Jestem tylko zasobem – recenzja filmu „Przejażdżka z Jackiem” – Nowe Horyzonty

Jestem tylko zasobem – recenzja filmu „Przejażdżka z Jackiem” – Nowe Horyzonty

O tym że portugalskie kino jest jednym z najciekawszych w Europie nie trzeba nikogo przekonywać. Takie nazwiska jak Pedro Costa, João Pedro Rodrigues czy Miguel Gomes od lat stanowią marki same w sobie. Susana Nobre póki co jest nazwiskiem raczej anonimowym, ale już w swojej drugiej fabule p.t. Przejażdżka z Jackiem przedstawia się widzom jako ktoś, kogo nie można zignorować na filmowej mapie świata.

Reżyserka debiutowała w pełnym metrażu w 2013 roku dokumentalnym Active Life (dostępny w serwisie DAFilms.com) opowiadającym o rządowym programie darmowej edukacji dla dorosłych mających im pomóc w dostosowaniu się do rynku pracy. Już ta produkcja jasno określa jej filmowe zainteresowania. Nic dziwnego, że w drugiej pełnometrażowej fabule pozostaje wierna problematyce zawodowej sytuacji osób dojrzałych.

Tytułowy Jack jest już po sześćdziesiątce, chciałby mieć święty spokój, ale przez to że brakuje mu troszkę do wieku emerytalnego, musi udowodnić odpowiedniemu urzędowi, że „nie może znaleźć” pracy. W tym celu rozpoczyna podróż po Lizbonie, by zebrać odpowiednią ilość pieczątek od potencjalnych pracodawców. Podczas wyprawy główny bohater wspomina czasy swojej młodości, emigracji do USA i próby zbudowania na obczyźnie dobrego poziomu życia.

Jak na lewicową Portugalie przystało, w filmie Nobre dokonuje się wspaniałe i metaforyczne podsumowanie sytuacji człowieka w późnym kapitalizmie. Jednostki zagubionej i rozczarowanej amerykańskim snem. By podkreślić treść w sukurs przychodzi forma: protagonista w nieżelowanych włosach i skórzanej kurtce mknąc przez miasto w Mercedesie Elegance przypomina gwiazdę amerykańskiego serialu. Uczucie to podkreślane to jest przez format telewizyjny – 4:3. Przejażdżka z Jackiem to zatem melancholijne, a przy tym gorzko zabawne podsumowanie żywota homo capitalistis, człowieka, który jeszcze mógł śnić i żyć marzeniami o pięknej przyszłości zdobytej ciężką pracą.

Przesiąknięta neoliberalną ideologią Polska wciąż ma problem z tworzeniem filmów opowiadających o kapitalistycznej rzeczywistości. Koncepcja zawiedzionego American Dream w kajetach naszych rodzimych twórców łączy się zazwyczaj z podkreślaniem społecznych patologii – zwłaszcza alkoholizmu. Z brudem, bezdomnością, wykluczeniem, często też oniryzmem (jak w twórczości Andrzeja Jakimowskiego). Dlatego tym bardziej odświeżającym doświadczeniem może być udanie się na Przejażdżkę z Jackiem. Żeby zobaczyć, że porażka też może mieć styl i pastelowe barwy.

Za warstwę wizualną odpowiada tu zresztą Paulo Menezes, czyli ten sam człowiek, który pokazał nam gorzką magię portugalskości w Metamorfozie ptaków (NASZA RECENZJA). Podobnie zresztą jak w dziele  Catariny Vasconcelos tu także dokumentalna opowieść o człowieku łączy się z zapisem generacyjnego świadectwa mieszkańców kraju, który jeszcze niedawno miał zdecydowanie najkrótszy średni czas edukacji w całej Europie.

Marcin Prymas
Marcin Prymas
Przejażdżka z Jackiem plakat

Przejażdżka z Jackiem

Tytuł oryginalny: Jack’s Ride / No Táxi do Jack

Rok: 2021

Gatunek: dramat

Kraj produkcji: Portugalia

Reżyseria: Susana Nobre

Występują: Maria Carvalho, Amindo Martins Rato, Joaquim Veríssimo i inni

Ocena: 3,5/5