Klasyka libańskiego kina na Netflixie

Klasyka libańskiego kina na Netflixie

Wiecie co kochamy najbardziej w serwisach streamingowych? Znajdowanie w ich ofercie nieoczywistych pozycji. Do takich niewątpliwie należy dodany niedawno do oferty polskiego Netflixa przegląd twórczości jednego z najważniejszych libańskich reżyserów w historii Marouna Baghadadiego. W ofercie platformy znajdziecie aż pięć, praktycznie nieznanych w Polsce, pełnych metraży jego autorstwa. Jednak to nie wszystko, bo filmów rodem z Libanu na Netflixie jest w sumie ponad 30. Które warto zobaczyć najbardziej?

UWAGA, FILMY POSIADAJĄ WYŁĄCZNIE ANGIELSKIE NAPISY I MOŻLIWE JEST ICH URUCHOMIENIE TYLKO PO USTAWIENIU ANGIELSKIEJ WERSJI JĘZYKOWEJ INTERFEJSU.  

Baghadadi tworzył od połowy lat 70. do wczesnych lat 90., portretując, zarówno w dokumentach jak i fabułach, wojnę domową w swojej ojczyźnie. Obiecująca i świetnie rozwijająca się kariera została przerwana gwałtownie, gdy w 1993 roku, w wieku 43 lat zginął w nieszczęśliwym wypadku we własnym domu

W ofercie Netflixa znajdziemy najważniejsze pozycje w filmografii Baghdadiego. Po pierwsze jego reżyserski debiut, zrealizowane w wieku 25 lat BEYROUTH YA BEYROUTH. Jest to opowieść o czwórce wkraczających w dorosłość chłopaków, którzy żyją w kraju świadomym swojej niedawnej klęski w wojnie sześciodniowej z Izraelem. Jak sobie planować przyszłość, gdy napięcia społeczne są tak silne, że konflikt wewnętrzny może wybuchnąć w każdej chwili?.

Podczas konfliktu Baghadadi zrealizował liczne dokumenty, a Netflix udostępnia dwa z nich. WHISPERS z 1980 roku jest uważany za najwybitniejsze dzieło twórcy. To poetycka opowieść o społeczeństwie, robotnikach, uczniach, pisarzach, rolnikach i wielu innych cywilach wrzuconych w wojenną zawieruchę. List miłosny do Bejrutu i nostalgii za sielanką w okresie pokoju. Drugi to WE ARE ALL FOR THE FATHERLAND z 1979 roku, które pokazuje grupkę dzieci uczących się chóralnego wykonywania hymnu narodowego, chcąc dodać tym otuchy i nadziei swoim rodzinom i sąsiadom. 

THE LITTLE WARS z 1982 roku było przełomem w życiu osobistym reżysera, gdyż główną rolę zagrała tam modelka i choreografka Soraya Khoury, z którą krótko po premierze produkcji wziął ślub. Jest to też drugi film fabularny Baghadadiego, którego realizację umożliwiło mu uspokojenie się działań wojennych. Akcja rozpoczyna się w 1975 roku, zatem w momencie wybuchu starć i początku kariery twórcy. Jest opowieścią o trzech idealistycznych przyjaciołach Nabilu, Tahalu i dziewczynie tego ostatniego – Sorayi. Odczłowieczająca wojna niszczy ich charaktery. Pierwszy staje się dilerem narkotyków działającym pod przykrywką fotografa wojennego, drugi – watażką i przywódcą bandy, a Soraya planuje uprowadzenie biznesmenki.

Film znajdziecie też na oficialnym kanale Vimeo Palestyńskiego Instytutu Filmowego – link obok. 

Najbardziej w historii zapisał się przedostatni film Bagdadiego – POZA ŻYCIEM (Hors la vie), za które w 1991 roku otrzymał nagrodę Jury w Cannes. Porusza tu podobne wątki, jak w The Little Wars, głównym bohaterem jest francuski fotograf Patrick (w tej roli Hippolyte Girardot), który podczas relacjonowania wojny w Bejrucie zostaje wzięty do niewoli i powoli traci poczucie własnej godności i ideałów.

Wielu zainteresować może nagrodzony Srebrnym Lwem Wielką Nagrodą Jury w Wenecji w 2003 roku LATAWIEC (Le Cerf-volant) w reżyserii Randy Chahal Sabag. To opowieść o piętnastolatce dorastającej w małej wiosce na granicy libańsko-izraelskiej, która jest zmuszona do ślubu z kuzynem mieszkającym w sąsiednim kraju. 

Baghadi to nie jedyny libański twórca, który doczekał się szerszego przeglądu, drugim jest Phiippe Aractingi. Jego filmy to: CZAS TAŃCA (Bosta) z 2005 roku, gdzie debiutowała na wielkim ekranie późniejsza uznana aktorka i reżyserka Nadine Labaki (Karmel, Dokąd teraz?, Kafarnaum), wojenne POD BOMBAMI (Under the Bombs) pokazywane w Wenecji i na Sundance, i najnowsza komedia LISTEN z 2017 roku. Na największą uwagę zasługuje jednak eksperymentalny dokument HERITAGES z 2015 roku, w którym Aractingi łączy archiwalne nagrania z całej dwudziestowiecznej historii Bejrutu z własnymi wideo-dziennikami, czy nagraniami kamerą super8.

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o debiucie reżyserskim twórcy nominowanej do Oscara Zniewagi Ziada Doueiriego. ZACHODNI BEJRUT (West Beirut) z 1998 roku uważany jest za jeden z najważniejszych libańskich filmów w historii i został głęboko zainspirowany twórczością Marouna Baghadadiego. To opowieść o wchodzeniu w dorosłość trójki nastolatków, dwóch muzułmanów i chrześcijanki rozpisana na letnie miesiące 1975 roku.