Już w środę 14 października rozpoczyna się 36. edycja Festiwalu Mediów „Człowiek w zagrożeniu”, łódzkiego święta kina non fiction, które mamy przyjemność objąć w tym roku patronatem medialnym. Festiwal stanowi przestrzeń prezentacji filmów dokumentalnych poruszających istotne tematy społeczne oraz ukazujących wyzwania współczesnego świata. Udział w festiwalu to wspaniała okazja dla widzów do poznania najnowszego kina dokumentalnego i do bezpośredniego kontaktu z jego twórcami.
W programie tegorocznej edycji znalazło się 70 filmów dokumentalnych i reportaży, ponad 140 wydarzeń i ponad 70 gości. Festiwal to cztery konkursy z nagrodami o łącznej wartości 75 tys. zł. Nagrodę Specjalną im. Krzysztofa Talczewskiego odbierze w tym roku Maciej Drygas. Polskie filmy staną do walki w konkursach pełnometrażowym i studenckim, najlepsze zagraniczne produkcje zgromadzono w pokazach specjalnych, a całość uzupełni intrygująca selekcja klasyki, na czele z trzema retrospektywami: Marii Zmarz-Koczanowicz, Edwarda Etlera i Krzysztofa Talczewskiego.
Filmem otwarcia festiwalu będzie NAZA, wielka sensacja tegorocznej Wenecji. Film izraelskiego duetu Yuval Abraham i Rachel Szor z wywiadów z zbrodniarzami z Israel Defense Forces portretuje ich podejście do przeprowadzania ludobójstwa. Film wykorzystuje analogiczną do Witajcie w Czeczeni technologię anonimizacji poprzez cyfrowe nałożenie wygenerowanych sztucznych twarzy przy użyciu sztucznej inteligencji. Filmowcy na dachach Tel Awiwu przez dwa lata nagrali rozmowy z dwudziestoma czterema żołnierzami i oficerami wywiadu, którzy szczegółowo opisują swoje działania i techniki. Film wygrał Specjalną Nagrodę Jury w Wenecji, a także mnogie nagrody pozaregulaminowe, a także wzbudził rekordowe pod względem czasu trwania owacje w trakcie swojej światowej premiery. Abraham i Szor stanowili izraelską połowę reżyserskiego kwartetu odpowiadającego za głośne Nie chcemy innej ziemi, nagrodzony m.in. Oscarem obraz nielegalnego kolonialnego osadnictwa izraelskiego w Zachodnim Brzegu.
W konkursie głównym zmierzy się dwanaście polskich filmów z ostatnich kilkunastu miesięcy. Znajdziemy wśród nich m.in. Silver Natalii Koniarz, nominowane do siedmiu Złotych Koników i wyróżnione wśród dokumentów, a także nagrodzone m.in. na festiwalu Młodzi i Film Znaki Pana Śliwki Urszuli Morgi i Bartosza Mikołaczyka. Nie zabrakło także głośnych przebojów kinowych: Kumotr Emilii Śniegoskiej, Kandydatów śmierci Macieja Cuskego i Bez końca Michała Marczaka. Widzowie będą mogli zobaczyć tam także oba tegorocznego projekty Marcina Borchardta: poświęcone Piotrowi Sobocińskiemu Magic Hour oraz Moich Themersonów – portret tytułowego polskiego małżeństwa awangardowych artystów i filmowców, Franciszki i Stefana. Fani twórczości Łukasza Rondudy przedpremierowo zobaczyć będą mogli jego Freak Show, a nas intryguje najbardziej Miss You, film Macieja Bielińskiego stanowiący uzupełnienie jego serialu Zabić Miss poświęconego morderstwu Agnieszki Kotlarskiej.
W konkursie studenckim znajdziemy selekcje sześciu intrygujących krótkich dokumentów stworzonych przez nowe głosy polskiego kina. W Niech zostanie bez tytułu Mieszko Chomka (znany przede wszystkim jako Kundel z Trzech miłości) tworzy Wszystkie nieprzespane noce kolejnego pokolenia, młody chłopak, kierując kamerę na siebie i swoich znajomych oddaje zagubienie wchodzenia w dorosłość i poszukiwania własnej drogi. W jednym bloku zderzono go z Nieznanym życiem kwiatów, obrazem kontrastowo innym, zamiast bohemy spoglądającej na siebie, tu Jakub Wenda (do tej pory tworzący aktorskie szorty o dojrzewaniu i queerowości) spogląda na nastolatki wykluczone, nieletnie mieszkanki ośrodka wychowawczego, które niedługo mają stracić swoją opiekunkę.
