Piekło to Inni – recenzja filmu „Moje serce bije tylko, gdy mu każesz” – Splat!FilmFest

Piekło to Inni – recenzja filmu „Moje serce bije tylko, gdy mu każesz” – Splat!FilmFest

Jonathan Cuartas w Moje serce bije tylko, gdy mu każesz snuje nieśpieszną i niepokojącą historię o ludziach z marginesu społecznego, zmagających się z samotnością. Reżyser w swoim pełnometrażowym debiucie analizuje problem wolności ludzkiej, jednocześnie pytając czy są jakiekolwiek okoliczności, podczas których można decydować o cudzym życiu. Elementy horroru są tutaj tylko punktem wyjścia do licznych pytań egzystencjalnych, ponieważ Cuartasa najbardziej interesuje człowiek przyparty do muru, znajdujący się w niewygodnej sytuacji społecznej. Produkcja miała światową premierę na Shanghai Film Festival 2020, a obecnie można ją obejrzeć w ramach Splat!FilmFest.

Film opowiada historię rodzeństwa, które na pierwszy rzut oka wygląda jak nieznoszące się i niezdolne do dialogu, wieloletnie małżeństwo. Mowa tutaj o Jessie i Dwighcie, którzy muszą koegzystować w specyficznym splocie, spowodowanym wymogiem opieki nad trzecim krewnym, Thomasem, który jest wampirem. Ten zarys opowieści do pewnego stopnia przywodzi na myśl szwedzką produkcję Pozwól mi wejść Tomasa Alfredsona, wymieszaną z portretem dysfunkcyjnej, mordującej ludzi rodziny w stonowanej i mniej psychopatycznej wariacji na temat Teksańskiej masakry piłą mechaniczną Tobe’a Hoopera. Film Cuartasa na szczęście nie jest tylko kalką przytoczonych projektów, bo Moje serce bije tylko, gdy mu każesz posiada własną unikatową tożsamość, której fundamentem jest modny obecnie posthorror. Nurt ten charakteryzuje się subwersją klasycznych tropów gatunkowych – podchodzi do kina grozy w sposób bardziej ludzki, dramatyczny, co sprawia, że wydarzenia przedstawione na ekranie są bardziej wiarygodne, a empatyzowanie z postaciami filmowymi jest łatwiejsze dla widza. Przedrostek „post” w kontekście tego ruchu oznacza poszerzenie gatunku o nowe elementy, które jednocześnie oddają hołd dokonaniom poprzedników. Nie jest to jednak relacja czysto krytyczna, jak to miało miejsce w przypadku postmodernizmu krytykującego paradygmaty modernizmu. Ciekawym aspektem posthorroru jest podział na sferę „wyjątkowości” (zarezerwowaną dla rozwiązań tradycyjnie gatunkowych) i sferę „społeczną” (która wzbogaciła horror o nowe środki wyrazu, jednocześnie przybierając formę krytyki społecznej).

Niezgrabnie nazwana przeze mnie „wyjątkowość” ujawnia się poprzez użycie elementów fantastycznych w posthorrorach. W przypadku filmu Cuartasa przyjmuje postać trzeciego najmłodszego brata – wampira. Jednak ten aspekt został ciekawie ujęty przez reżysera, ponieważ Thomas jest całkowicie zależny od rodzeństwa. Ci zabijają bezdomnych i spuszczają z nich krew, by nastoletni wampir mógł się jednocześnie pożywić i nie stracić kontroli nad sobą. Film nie wyjaśnia też, czy przez wprowadzone wobec Thomasa restrykcje ten nie jest w stanie sam funkcjonować, czy rodzeństwo chce ukryć prawdziwą naturę swojego brata, bojąc się o utratę członka rodziny. Nastolatek w pierwszych scenach wygląda jak żywe zwłoki: praktycznie nie jest w stanie się poruszać i jest przenoszony z miejsca na miejsce. Dopiero pod koniec filmu zaczynamy słyszeć pragnienia wampira i jego żądania, które są zaskakująco ludzkie, przez co postać finalnie zyskuje podmiotowość. Co jest jednocześnie ciekawym komentarzem na temat uczuć, które mogą towarzyszyć osobie borykającej się z chorobą. 

