Tegoroczny Tydzień Filmu Niemieckiego (22 stycznia - 5 lutego 2026) organizowany wspólnie przez Dom Norymberski w Krakowie, Instytut Goethego w Warszawie oraz Konsulat Generalny Niemiec we Wrocławiu zagości w 13 kinach w 10 polskich miastach: w Gdańsku (Klub ŻAK), Katowicach (Światowid), Kielce (Moskwa), Krakowie (Kino Pod Baranami), Łodzi (Narodowe Centrum Kultury Filmowej w EC1 Łódź - Miasto Kultury), Opolu (Meduza, Studio i Helios Karolinka), Poznaniu (Muza), Rzeszowie (Zorza), Warszawie (Muranów, Kinoteka PKIN) i Wrocławiu (Nowe Horyzonty). Pełna Sala wedle tradycji objęła wydarzenie patronatem medialnym.
PROGRAM:
AMRUM
, reż. Fatih Akin
BABYSTAR
, reż. Joscha Bongard
BIEGNIJ, LOLA BIEGNIJ („Lola rennt”)
, reż. Tom Tykwer / tylko w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu
BOHATERKA („Herbin”)
, reż. Petra Volpe
DZIEWCZYNA Z KOLONII
, reż. Ido Fluk / tylko w Krakowie
KARLA
, reż. Christina Tournatzés
NIECH ŻYJE PRZYJAŹŃ! („Feste und Freunde: Ein Hoch auf uns!”)
, reż. David Dietl
STILLER
, reż. Stefan Haupt / tylko w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu
ŚWIATŁO („Das Licht”)
, reż. Tom Tykwer
WPATRUJĄC SIĘ W SŁOŃCE („In die Sonne schauen”)
, reż. Mascha Schilinski
AMRUM
(reż. Fatih Akin)
Nanning, dwunastoletni bohater najnowszego filmu Fatih Akina, to uosobienie porządnego chłopca z swoich czasów, jest dobrze wychowany, posłuszny, kochający rodziców i narodowosocjalistyczną ojczyznę. Zbliżający się koniec drugiej wojny i bombardowania niemieckich miast to powód przeprowadzki z Hamburga na tytułową wyspę Amrum, do domu rodzinnego matki. Chłopcu nie jest łatwo zintegrować się z lokalną społecznością, która mówi niezrozumiałym dialektem i w przeciwieństwie do rodziców oraz wuja, partyjnego funkcjonariusza, sceptycznie podchodzi do nazistowskiej ideologii, szczególnie w obliczu coraz trudniejszych warunków codziennego życia. Po urodzeniu czwartego dziecka, w dniu samobójstwa Hitlera, matka Nanninga popada w głęboką depresję i odmawia przyjmowania pokarmów, mówiąc, że jedyne na co ma ochotę to bułka z masłem i miodem. Jak w klasycznej baśni syn staje przed nie lada wyzwaniem i trudnościami, które musi pokonać, aby spełnić jej życzenie.
Fatih Akin zaadaptował i wyreżyserował wspomnienia z dzieciństwa swojego przyjaciela i mentora, znanego niemieckiego aktora Harka Bohma, któremu, ze względu na podeszły wiek, nie starczyło sił na realizację tego projektu. Film jest opowieścią o przyspieszonym dorastaniu w niełatwych czasach i nietypowym miejscu. Mieszkańcy wyspy Amrum mówią zagrożonym wymarciem północnofryzyjskim dialektem zwanym Öömrang. Ich rytm życia wyznaczają tu nie tylko typowe codzienne czynności, ale też przypływy i odpływy morza, odcinające wyspę od kontynentu. Wielkim atutem filmu, który swoją premierę miał podczas ostatniego festiwalu w Cannes w sekcji Un certain regard, są znakomite zdjęcia Karla Waltera Lindenlauba podkreślające surową urodę tego niezwykłego miejsca.
Fatih Akin to niemiecki reżyser, scenarzysta i producent filmowy pochodzenia tureckiego, urodzony w Hamburgu w 1973 roku. Studiował komunikację wizualną na hamburskiej Akademii Sztuk Pięknych, a jego kariera rozpoczęła się od filmów krótkometrażowych, zanim wyreżyserował swój pierwszy pełnometrażowy film Krótko i bezboleśnie w 1998 roku. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród, w tym Złotego Niedźwiedzia za obraz Głową w mur (2004) i Nagrody za Najlepszy Scenariusz w Cannes za Na krawędzi nieba (2007) oraz Złotego Globu za Najlepszy Film Nieanglojęzyczny W ułamku sekundy (2017).