W historię Łódzkiej Filmówki zagłębiają się poświęcone Stefani Świecy Żeby tylko nas nie znaleźli oraz przedstawiający międzynarodową tożsamość uczelni MIX Klaudii Szott. Julia Palmowska pisała o tym filmie na naszych łamach: „Mixem Klaudia Szott wpisuje się w jeden z najciekawszych nurtów współczesnego kina eseistycznego, robiąc to z wyczuciem, klasą i formalną dyscypliną. Nie traktuje archiwum jako magazynu gotowych znaczeń, ale jako przestrzeń negocjacji, między historią i biografią, Polską i Nigerią, spojrzeniem z zewnątrz i pamięcią zapisaną w ciele. Jej film jest jedną z najciekawszych, a zarazem najbardziej osobnych propozycji tegorocznej Shortlisty”.
Przegapić nie można okazji do zobaczenia na wielkim ekranie Fiume o morte! Igora Bezinovicia, najważniejszego dokumentu zeszłego roku, laureata Europejskiej Nagrody Filmowej, a także zwycięzcy MFF w Rotterdamie. Chorwacki twórca w przezabawny sposób analizuje tożsamość Rijeki i całego swojego narodu poprzez próbę rekonstrukcji losów Gabriele D’Annunzio, włoskiego poety i faszysty, który w 1919 roku przejął miasto i rządził nim przez 16 miesięcy, pragnąc wcielić je do Włoch. Tomasz Poborca w swojej recenzji pisał: „Gdyby główna bohaterka Nie obchodzi mnie, czy przejdziemy do historii jako barbarzyńcy zdecydowała się nakręcić dokument, prawdopodobnie powstałoby dzieło zbliżone do pierwszego chorwackiego utworu w konkursie głównym festiwalu w Rotterdamie. Duch Ionescu zdaje się unosić także nad Dalmacją i widmową spuścizną zafiksowanego kombatanta”.
W ramach podwójnego seansu pokazane zostaną także dwa filmy Lesa Blanka, niezłomnego portrecisty Ameryki, najbardziej znanego ze swojej relacji z Warnerem Herzogiem. Dla niego stworzył Brzemię snu – wyjątkowy making off stanowiący obowiązkowe uzupełnienie Fitzcarraldo, a także Werner Herzog zjada swój but. W Garlic Is as Good as Ten Mothers z 1980 roku, które zobaczymy w Łodzi Les Blank wspólnie z niemieckim reżyserem udają się na festiwal czosnku w północnokalifornijskim Gilroy. Portretowanie festynów Blank kontynuował w drugim z pokazywanych na festiwalu filmów In Heaven There Is No Beer?, tym razem temat jest jednak jeszcze mniej przyjemny od śmierdzącej rośliny – amerykańska polonia.
Wielkim wydarzeniem Człowieka w zagrożeniu będzie przedpremierowy pokaz 70-minutowego fragmentu bardzo wyczekiwanego Nie palcie komitetów – wielogodzinnego portretu Jacka Kuronia, zbudowanego z materiałów archiwalnych. Film współreżyserowany przez Marię Zmarz-Koczanowicz oraz Jacka Petryckiego ma być pierwszym tak monumentalnym i kompleksowym spojrzeniem na ikonę Solidarności.
Retrospektywę Marii Zmarz-Koczanowicz uzupełnią cztery jej portrety społeczeństwa lat dziewięćdziesiątych. W Bara-bara i Miłości do płyty winylowej reżyserka wspólnie z Michałem Arabudzkim zgłębiają społeczności zgromadzone wokół wielkich muzycznych fascynacji ostatniej dekady minionego wieku, odpowiednio disco polo i techno. W Prawdziwym życiu filmowczyni poszukuje wpływu seriali telewizyjnych na oczekiwania, zachowania i życie Polaków, zaś Nie wierzę politykom w socjologiczny sposób przygląda się młodzieży rozczarowanej zastaną rzeczywistością i nowym subkulturom.