VOD po karabisku – nowe karaibskie kino w polskich serwisach

VOD po karabisku – nowe karaibskie kino w polskich serwisach

Karaiby trudno nazwać regionem specjalnie znanym z kina. Niektórzy pamiętają o wybitnym jamajskim The Harder They Come z 1972 roku, wizualnie porywającym acz zrealizowanym przez Sowietów Ja, Kuba, z 1964 roku, czy rewolucyjnymi krótkimi metrażami Santiago Álvareza i dorobku Tomása Gutiérreza Alei. Im poświęcimy zresztą następny odcinek naszego cyklu. Co tam się jednak tworzy obecnie? Jakie karaibskie głosy wchodzą do światowego kina i są legalnie dostępne na polskich serwisach vod? Zapraszamy do małego przeglądu.

Pretekstem do tego przeglądu stała się premiera w serwisie HBO GO filmu HOTEL COPPELIA, najnowszego projektu José Marii Cabrala. Zanim jednak przejdziemy do tego filmu, warto przyjrzeć się postaci reżysera, chociaż jego nazwisko nie jest jeszcze przesadnie rozpoznawalne na świecie, to na Dominikanie trudno o twórcę bardziej uznanego. Cabral wywodzi się z uprzywilejowanej rodziny, wśród przodków ma m.in. dwóch byłych prezydentów kraju, czy założycieli marek rumów Bermúdez i Brugal. To znacząco ułatwiło mu drogę ku pracy przy tworzeniu filmów. Cabral od dziecka realizował krótkie metraże, a gdy miał 20 lat jego 50-minutowy thriller Excexos otrzymał dystrybucję kinową w ojczyźnie. Już trzy lata później ze swoim debiutem pełnometrażowym Jaque Mate! robił objazd po amerykańskich festiwalach mając pokazy w Palm Springs i Chicago oraz triumfując w Waszyngtonie. Wtedy także po raz pierwszy w karierze reprezentował Dominikanę na Oscarach, oczywiście bezskutecznie. Przełomem w karierze Cabrala była jego piąta fabuła, zrealizowane w 2017 roku, w wieku 29 lat (cóż za płodny człowiek!) Carpinteros. Ten pokazywany w Polsce na festiwalu OffCamera film zdobył uwagę i dobre recenzje na festiwalach m.in. w Guadalajarze i Sundance. Opowiadał o niemym romansie, który przy użyciu specyficznej mieszanki migowego i pantomimy rozwinął się między osadzonymi w położonych koło siebie męskim i żeńskim zakładzie karnym.

José María Cabral
Carpinteros (2017), reż. José María Cabral

W ofercie HBO GO znajdziemy dwa najnowsze obrazy Cabrala. Lepszym z nich niewątpliwie jest KINOOPERATOR (2019). To bardzo przystępne dla widza połączenie kina drogi, nostalgicznej rozprawy o tym jak się zmienia kino w ciągu ostatniego pół wieku, motywów z tragedii Sofoklesa, a także opowieści o najnowszej historii Dominikany. Produkcja opowiada o samotnym mężczyźnie koło sześćdziesiątki, który niczym bohaterowie dokumentu Andrzeja Fidyka Kiniarze z Kalkuty, przemierza wsie i miasteczka z mobilnym kinem, by pokazywać ludziom filmy na wielkim ekranie. Nie jest przekonany do cyfrowej rewolucji, może po prostu nie stać go na projektor DCP, a może kluczem jest pewna magia ukryta w celuloidzie? Argumentem za tą drugą opcją są tajemnicze amatorskie nagrania pięknej kobiety, które protagonista odziedziczył po swoim ojcu. Całe życie każdego dnia spędza z nią dnie, wpatrując się i szczerze kochając i pożądając nieznajomą. W pewnym momencie dołącza do niego dwudziestokilkuletnia dziewczyna z problemami. Rewelacyjne zdjęcia i aktorstwo Félixa Germána (którego bohater co ciekawe organizuje tu projekcje filmu La maldición del padre Cardona, w którym tytułową rolę zagrał, a także napisał i wyreżyserował … Félix Germán) oraz Cindy Galán.