BABYSTAR
(reż. Joscha Bongard)
Szesnastoletnia Luca jest gwiazdą mediów społecznościowych. Jak przekonują zdjęcia, filmy i posty na Instagramie prowadzi, wraz ze swoimi rodzicami, idealne życie. Ich firma influenserska „our_bright_life” to rodzinny, świetnie prosperujący biznes. Dzięki niemu rodzicom udało się osiągnąć nie tylko finansowy sukces, ale także awans społeczny, o czym przypominają córce, gdy ta próbuje schronić się przed wszędobylskim okiem kamery i zawalczyć o minimalną choćby niezależność. Dziewczyna nie ma praktycznie żadnych kontaktów z rówieśnikami, a jedynym jej powiernikiem jest jej własny awatar. Kiedy więc buntuje się i na kilka dni ucieka z domu do hotelu, aby móc spotkać się z realnymi ludźmi, harmonijny świat wspaniałej rodziny zaczyna się walić. Remedium na niesubordynację Luki ma być powiększenie rodziny i uczynienie z dziecka, które się urodzi, nowego centrum instagramowej uwagi.
„W świecie, w którym prywatność staje się towarem, a rodzinne życie treścią do sprzedaży, film „Babystar” Joschy Bongarda stawia niewygodne pytania o granice internetowej obecności. To satyra na rzeczywistość, w której dzieci rodzą się przed kamerą, a miłość i intymność przeliczane są na zasięgi.” – pisze o filmie Joscha Bongarda Karolina Stankiewicz w Wirtualnej Polsce, a sam reżyser dodaje: „To nie jest film o złych rodzicach, lecz o systemie, który ich do pewnych działań zmusza. Żyjemy w późnym kapitalizmie popychającym ludzi do rzeczy, których inaczej by nie zrobili. Nie chodzi więc o jednostki, lecz o system kształtujący nasze wybory.”
Joscha Bongard, ur. w 1994 roku w Wolfsburgu, studiował reżyserię w Akademii Filmowej Badenii-Wirtembergii; w 2020 roku był gościnnym studentem paryskiej szkoły filmowej La Fémis. Zadebiutował jako reżyser w 2022 roku filmem dokumentalnym Pornfluencer (2022). Babystar to jego pierwszy film fabularny.
BIEGNIJ, LOLA BIEGNIJ
( reż. Tom Tykwer)
Akcja filmu rozgrywa się we współczesnym Berlinie. Pewnego letniego dnia dwudziestolatek Manni gubi pieniądze należące do gangstera handlującego kradzionymi samochodami. Zginie, jeżeli nie uda mu się do czasu przyjazdu szefa mafii zdobyć stu tysięcy marek – ma na to 20 minut. Z pomocą przychodzi jego dziewczyna, Lola, która wybiega z domu i pędzi przez miasto w poszukiwaniu pieniędzy, by ocalić ukochanego. „Zawsze zaczynam od obrazu. Widzę w głowie jakiś obraz i pragnę go ożywić, zbudować wokół niego historię, następnie nakręcić o nim film. W przypadku Biegnij Lola, biegnij był to obraz biegnącej kobiety widzianej z boku w średnim zbliżeniu. Film został opracowany bardzo dokładnie, ponieważ w grę wchodziło mnóstwo szczegółów. Gdzie dokładnie stoi każda osoba w każdej scenie? Jak kamera ma ukazać to, co jest ważne? Koncepcja wizualna była niezwykle istotna już we wstępnej fazie filmu, dlatego widać w nim tyle technicznych szczegółów” – komentował reżyser.
Był pokazywany w konkursie głównym na festiwalu w Wenecji, a potem doceniany na szeregu innych imprez filmowych na całym świecie. Walczył m.in. o BAFTA (film nieanglojęzyczny), Europejską Nagrodę Filmową czy Złotą Żabę na Camerimage. Dzieło Tykwera na Niemieckich Nagrodach Filmowych otrzymało aż 5 laurów w tym za film roku, reżyserię i rolę kobiecą dla Franki Potente.
