Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma – recenzja filmu „Rien à foutre”

Rien à foutre, wspólne dziecko francusko-belgijskiego duetu, Julie Lecoustre (absolutny debiut) i Emmanuela Marre (pierwszy pełny metraż), już swoim przewrotnym tytułem daje nam pstryczka w nos. W tej swobodnej odysei po nierokującej codzienności życia wszystko bowiem staje ością w gardle, począwszy od ciasnych, biznesowych uniformów, przez jednorazowe, naskórkowe relacje, na zdekonstruowanej tragicznym wypadkiem rodzinie kończąc. … Czytaj dalej

Zapach miłości – recenzja filmu „Pięć diabłów” – Nowe Horyzonty

Léa Mysius, reżyserka energetycznej i nieoczywistej Avy, po kilku latach przerwy wraca ze swoim najnowszym obrazem, Pięć diabłów, dostarczającym nie mniejszych wrażeń, zarówno estetycznych, jak i emocjonalnych, te ostatnie wynosząc miejscami do poziomu rollercoastera. Przede wszystkim zaś serwując jedną z ciekawszych pozycji kina queerowego, mówiącą o nieheteronormatywnej miłości w sposób obdarty z klisz, elektryzujący świeżością … Czytaj dalej