Kinooperator (2019), reż. José María Cabral
Hotel Coppelia (2021), reż. José María Cabral

HOTEL COPPELIA swoją światową premierę miał niecały miesiąc temu w ramach festiwalu w Miami, trudno więc o większą świeżynkę. Szkoda, że jeśli chodzi o sam film, tej świeżości trochę brakuje, to bardzo kompetentnie, acz także schematycznie, zrealizowana opowieść o zimnowojennej „pokojowej okupacji” Amerykanów. Temat tego jak podopieczni Wujka Sama bez wahania atakowali, szantażowali i prześladowali obywateli innych państw, które uważali za swoją strefę wpływów, jest niewątpliwie wciąż zbyt rzadko poruszany. Tu dodatkowo został połączony z najwyższą jakością realizacyjną. Historia dzieje się w połowie lat 60. w tytułowym hotelu, będącym w rzeczywistości domem publicznym. W 1965 roku na Dominikanie wybuchła wojna domowa, po tym gdy zwolennicy demokracji, tak zwani konstytucjonaliści, przy udziale kilku co bardziej ideowych oficerów US Army rozpoczęli rebelię przeciw ustanowionej przed dwoma laty przez CIA juncie. To szybko wywołało reakcję Pentagonu, który wysłał żołnierzy by „ochronili demokrację”. Przestronny hotelowy budynek stanowi rewelacyjne miejsce dla sztabu, więc w życie zżytej społeczności prostytutek wplata się wielka, uzbrojona i niebezpieczna polityka.

Raoul Peck

Prawdopodobnie najbardziej znanym reżyserem współczesnego kina światowego wywodzącym się z Karaibów jest jednak Haitańczyk Raoul Peck. W polskich serwisach VOD znajdziemy aż cztery filmy w jego reżyserii. Niewątpliwie, jeśli chodzi o przedstawianie życia na wyspach, najważniejsze są dwa nakręcone w jego ojczyźnie po tragicznym trzęsieniu ziemi, jakie ją nawiedziło w 2010 roku, oba do niedawna znajdowały się w serwisie MUBI, lecz tuż po publikacji tekstu zostały usunięte. ASSISTANCE MORTELLE (2013) to tworzony przez ponad dwa lata dokument, będący zapisem tego jak stołeczne Port-au-Prince odradza się ze zgliszczy po tragedii, która kosztowała życie ćwierć miliona ludzi, a kolejne 1,2 mln pozbawiła dachu nad głową.

Rok później Peck postanowił przekuć te doświadczenia i obserwacje w kino fabularne, i tak powstało MEURTRE À PACOT. To bardzo zimny i wycofany anty-kryminał, który w znakomity sposób operuje klasowym i seksualnym napięciem. Aktorami wydarzeń są tu dobrze sytuowana para w średnim wieku, która w wyniku trzęsienia została zmuszona do wynajęcia części swojej poważnie uszkodzonej willi młodemu Amerykaninowi, pracownikowi misji humanitarnej oraz jego wywodzącej się z haitańskich slumsów zabawowej dziewczynie. Współautorem scenariusza jest Pascal Bonitzer, stały współpracownik Jacques’a Rivette’a (m.in. Banda czworga, Piękna złośnica, Kto wie?).

Assistance Mortelle (2013), reż. Raoul Peck
Meurtre a Pacot (2014), reż. Raoul Peck

Wielką sławę Peckowi przyniosły jednak produkcje zrealizowane na obczyźnie. Najważniejszym projektem w jego dotychczasowej karierze jest niewątpliwie dokument NIE JESTEM TWOIM MURZYNEM (2016), czyli powalający i bolesny esej o historii amerykańskiego rasizmu, osnuty wokół niedokończonej powieści Jamesa Baldwina. Nominowany do Oscara film znajdziecie w ofercie eKina pod Baranami oraz dafilms. Wcześniej, bo w 2005 roku Peck zrealizował z kolei jeden z najważniejszych obrazów o ludobójstwie w Rwandzie. CZASEM W KWIETNIU, było wielkim przełomem w karierze początkującego wtedy Idrisa Elby, który po raz pierwszy wystąpił tam w głównej roli w tak prestiżowym (konkurs główny w Berlinie) projekcie. To oryginalna produkcja HBO dostępna na HBO GO.