ŚWIATŁO
(reż. Tom Tykwer)
Ojciec, Tim to spokojny i wyluzowany dyrektor kreatywny w agencji reklamowej, która sprzedaje wielkim korporacjom koncepcje marketingowe z progresywnymi hasłami. W przeciwieństwie do niego matka, Milena jest zestresowaną pracowniczką organizacji pomocowych działających w Afryce i podróżuje bez ustanku między Berlinem a Nairobi, gdzie przygotowuje projekt teatralny. Ich dzieci to stereotypowi nastolatkowie: Jon spędza dnie na graniu w VRze, bo funkcjonowanie w świecie rzeczywistym jest dla niego, niezwykle nieśmiałego chłopca, za trudne. Jego siostra bliźniaczka, Frieda spędza noce w klubach z przyjaciółmi, nie stroniąc od wszelkich możliwych używek, co nie przeszkadza jej angażować się w akcje w obronie klimatu. Każdy z członków tej berlińskiej rodziny jest tak bardzo zajęty sobą i swoimi problemami, że nikt przez dłuższy czas nie zauważa leżącego w kuchni ciała zmarłej na atak serca polskiej gosposi. Wszyscy żałują, że nic nie wiedzieli o Mai i nie nawiązali z nią żadnej osobistej relacji. Kiedy więc na jej miejsce w ich życie wkracza nowa osoba, Farrah, uchodźczyni z Syrii, postanawiają to zmienić.
Pierwszy, od prawie dziesięciu lat, pełnometrażowy film Toma Tykwera, który otworzył ostatnie Berlinale, porusza szeroki zakres tematów: od migracji po aktywizm klimatyczny, od dojrzewania po kryzys wieku średniego, ale jest to też opowieść o dzisiejszych Niemczech i Berlinie. Reżyserowi – jak pisze w swojej recenzji Krzysztof Kwiatkowski w „Gazecie Wyborczej” – udało się stworzyć „wspaniały portret Berlina. Tykwer właściwie nie pokazuje niczego specjalnego(…) Bohaterowie Światła na rowerach wracają z pracy do domu, wybierają się do miejscowej knajpki na kolację, palą szlugi na tarasie szklanego biurowca. Ot, zwyczajna codzienność. A jednak odbija się w niej tętniące życiem miasto, gdzie każdy na własną rękę szuka szczęścia dla siebie i swoich bliskich, a jednak wszystkich łączy szacunek i tolerancja.”
Tom Tykwer, ur. 1965 w Wuppertalu. Od 14 roku zaczął pracować w kinie, aby móc nocami bez ograniczeń oglądać ulubione filmy. W 1984 roku przenosi się do Berlina, gdzie prawie przez 10 lat prowadzi jedno z najbardziej znanych kin studyjnych: Moviemento. W 1993 roku powstaje jego pierwszy film pełnometrażowy, bardzo dobrze przyjęty przez krytyków: Die tödliche Maria. Wspólnie z dawnymi współpracownikami w 1994 roku zakłada agencję produkcji i dystrybucji filmowej X-Filme Creative Pool. Rok 1998 przynosi film: Biegnij Lola, biegnij, który staje się ogromnym sukcesem zarówno artystycznym (osiem nagród i wyróżnień przyznanych podczas rozdania Niemieckiej Nagrody Filmowej) jak i komercyjnym. Na podstawie scenariusza Krzysztofa Kieślowskiego i Krzysztofa Piesiewicza powstaje Niebo, a później kolejne filmy zrealizowane w Stanach Zjednoczonych: m.in. Pachnidło. W latach 2017-2025 współtworzył serial Babylon Berlin, jeden z największych sukcesów w swoim gatunku (największa oglądalność europejskiej produkcji na HBO). Tom Tykwer jest także kompozytorem muzyki filmowej.
BOHATERKA
(reż. Petra Volpe)
Florię Lind, pielęgniarkę pracującą na oddziale chirurgicznym szpitala w Zurychu, poznajemy, kiedy rozpoczyna nocny dyżur. Z powodu braków w personelu medycznym jest przeciążona pracą. Pacjenci oczekują empatii i uwagi, a Floria stara się sprostać tym wymaganiom, choć czasami wyzwania, z którymi musi się mierzyć, są ponad jej siły. Dzięki temu, że kamera, nie opuszcza bohaterki ani na chwilę, jesteśmy w środku wydarzeń i odpowiedzialność za zdrowie i życie pacjentów staje się także naszym udziałem. Niezwykła dynamika filmu oddaje dramaturgię szpitalnej rzeczywistości: nic nie może poczekać do jutra, nie może być przesunięte na dogodniejszy czas czy bardziej sprzyjające okoliczności. Twórcy filmu, jak w klasycznym thrillerze, umiejętnie budują napięcie wokół obowiązków pielęgniarki, której przemęczenie nieuchronnie zwiastuje nieszczęście.