Sfera “społeczna” w kontekście posthorrorów przyjmuje postać krytyki różnorakich zjawisk kulturowych, np. rasizmu i skutków kolonializmu w Uciekaj! (NASZA ANALIZA) Jordana Peel’a czy następstw braku edukacji seksualnej w Coś za mną chodzi Davida Roberta Mitchella. Cuartas również znalazł praktyki społeczne, które można poddać bolesnej wiwisekcji, a są nimi tematy związane z eutanazją, bezdomnością oraz narzuconymi rolami genderowymi. Jessie chce się opiekować Thomasem, akceptując rolę opiekuńczej kobiety. Po drugiej stronie jest Dwight, próbujący uciec od odpowiedzialności i narzuconych mu norm postępowania wobec rodziny. U mężczyzny pojawia się również problem związany z artykułowaniem własnych potrzeb, co wiąże się ze strachem przed okazaniem wrażliwości przed drugim człowiekiem. Dwight zaczyna pałać uczuciem do prostytuki, z którą chce zacząć nowy etap życia, uciekając od dotychczasowych obowiązków bez słowa wyjaśnienia, skierowanego do osób, które ma zamiar opuścić. Jak nietrudno się domyślić, pomiędzy rodzeństwem stopniowo będzie narastał konflikt, przeradzający się ostatecznie w nienawiść. Plany na przyszłość Dwighta grożą zaburzeniem dotychczasowego porządku i mogą prowadzić do katastrofy wewnątrz rodziny. Film udanie konstruuje obraz postaci, które zaczynają być względem siebie podejrzliwe i zniechęcone. 

Historia przedstawiona przez Cuartasa jest krytyką systemu, który zmusza ludzi do określonych zachowań i konformizmu kulturowego. Hierarchia społeczna zapewnia ludziom bardziej uprzywilejowanym możliwość eksploatacji jednostek w gorszej sytuacji ekonomicznej. Ta uwaga dotyczy również Jessie i Dwighta, którzy zdają sobie sprawę, że ludzie bezdomni są najłatwiejszymi ofiarami, a ich zniknięcie pozostanie niezauważone przez społeczeństwo.

Można zrozumieć zarzuty, że Moje serce bije tylko, gdy mu każesz nie wywołuje specjalnie uczucia strachu i znaczenie odbiega w tym aspekcie np. od Coś za mną chodzi. W filmie Cuartasa dominuje niepokój, spowodowany powolnie narastającym konfliktem wewnątrz rodziny. Zepchnięcie elementów grozy na drugi plan nie zaspokoi fanatyków tradycyjnie rozumianego horroru, bo jednak trzeba przyznać, że produkcja nie dostarcza silnych wrażeń psycho-fizycznych, jak to ma miejsce w przypadku niektórych, leciwych już klasyków gatunku. W zamian dostajemy pełen napięcia dramat rodzinny wzbogacony o elementy horroru. Nie jest to rodzaj kina, który obezwładnia ciało i wprowadza tiki nerwowe – jest zdecydowanie spokojniejszy, mniej spektakularny, skupiony na obserwacji człowieka w ciężkiej sytuacji społecznej. 

Mateusz Małecki
Mateusz Małecki

Moje serce bije tylko, gdy mu każesz

Tytuł oryginalny: “My heart can’t beat unless you tell it to”

Rok: 2020

Gatunek: dramat, horror

Kraj produkcji: USA

Reżyseria: Jonathan Cuartas

Występują: Patrick Fugit, Ingrid Sophie Schram, Owen Campbell i inni

Ocena: 3,5/5