Na co do kina? #83 Cotygodniowy przegląd premier

Na co do kina? #83 Cotygodniowy przegląd premier

Z nadejściem drugiego tygodnia nowego roku przygotowaliśmy bardziej czytelny i przejrzysty układ naszego przeglądu premier. Mamy nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. Nowością są wybrane indywidualne rekomendacje naszych redaktorów spośród obfitych katalogów serwisów VOD. Warto jednak ruszyć się z kanapy do kina, bowiem poniższy zestaw wydaje się całkiem interesujący. Lucas Hedges próbuje udowodnić, że jest bardziej wiarygodnym narkomanem od Timothee’ego Chalameta, Christian Bale, że kolejna metamorfoza mu nie straszna, a Eryk Lubos, że pokona w walce Mameda Chalidowa. Do tego disneyowska animacja nie tylko dla internautów i azjatyckie foodporn nie tylko dla miłośników ramenu. Jest w czym wybierać!

PREMIERA TYGODNIA:

VICE

Tytuł oryginalny : Vice
Rok: 2018
Gatunek: biograficzny
Kraj produkcji: USA
Reżyser: Adam McKay
Występują: Christian Bale, Amy Adams i inni
Dystrybucja: Forum Film Poland Sp. z o.o.

„Vice” to amerykański film biograficzny w reżyserii Adama McKaya opowiadający historię Dicka Cheney’a, wiceprezydenta USA za prezydentury George’a W. Busha, uznawanego często za najpotężniejszego człowieka na tym stanowisku w dziejach Stanów Zjednoczonych.

OCZEKIWANIA:

  •  prawdziwa uczta aktorska: Christian Bale (Złoty Glob za tę rolę), Amy Adams, Steve Carell i Sam Rockwell,
  •  reżyser twórcą kapitalnego „Big Short” z podobną obsadą,
  •  liczne nominacje m.in. do Złotych Globów, nagród BAFTA i Critics Choice,
  •  jeden z prawdopodobnych oscarowych faworytów.

OBAWY:

  • umiarkowanie dobre przyjęcie amerykańskiej krytyki (63% na Rotten Tomatoes),
  •  chłodne opinie widowni w USA (CinemaScore C+, ocena na IMDb 7,1/10),
  • potencjalny oscar bait i nudny film na ważny temat.

UNDERDOG

Tytuł oryginalny : Underdog
Rok: 2018
Gatunek: dramat sportowy
Kraj produkcji: Polska
Reżyser: Maciej Kawulski
Występują: Eryk Lubos, Mamed Chalidow, Aleksandra Popławska i inni
Dystrybucja: Next Film

JUŻ WIDZIELIŚMY:

Dziś do kin zawita jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich produkcji – “Underdog” w reżyserii Macieja Kawulskiego. Dzięki uprzejmości Next Filmu miałem okazję zobaczyć go podczas premiery galowej. „Underdog” nie jest filmem do końca udanym, przede wszystkim ze względu na pełen schematów scenariusz, wypełniony fatalnymi dialogami, ale trzeba przyznać, że był tworzony z sercem. Reżyser chciał przybliżyć nam świat MMA, sceny walk pokazać w sposób żywy i absorbujący, a bohaterów przedstawić tak, by nie stali się nam obojętni. Pierwsze skrzypce odgrywa tu Eryk Lubos, tworząc jedną z najlepszych kreacji w życiu, w scenach sportowych dorównując zawodnikom KSW. Niestety relacja nie była symetryczna i szereg zatrudnionych naturszczyków wypada bardzo słabo w scenach obyczajowych.

Marcin Grudziąż
Marcin Grudziąż

RALPH DEMOLKA W INTERNECIE

Tytuł oryginalny : Ralph Breaks the Internet
Rok: 2018
Kraj produkcji: USA
Reżyser: Rich Moore, Phil Johnston
Gatunek: animacja, komedia, familijny
Dystrybucja: Disney

Pierwsza część przygód Ralpha Demolki była swojego czasu świeżym powiewem nostalgii. “Ralph Demolka w internecie” zabiera nas z zakurzonego salonu gier arcade w świat vlogów, streamów, memów i filmików z kotkami.

OCZEKIWANIA:

  • popkulturowe smaczki, które  stanowiły o sile pierwszej części,
  • satyra na pełen absurdów internetowy świat,
  • widziane w zwiastunie disneyowskie księżniczki!
  • Disney zazwyczaj nie zawodzi.

OBAWY:

  • koncept niebezpiecznie zbliżony do  “Emotki. Film”,
  • przeniesienie środka ciężkości z czasów początków gier wideo do bezdusznej epoki cyfrowej,
  • odcinanie kuponów od sukcesu oryginału.

RAMEN. SMAK WSPOMIEŃ

Tytuł oryginalny : Ramen Teh
Rok: 2018
Kraj produkcji: Singapur, Japonia, Francja
Gatunek: obyczajowy
Reżyser: Eric Khoo
Występują: Tsuyoshi Ihara, Shogen, Takumi Saitoh
Dystrybucja: Aurora Films

JUŻ WIDZIELIŚMY:

Ojciec Masato umiera. Młody mężczyzna, postawiony nagle w nowej sytuacji, pozostawia rodzinną restaurację w japońskim mieście Takasaki i udaje się w podróż do Singapuru, gdzie mieszka rodzina matki. Tam ma zamiar poznać nie tylko historię życia rodziców, ale też w jakiś sposób wyrazić emocje, jakie wezbrały w nim w ostatnim czasie. A zrobić to może poprzez stworzenie nowej potrawy, łączącej wpływy kultury japońskiej i singapurskiej.