Reżyserka i autorka scenariusza, Petra Volpe opowiada o pracy w zawodzie, którego nie da się zastąpić. Jej film jest z jednej strony hołdem dla pielęgniarek, ratowników medycznych i lekarek, z drugiej ostrzeżeniem przed sytuacją, w jakiej znajduje się coraz więcej szpitali i placówek opiekuńczych. Braki kadrowe dotyczą systemów opieki zdrowotnej w całej Europie i będą stale rosnąć. W tytułową Bohaterkę wciela się Leonie Benesch, znakomita aktorka znana polskim widzom z głównej roli w filmie Pokój nauczycielski. Film jest szwajcarskim kandydatem do Oscara.
Petra Volpe, ur. 1970, studiowała sztukę w Szkole Sztuki i Projektowania F+F w Zurychu oraz dramaturgię i scenopisarstwo na Uniwersytecie Filmowym im. Konrada Wolfa w Babelsbergu w Poczdamie. Zadebiutowała w 1999 filmem Der Kuss (Pocałunek), ale to nakręcony w 2017 Boski porządek przyniósł jej uznanie zarówno krytyki (Szwajcarska Nagroda Filmowa za Najlepszy Scenariusz) jak i publiczności. Film był pokazywany w wielu krajach, także w Polsce. Heldin jest jej kolejnym obrazem.
DZIEWCZYNA Z KOLONII
(reż. Ido Fluk)
Kolonia, rok 1975. Nastoletnia Vera Brandes chce zorganizować koncert amerykańskiego mistrza jazzowych improwizacji Keitha Jarretta. Żeby tego dokonać będzie musiała sprzeciwić się konserwatywnym rodzicom i pokonać cały szereg niespodziewanych przeszkód. Dziewczynie udaje się dopiąć swego, choć kilkukrotnie ociera się o porażkę. Nagranie z koncertu przechodzi do historii jako The Köln Concert – jeden z najważniejszych albumów jazzowych XX wieku. Kulisy legendarnego występu to tętniąca muzyką opowieść o młodzieńczej determinacji i sile marzeń
Historia tego wydarzenia obfituje w wiele nieprawdopodobnych przeciwności losu, które udało się pokonać tylko częściowo, co podkreśla Rafał Garszczyński w „Jazzpress”: „Tego wieczoru nastąpił zapewne zbieg wielu okoliczności, które złożyły się na tak wybitne nagranie. Sala, komplet publiczności, nastrój dnia, to oczywiste. Przypuszczalnie również przypadkowo i omyłkowo postawiony na scenie mały i niezbyt dobrze brzmiący fortepian…”. Film Ido Fluka jest więc nie tylko opowieścią o wyjątkowym koncercie, ale także hołdem dla osób stojących poza centrum uwagi, bez których wiele wydarzeń nie mogłoby się odbyć.
Ido Fluk: ur. w 1980. Ukończył Tisch School of the Arts w Nowym Jorku. Jego kariera filmowa rozpoczęła się w 2006 roku od krótkometrażowego filmu Cooking for Richard. Następnie, w 2011 roku, zrealizował film Af Paam Lo Meuchar (Never Too Late), który zdobył główną nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym we Fryburgu (2012). Kolejny obraz, The Ticket, był pokazywany na Tribeca Film Festival w 2012 roku, a Dziewczyna z Kolonii miała premierę na Berlinale 2025 podczas specjalnej gali.
KARLA
(reż. Christina Tournatzés)
Christina Tournatzés rozpoczyna swój debiut fabularny od sielankowej wręcz sceny. Podczas rodzinnej wycieczki za miasto 12-letnia Karla wyczekuje dogodnego momentu i ucieka przez łąki i pola, aby wieczorem dotrzeć do posterunku policji w Monachium i złożyć skargę – na ojca. Odmawia jednak podania funkcjonariuszom powodu, nalega na rozmowę z sędzią. Zanim zdecyduje się na ten dramatyczny krok czyta w bibliotece o przepisach prawa dotyczących „nieprzyzwoitych czynów” i w rozmowie z sędzią Lamy’im, którego wezwano późno w nocy, pyta czy dotyczą one także dzieci. Nie chce albo nie potrafi opisać tego, co wydarzyło się między nią a ojcem. Ani tej nocy na komisariacie, ani w biurze sędziego w kolejnych dniach. Karla trafia do domu dla dziewcząt prowadzonego przez siostry zakonne. Fakt, że Karla w surowych klasztornych warunkach czuje się bardziej komfortowo niż w domu z rodziną, sprawia, że sędzia zaczyna jej wierzyć i zaczyna traktować ją poważnie.
