bryce Dallas Howard, Jeff Goldblum i inni

Dystrybucja: UIP

Ocena: 3/5