„Ramen. Smak wspomnień” to na pierwszy rzut oka reprezentant nieformalnego nurtu kina kulinarnego, skomponowany z apetycznych ujęć potraw i osnuty na swoistej fabularyzowanej kronice podróży po knajpach i restauracjach. Jednak Eric Khoo nie poprzestaje na tym i świadomy trudnych dziejów Azji Południowo-Wschodniej, z rozmysłem prowadzi Masato, a za nim i widza, w odmęty problemów ciągnących się przez długie lata. Podróż bohatera staje się zatem wyprawą w głąb międzypokoleniowego doświadczenia Historii i sposobem na odnalezienie porozumienia – pomiędzy członkami rodziny, ale i z samym sobą. Językiem komunikacji i sposobem na wyrażenie siebie staje się sztuka kulinarna, choć dobrze wiemy, że jej miejsce mogłaby zająć każda inna gałąź ludzkiej aktywności. Twórcy pokazują po prostu, że zawsze lepiej jest przekuwać doświadczenie życia w coś pozytywnego. Brzmi banalnie? Owszem, „Ramen Teh” korzysta ze sprawdzonych schematów kina obyczajowego, nie unika emocjonalnych zagrywek i wyciskania łez, ale Khoo ogrywa te schematy ze szczerością i prostotą. A to niezbędne warunki, by można było rozkoszować się sentymentalnym kinem dla romantyków, jakim bez wątpienia jest „Ramen. Smak wspomnień”. Jeśli powyższy opis Was nie zachęca, może zrobi to pierwsza w polskim Internecie recenzja filmu autorstwa Marcina Grudziąża.

Wojciech Koczułap
Wojciech Koczułap

POWRÓT BENA

Tytuł oryginalny: Ben is Back Rok: 2018
Kraj produkcji: USA
Gatunek: dramat, obyczajowy
Reżyser: Peter Hedges
Występują: Julia Roberts, Lucas Hedges, Courtney B. Vance
Dystrybucja: Best Film

Druga odsłona nieformalnej “trylogii chłopców” czyli filmów mających swoją światową premierę pod koniec 2018 roku, a w głównej roli jednego z dwójki Lucas Hedges/Timothee Chalamet i opowiadających o wielkich problemach młodych ludzi i ich rodziców. Po rozczarowującym (acz nie dla każdego, zapraszamy do naszej bardzo pozytywnej recenzji pióra Oli Szwarc) “Moim pięknym synu” czas na “Powrót Bena”. Za kamerą Peter Hedges (“Co gryzie Gilberta Grape’a?”) po drugiej stronie jego szalenie uzdolniony syn Lucas oraz Julia Roberts, której rola jest bardzo pozytywnie odbierana przez krytykę. Przed widzami doba z życia walczącego z uzależnieniem chłopaka i jego kochającej matki, a to wszystko w atmosferze trwających świąt Bożego Narodzenia.

OCZEKIWANIA:

  • aktorska uczta,
  • udane wykorzystanie ograniczonego czasu,
  • ukazanie relacji matki z synem.

OBAWY:

  • duże stężenie “szczęśliwych zbiegów okoliczności”,
  • szantaże emocjonalne,
  • przeciętność.

CO NA VOD?

HIGH SCORE GIRL

Tytuł oryginalny: Hai Sukoa Garu
Rok: 2018
Kraj produkcji: Japonia
Gatunek: animacja, coming of age
Reżyser: Yoshiki Yamakawa
Dystrybucja: Netflix

GRZEGORZ NAROŻNY POLECA:

Dzisiejsza rekomendacja może wydać się nietypowa, bo jako osoba od dziecka zafascynowana grami wideo, polecam Wam coś prosto od serca. Jeśli nie macie uczulenia na anime, a przy okazji urodziliście się w latach 80. lub wczesnych 90. i z rozrzewieniem wspominacie salony gier z automatami, koniecznie powinniście odpalić Netflix i obejrzeć 12-odcinkowy serial „High Score Girl”.

Jest to adaptacja mangi autorstwa Rensuke Oshikiri i opowiada o kilku latach z życia młodego zapalonego gracza Haruo i jego skomplikowanej relacji z milczącą klasową prymuską Oono. Łączy ich zamiłowanie do Street Fightera, a dzieli cała reszta. Otrzymujemy wnikliwe spojrzenie na rozwój elektronicznej rozrywki przede wszystkim przez pryzmat arcade’owych bijatyk, zahaczając przy tym o konsole. Zaczynamy w 1991 roku, kiedy wyszedł Street Fighter II, a kończymy w 1994, w okolicach premiery pierwszego PlayStation.

Nie ukrywam, że jest to pozycja mocno hermetyczna i sprofilowana typowo pod graczy. Nie dość, że twórcy zasypują nas setkami tytułów gier, to jeszcze dużo czasu poświęcają na ukazanie ich w akcji. Bohaterowie grają, grają i jeszcze raz grają. Wspomniany Street Fighter II we wszystkich możliwych wariacjach, Final Fight, Mortal Kombat, Darkstalkers, Virtua Fighter, Samurai Shodown to tylko niektóre z gier, jakie tu ujrzymy. Jeśli przynajmniej połowa z wymienionych wywołuje u Was szybsze bicie serca, to High Score Girl jest pozycją obowiązkową. Całą resztę może przyciągnąć dość ciekawie poprowadzona opowieść typu coming of age lub po prostu portret Japonii lat 90. Nie dajcie się zwieść pozornie dziecinnej kresce, to anime zdecydowanie dla minionego pokolenia, wpisujące się w panującą modę na nostalgię.

PS

Nie decydujcie się na polski dubbing! Mimo, że techniczne nie jest najgorszy, w tłumaczeniu ginie mnóstwo smaczków.

Grzegorz Narożny
Grzegorz Narożny