Zainspirowany prawdziwą historią z 1962 roku film przedstawia młodą dziewczynę, która znajduje w sobie odwagę, by bronić się i przeciwstawić się przemocy, która ją spotkała. Sprzeciwia się władzy ojca, milczeniu rodziny i społeczeństwu, które woli odwracać wzrok niż słuchać. Reżyserka rekonstruuje historię Karli z wyjątkowym wyczuciem: o krzywdzie, jaka ją spotkała, opowiada bez opisywania jej słowami i bez pokazywania obrazami. Determinacja walczącej o sprawiedliwość i życie wolne od przemocy dziewczyny jest imponująca, a jej godność i niezwykła bezgłośna siła budzą podziw i pokazują, że konsekwentny opór jest w stanie zmienić więcej niż wydawało się to możliwe.
Christina Tournatzés: ur. 1992 w Monachium, jest grecko-niemiecką reżyserką filmową i scenarzystką. Studiowała reżyserię w Akademii Mediów i Projektowania Macromedia w Monachium. Jej film dyplomowy, Cargo (2019) był wyświetlany na wielu festiwalach i zdobył liczne nagrody. Karla to jej debiut fabularny, który zwyciężył w sekcji Nowe Kino Niemieckie podczas Festiwalu Filmowego w Monachium.
NIECH ŻYJE PRZYJAŹŃ!
(reż. David Dietl)
Film Davida Dietla to remake duńskiego filmu Długa historia w skrócie. Akcja filmu zaczyna się w 2019 roku, u progu pandemii, którą reżyser wkomponowuje w fabułę opowieści o grupie przyjaciół i ich mniej lub bardziej skomplikowanych relacjach. Osią filmu jest Ellen, singielka poszukująca miłości, i to z jej perspektywy poznajemy powiązane z nią osoby oraz epizody z ich życia. Tłem dla tego zbiorowego portretu niemieckiej klasy średniej są różne uroczystości, imprezy urodzinowe czy towarzyskie spotkania bez specjalnej okazji. To właśnie podczas nich odsłaniają się wydarzenia z życia bohaterów. Dialogi między nimi płyną swobodnie, a rozmowy dotyczą zarówno spraw istotnych, jak i błahych. Poczucie wspólnoty łączy bohaterów i pozwala im wracać do codziennego życia z poczuciem wzmocnienia. Umiejętność celebrowania bycia razem, także wtedy, gdy było to zabronione, nadaje filmowi Dietla niezwykle pozytywną energię, która nie znika nawet w obliczu konfliktów, dramatów i niespodziewanych zawirowań emocjonalnych.
„Ludzie kochają się, kłócą i potem godzą, teraz jest czas, by pielęgnować swoją przyjaźń – mówił w jednym z wywiadów reżyser – Ludzie są szczęśliwsi, jeśli spędzają dużo czasu z przyjaciółmi. Nie traćcie więc nadziei, nawet w trudnych chwilach. Starajcie się świętować i tworzyć jak najwięcej pięknych wspomnień, bo to właśnie one pozostaną w waszej pamięci na całe życie”. Wielkim atutem tej nietypowej „komedii romantycznej” są wybitni aktorzy, tworzący wyraziste postaci balansujące między radościami i kryzysami codziennego życia.
David Dietl: ur. 1979 w Los Angeles, studiował reżyserię w Niemieckiej Akademii Filmu i Telewizji w Berlinie. W 2007 roku wyreżyserował dramat dokumentalny Auf Nummer sicher? dla telewizji ZDF. Zadebiutował w 2013 roku filmem fabularnym König von Deutschland.Feste und Freunde to jego kolejny obraz.
STILLER
(reż. Stefan Haupt)
W pociągu jadącym przez Szwajcarię policja aresztuje mężczyznę w średnim wieku, ponieważ jeden z pasażerów twierdzi, że rozpoznał w nim rzeźbiarza Anatola Stillera, który zaginął siedem lat wcześniej i był rzekomo zamieszany w zabójstwo sowieckiego dysydenta. Podczas przesłuchań sadowych więzień twierdzi, że nazywa się James Larkin White, co uwiarygodnić mają pełne przygód historie z Ameryki, które opowiada pilnującemu go strażnikowi. Jednak osoby, z którymi na polecenie prokuratora jest konfrontowany: przyjaciel z dawnych czasów, była żona czy kochanka nie mają wątpliwości, z kim mają do czynienia. Prowadzone z nimi rozmowy pozwalają poznać jego historię, artysty cieszącego się powodzeniem i szacunkiem, szczęśliwie zakochanego, ale nie potrafiącego radzić sobie z wyzwaniami codziennego życia i problemami w związku, jakie implikują najpierw sukcesy i sława jego żony, znakomitej tancerki, a potem jej niespodziewana choroba. Ogarniający go impas twórczy i zazdrość rodzą frustrację i uczucie alienacji, którego nie umie przezwyciężyć.
