Zapiski zbrodni – recenzja filmu „Kto napisze naszą historię”

Zapiski zbrodni – recenzja filmu „Kto napisze naszą historię”

Minęły 74 lata od czasu zakończenia II wojny światowej, a dla Polski nadszedł kluczowy moment jeżeli chodzi o debatę dotyczącą miejsca historii we współczesnym społeczeństwie. Dwa podejścia narodu do kwestii upamiętnienia reprezentować mogą zbudowane w centrum stolicy Muzeum Powstania Warszawskiego i Muzeum Żydów Polskich POLIN, które nie kryją się ze wzajemną niechęcią. Jak pisał Andrzej Nowak w artykule „Westerplatte czy Jedwabne”, Polacy nie mogą wypierać hańbiących elementów prawdy historycznej na rzecz jedynie tych podkreślających nasze bohaterstwo i ofiarę. Niedługo nie pozostanie już ani jeden żywy świadek Zagłady, a sposób, w jaki wykreujemy o niej pamięć nowym pokoleniom, zadecyduje o tym, jak zapisze się ona na stałe w naszej świadomości.

„Kto napisze naszą historię?” skupia się wokół działalności Oneg Szabat, podziemnej organizacji funkcjonującej w getcie warszawskim. Była to grupa kilkudziesięciu żydowskich literatów, którzy wiedząc, że prawdopodobnie sami nie dożyją czasów, by opowiedzieć prawdę, postanowili zgromadzić ją w metalowych skrzyniach i zakopać głęboko pod ziemią. Zapisywali wszystko, co wiedzieli, widzieli i słyszeli: w ich zapiskach znajdowały się nie tylko świadectwa ludzi, relacje wydarzeń, ale również plakaty z obwieszczeniami, zdjęcia i rysunki. Pomysłodawcy całego projektu Emanuelowi Ringelblumowi udało się wyjść poza otaczające go bestialstwo. Jako historyk z wykształcenia dążył do zgromadzenia zarówno jak najobszerniejszego materiału opowiadającego o codziennym życiu w getcie, jak i dowodów obciążających III Rzeszę. Archiwum Ringelbluma jest jednym z najważniejszych zasobów wiedzy na temat Zagłady Żydów, wpisanym w 1999 roku na listę UNESCO najcenniejszych zabytków światowego piśmiennictwa.

Film jest amerykańsko-polskim dokumentem fabularyzowanym, w którym odegrane przez polskich aktorów losy członków Oneg Szabat przeplatają się z oryginalnymi kronikami z getta. Reżyserię objęła Roberta Grossman, a produkcję Nancy Spielberg, siostra Stevena Spielberga. Obsada jest bardzo udana, a na ekranie zobaczymy dobrze znane polskiemu widzowi nazwiska. W rolę Emanuela Ringelbluma wcielił się Piotr Głowacki, jego żony Judyty – Karolina Gruszka, a główną bohaterkę Rachelę Auerbach, która jako jedna z trzech członków organizacji przeżyła wojnę, zagrała Jowita Budnik. Poza częścią fabularną trzymającą bardzo przyzwoity poziom są jeszcze kroniki. Co prawda, większość z nich została wydana przez Żydowski Instytut Historyczny i miałam okazję obejrzeć je wcześniej, jednak za każdym razem robią takie samo, porażające wrażenie.

„Kto napisze naszą historię?” prezentuje wiedzę bardzo rzetelnie. Scenariusz oparty jest na samych archiwach i stara się opowiedzieć zarówno o pozytywnych, jak i negatywnych postawach Żydów i Polaków wobec Zagłady. Zwraca uwagę na to, że życie w getcie to doświadczenie graniczne, a każdy dzień to nie tylko walka z opresją, ale również z własnymi instynktami. Podobno jest jedną z nielicznych relacji, w których padają gorzkie słowa wobec zachowania pobratymców w czasie akcji wysiedleńczej w 1943 roku. Po wojnie nikt już nie opowiadał podobnych rzeczy. Sam dokument jest wart polecenia szczególnie osobom, które nigdy nie słyszały ani o Oneg Szabat, ani o jego archiwach, a szerzej zainteresowanych odsyłam do zdigitalizowanych zbiorów.

https://delet.jhi.pl

 

Ania Grudziąż
Ania Grudziąż

Kto napisze naszą historię

Tytuł oryginalny: Who Will Write Our History

Rok: 2018

Gatunek: fabularyzowany dokument

Kraj produkcji: USA, Polska

Reżyser: Roberta Grossman

Występują: Jowita Budnik, Piotr Głowacki, Karolina Gruszka

Dystrybucja: Next Film

Ocena: 3.5/5