Czasem w kwietniu (2005), reż. Raoul Peck

Również na tym ostatnim serwisie już pojutrze rozpocznie się emisja czeteroodcinkowego eksperymentalnego serialu Pecka – EXTERMINATE ALL THE BRUTES. To oparta o książkę historyka Svena Lindqvista pod tym samym tytułem opowieść o historii ludobójstw. Jak mówi sam haitański reżyser, “pragniemy wierzyć że ludobójstwa się zaczęły i skończyły wraz z nazimem”. W tym fabularyzowanym dokumencie, prowadzeni przez Josha Hartnetta (Penny Dreadful) przyjrzymy się kolonializmowi, niewolnictwu czy narodzinom pseudonaukowych teorii rasistowskich.

Exterminate All the Brutes (2021), reż. Raoul Peck
Nie jestem twoim murzynem (2016), reż. Raoul Peck

Historia żadnego kraju tego regionu nie wzbudza takiej fascynacji świata jak Kuby. Najpierw wielkie kasyno rządzone przez amerykańskich mafiozów, potem w wyniku rewolucji kraj wsobny, całkiem inny od reszty naszej planety. EPOKOWY PROJEKT (2015) Carlosa Quinteli nagrodzony na festiwalu Nowe Horyzonty, to piękny przykład połączenia arthousu z dokumentem. Metaforyczne jest już tu samo miejsce akcji – Juragua. Miasto mające być sypialnianym zapleczem wielkiej elektrowni atomowej stało się całkowicie bezużyteczne, gdy po upadku ZSRR skończyły się fundusze. Ćwierć wieku później w tej metropolii ruin żyją trzy pokolenia mężczyzn. Dziadek, ojciec i syn, wszyscy równo pogrążeni w apatii i bezruchu. To pięknie nakręcone czarno-białe kino, chociaż powolne i melancholijne to przepełnione humorem i pewną nadzieją. Film znajdziecie w ofercie Cinemana, NH VOD i vod.pl

Epokowy projekt (2015), reż. Carlos Quintela
Sergio i Sergiej (2018), reż. Ernesto Daranas

Temat wpływu upadku ZSRR na świadomość i codzienność Kubańczyków porusza także komedia SERGIO I SERGIEJ, która reprezentowała to państwo na Oscarach w 2018 roku. Najnowsze i najbardziej komercyjne przedsięwzięcie Ernesto Daranasa (Ocena z zachowania) dzieje się w 1991 roku. Profesor filozofii marksistowskiej Sergio nie może znaleźć zatrudnienia w aktualnej sytuacji politycznej. Spędza dnie, bawiąc się radiostacją i podczas jednego z takich seansów udaje mu się nawiązać kontakt z Siergiejem – ostatnim radzieckim kosmonautą, który w moskiewskim zamieszaniu został zapomniany. Na drugim planie Ron Perlman w roli lekko zwariowanego dziennikarza radiowego z Nowego Orleanu. Film dostępny na vod.pl.

Karaiby przyciągają też zagranicznych reżyserów, jednym z nich jest Irlandczyk Paddy Breathnach, który w 2016 roku reprezentował na Oscarach swoją ojczyznę filmem VIVA (2015), wchodząc nawet na shortlistę, co wciąż stanowi największy sukces w historii prób tego celtyckiego kraju w kategorii filmów nieanglojęzycznych. Ta osadzona w Hawanie i inspirowana kinem Pedra Almodóvara historia skupia się na młodym chłopaku – półsierocie, Jesusie. Zafascynowany kulturą drag queen i obdarzony wielkim talentem wokalnym protagonista marzy o występach na scenie. Na drodze staje mu jednak wola ojca, mającego na pieńku z prawem emerytowanego boksera, który nie wyobraża sobie by jego pierworodny robił coś tak “niemęskiego”. Ten przepełniony piękną muzyką obraz możemy zobaczyć w serwisie OutFilm.