Czy można naprawdę uciec od przeszłości? Czy ktoś zmagający się z porażkami, jakie spotkały go w przeszłości może się od nich w pełni uwolnić. Jak udowodnić, że nie jest już tym, za kogo wszyscy go uważają? „Nie jestem Stillerem!” – to zdanie rozpoczyna powieść Maxa Frischa z 1954 roku, która jest podstawą scenariusza filmu Stefana Haupta. Zarówno pisarz jak i reżyser mierząc się z kwestiami tożsamości i prawdy, opowiadają o odwiecznej tęsknocie za posiadaniem innej osobowości, pragnieniem zerwania z niesatysfakcjonującym życiem i przemianą, która uczyni nas innym człowiekiem. To co w latach 50. było literacką lub filmową fikcją dziś, w wirtualnej rzeczywistości, złudnie wydaje się być powszechnie dostępne.
Stefan Haupt: ur. 1961 w Zurychu. W latach 1985–1988 studiował na Akademii Sztuk Dramatycznych w Zurychu. Od 1989 roku pracuje jako niezależny filmowiec, reżyser i producent. Za film Der Kreis (2014) zdobył nagrodę Teddy Award i nagrodę publiczności sekcji Panorama na 64. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. Jest autorem wileku filmów dokumentalnych, m.in.Elisabeth Kübler-Ross – Dem Tod ins Gesicht sehen (2002), Sagrada – El misteri de la creació (2012), Margreet Honig – Der freie Ton (2023). Jego historyczny film fabularny Zwingli o reformatorze Ulrichu Zwinglim był najpopularniejszym szwajcarskim filmem kinowym w 2019 roku.
WPATRUJĄC SIĘ W SŁOŃCE
(reż. Mascha Schilinski)
Film przybliża losy czterech bohaterek – kobiet, które na przestrzeni ostatniego stulecia mieszkały w regionie Altmark w północnych Niemczech. W okresie Cesarstwa Niemieckiego dziesięcioletnia Alma dorasta w junkierskiej wielodzietnej rodzinie, otoczona siostrami i ludźmi pracującymi we dworze. Obserwuje patriarchalny system, w którym toczy się życie dorosłych, niewiele z niego rozumiejąc. Erika żyje w cieniu II wojny światowej, a gdy ta się kończy spogląda wstecz na swoje życie, nad brzegiem rzeki, w której zniknie wraz z innymi kobietami. Jej siostrzenica Angelika dorasta w dysfunkcyjnej NRD-owskiej rodzinie. Dziewczyna pragnąca zakosztować dorosłego życia przyciąga uwagę nie tylko swojego kuzyna, ale także jego ojca. Nelly i jej siostra Lena przyjechały do tego, podupadłego w międzyczasie, gospodarstwa z Berlina już po zjednoczeniu Niemiec. Dziewczynkę prześladują sny, w których pojawiają się wydarzenia z przeszłości, a kiedy wydarzy się tragiczny wypadek, granice między przeszłością a teraźniejszością całkowicie się zacierają.
Historia opowiadana przez Maschę Schilinski, ma formę mozaiki i jest opowieścią o duchach z przeszłości, w której wszystko, co skrywane, tłumione i wyparte, tkwi w świadomości i wcześniej czy później daje o sobie znać. Fizyczna i psychiczna przemoc wobec kobiet, ich ucisk i dyskryminacja pojawiają się mimochodem, ale zawsze mają wpływ na losy bohaterek filmu.
Po premierze na festiwalu w Cannes krytycy zwracali też uwagę na niezwykły wizualny styl filmowego obrazu, ziarnistość kadru czy wysmakowane zdjęcia kręcone kamerą otworkową. Fotografia jest też centralnym motywem tej historii: dokumentem epoki, narzędziem pamięci, medium do przywoływania przeszłości i obiektem, wokół którego toczy się ta opowieść.