Kumotry zaczynają się od iście baśniowego napisu – na ekranie widzimy słowa: „pewnego razu w polskiej wiosce w Rumunii”. Jednak zamiast księżniczki w opałach, ratowanej przez księcia na białym koniu, pojawiają się one: Hanka i Bronka. Przyjaciółki, sąsiadki, kumotry. Wyglądają jak wprost wyjęte z pocztówek fińskiej artystki Inge Löök – dwie roześmiane, starsze panie, „trochę ślepe, trochę krzywe” (jak to o sobie mówią). Żyjące osobno, ale razem gdzieś w rumuńskich Karpatach.
Dokument Kumotry to pełnometrażowy debiut Emilii Śniegoskiej, która początkowo chciała opowiedzieć o polskiej społeczności skupionej w kilku wioskach na Bukowinie. Tak natrafiła na Hankę i Bronkę. I przepadła. Panie bowiem okazały się tak wdzięcznym tematem, że skradły cały czas ekranowy. Przeżyły swoich mężów i po ich śmierci postanowiły trzymać się razem. Wspólnie więc spożywają posiłki, siedzą na ławeczce przed domem, rąbią drewno i obierają kury. Obserwujemy ich najzwyklejszą codzienność, wypełnioną jednak dawką subtelnie prezentowanej wzajemnej czułości. Widzimy drobne gesty – szybki telefon: „chodź na pięć minut i weź kosę”, pomoc, gdy „coś gryzie” pod spódnicą, troska, gdy ta druga chodzi po dworze z mokrą głową. Nie padają tu wielkie deklaracje, a przywiązanie wyraża się w gestach.
Tłem dla ich zmagań z postępującą starością stają się monumentalne Karpaty. Z początku statyczne kadry krajobrazu onieśmielają, by później wprowadzić do filmu powolny, wręcz momentami medytacyjny rytm. Góry te osadzają też opowieść w bardzo konkretnym kontekście kulturowo-historycznym, ponieważ stają się świadkiem powolnego wymierania społeczności polskiej w Rumunii. Wioska Plesza sfilmowana jest jako miejsce prawie zupełnie puste, w którym po pagórkach przechadzają się jedynie nasze dwie bohaterki, od czasu do czasu dostając do towarzystwa akompaniament lokalnej orkiestry. Obecność orkiestry podtrzymuje miejscami baśniowy ton tego dokumentu, nadając mu oniryczny charakter i zgrabnie prowadząc do finału.
Film wypełnia refleksja o przemijaniu – losy wymierającej społeczności reprezentują nasze kumotry i tylko góry wydają się tu wiecznym elementem. Między Hanką i Bronką nie ma tabu śmierci. Rozmawiają o niej na wesoło i na smutno, praktycznie (która którą gdzie pochowa) i bardziej symbolicznie. Panie żyją powoli, krok po kroczku i tak też zdaje się, że chcą odchodzić, nie dając się dogonić śmierci na pierwszym lepszym zakręcie. Mówią „jakoś musimy żyć”, łapią za kosę i ruszają do ogródka.
Obserwując tę ich niespieszną codzienność, możemy mieć wrażenie, że czas w rumuńskiej wiosce się zatrzymał, zakotwiczył w jeszcze analogowej rzeczywistości. A jednak i dla bohaterek, i dla całej tamtejszej społeczności, ten czas nieuchronnie postępuje. Sielankowe kadry wypełnia tu więc, kontrastowo melancholia. Wylewa się ona z prostych spostrzeżeń – gdy jedna z przyjaciółek rzuca, że już siódma osoba zmarła w tym roku. Gdy trawa zarosła, a nie ma komu jej skosić. Gdy dzieci namawiają je do przeprowadzki do Hiszpanii – młodzi bowiem porzucili rodzinne strony, by za granicą szukać perspektyw. Ale one, Hanka i Bronka, jeszcze tu są. Naturalnym skojarzeniem z naszymi kumotrami są bohaterowie innego filmu dokumentalnego, Dzikie szaleństwo (reż. Miro Remo), w którym poznajemy z kolei dwóch braci, spędzających swoją starość w podobnie idyllicznej, czeskiej wsi. Tylko że w obu przypadkach ta idylliczność jest pozorna, ulotna. Na szczęście Emilia Śniegoska unika pocztówkowości, wcielając się w Kumotrach raczej w uważną obserwatorkę. Dlatego też nie szczędzi nam nawet krwawych detali wiejskiej codzienności, a humor bohaterek przeplata krótkim westchnieniem: „już mam dość”.
Kumotry w swojej statyczności i refleksyjności wydają się odtrutką na współczesny świat, pogrążony w nieustannym pędzie. Działają jak dyskretne przypomnienie, że najważniejsze to mieć z kim komentować chód koguta na starość. Dokument i jego bohaterki nie kokietują, nie wysilają się na jakąś pozę. A jednocześnie swoim hartem ducha wystawiają piękne świadectwo „polskim Rumunkom”, pokazując nam miejsce, które jeszcze istnieje, ale już powoli przemija.
Kumotry
Rok: 2025
Kraj produkcji: Polska, Niemcy 🇵🇱🇩🇪
Reżyseria: Emilia Śniegoska
Dystrybucja: WATCH DOCS
Ocena: 4/5