Viva (2015), reż. Paddy Breathnach
Todo Cambia (2000), reż. Elinor Milchan

Wszyscy zainteresowani kulturą Kuby oraz sztuką powinni zwrócić uwagę na obecny w ofercie Prime Video dokument TODO CAMBIA (2000) w reżyserii Elinor Milchan. To średni metraż, wizualnie zrealizowany tak, by przypominać nagrania na starej taśmie VHS, jednak to tylko konwencja, gdyż dźwięk jest bardzo ostry, a rozwiązania montażowe pomysłowe. Produkcja stanowi efekt rozmów z licznymi kubańskimi artystami i studentami sztuki od lat 60. do końcówki lat 90. i jak w soczewce pozwala przyjrzeć się temu jak działał i zmieniał się świat, tak inny zarówno od PRL jak i utrwalonego w kulturze zachodu. Jak głosi tytuł tej produkcji – wszystko się zmienia, może być ona ciekawym przyczynkiem do dyskusji na temat roli sztuki i tego jak państwo powinno ją wspierać i finansować.

Ostatnim z kubańskich filmów, na które warto zwrócić uwagę, jest MELASA (2012) obyczajowa historia młodego małżeństwa, które próbuje sobie ułożyć życie w małym postindustrialnym miasteczku – ofierze ekonomicznych przekształceń w tym kraju. Cisza, zaduma i rozczarowanie, te emocje ogarniają ledwo wiążących koniec z końcem bohaterów. Film Carlosa Lechugi reprezentował Kubę na nagrodach Ariel i Goja i zdobył sporo nagród na festiwalach. W roli głównej Yuliet Cruz znana z Sergio i Sergieja oraz Habana Blues. Film dostępny na vod.pl.

Melasa (2012), reż. Carlos Lechugi

Sytuacja prawna Portoryko nie jest prosta, na Wikipedii czytamy, że to „terytorium zorganizowane nieinkorporowane Stanów Zjednoczonych o statusie wspólnoty”. Zasadniczo oznacza to tyle, że Ameryka może żerować na sile roboczej tej małej, acz ludnej wyspy nie dając jej nic w zamian, nawet obywatelstwa czy inwestycji, zresztą w tym momencie na kontynencie mieszka ponad dwa razy więcej ludzi tej narodowości niż w ojczyźnie. Nawet do Oscarów jej już nie dopuszczają od 2011 roku uznając, że są za mało zagraniczni. Chociaż w 1990 roku, ich reprezentant – Lo que le pasó a Santiago, był nominowany w międzynarodowej kategorii. Mniejszość portorykańska w Nowym Jorku szacowana jest na około 800 tysięcy osób, co stanowi 20% wszystkich członków tej diaspory w USA. Nic dziwnego, że to właśnie w Wielkim Jabłku akcję swojego debiutu osadził Arí Maniel Cruz. Thriller POD PAZNOKCIAMI (2011) może nie zdobył dużego rozgłosu na arenie międzynarodowej, ale szybko ustanowił Cruza najciekawszym młodym głosem z tego kraju, nawet jeśli pod względem technicznym jego debiut ma spore niedociągnięcia. Produkcja ta łączy Okno na podwórze Hitchcocka z próbą gatunkowego ujęcia psychicznego ciężaru bycia emigrantem (jak np. niedawne kosowskie Wygnanie). Główną bohaterką jest mierząca się z depresją trzydziestoparoletnia Solimar. Chociaż na Bronxie mieszka od dziecka, to jest świadoma swojej odrębności, obcości. Chociaż konwencjonalnie atrakcyjna nie umie sobie urządzić życia uczuciowego, mieszka samotnie, a jej jedynym towarzystwem podczas długich wieczorów jest opiekujący się umierającym mężem przyjaciel Amalio. Pewnego dnia Solimar zaczyna podsłuchiwać nowych sąsiadów ich hałaśliwych kłótni i dzikiego seksu, coś jest w nich niepokojącego i pociągającego. Film znajdziecie na chili.tv oraz na kanale Kino Świat VOD.

Pod paznokciami (2012), reż. Arí Maniel Cruz