Pamięć i pojednanie – o „Chwili niewinności” i „Dywanie” Mohsena Makhmalbafa – Projekt: Klasyka

Rok 1996 należał do przełomowych momentów w karierze Mohsena Makhmalbafa. To właśnie wtedy, zniesmaczony poziomem nauczania w państwowych szkołach, postanowił założyć własną – Makhmalbaf Film School. Ambitny plan zrekrutowania stu podopiecznych uniemożliwiła decyzja irańskiego ministerstwa kultury. Wszak przedstawiciele władzy nie mogli pozwolić, aby człowiek, którego uznawali za niebezpiecznego – oba obrazy z tegorocznego odcinka poddane były zakazom wyświetlania – przekazywał swoje ideały młodym ludziom. Reżyser zamienił więc setkę studentów na grono najbliższej rodziny i przyjaciół, a akademicki gmach na własny dom. Tak też powstał Makhmalbaf Film House – produkcyjne ramię prowizorycznej szkoły, w ramach którego przez następne dekady powstały filmy Mohsena, jego żony Marziyeh Meshkiny i ich dzieci Maysama, Samiry i Hany.

Zanim jednak oddał się pedagogice, stworzył film, który wielu określa mianem najważniejszego w jego twórczości. Chwila niewinności wyrosła z incydentu, który zaważył na całym jego życiu. W 1974 roku siedemnastoletni Makhmalbaf, zaangażowany w działalność antyszachowskiej konspiracji, próbował odebrać broń policjantowi służącemu autorytarnemu reżimowi. Akcja zakończyła się fiaskiem – funkcjonariusz został zraniony nożem, a przyszły reżyser trafił do więzienia. Dwie dekady później los ponownie zetknął ich ze sobą. Były policjant zgłosił się do twórcy podczas przygotowań do Witaj, kino, a nieoczekiwane spotkanie stało się punktem wyjścia dla jednego z najbardziej niezwykłych eksperymentów autotematycznych. W Chwili niewinności, podobnie jak w Zbliżeniu Abbasa Kiarostamiego – którego bohaterem był przecież sam Makhmalbaf – rzeczywiste osoby odgrywają przed kamerą i inscenizują własną przeszłość, rekonstruując sytuacje, które na trwałe odcisnęły się na ich biografiach. Reżyser i policjant kompletują obsadę, prowadzą próby, instruują młodych aktorów mających wcielić się w ich nastoletnie odpowiedniki. W efekcie oglądamy jednocześnie rekonstrukcję i proces jej powstawania. Narracyjne wątki zaczynają się przecinać, a granice między poziomami opowieści zacierać: Mohsen przekonuje krewną, by pozwoliła córce wystąpić w filmie; tymczasem za jego plecami dziewczyna już odgrywa z młodym wywrotowcem scenę przygotowań do zamachu, wcielając się w rolę, zanim ją otrzyma.

Najbardziej poruszający okazuje się jednak fakt, że nad własną przeszłością nie panują ani Makhmalbaf, ani jego dawny przeciwnik. Obaj próbują narzucić młodym wykonawcom własne reinterpretacje wydarzeń – jeden domaga się politycznej determinacji, drugi oczekuje odwetu za lata niesprawiedliwości i utraconej miłości. Tymczasem nastolatkowie nie potrafią odnaleźć się w logice dawnych konfliktów. Chłopak odgrywający młodego Makhmalbafa wielokrotnie przyznaje, że nie jest w stanie ugodzić drugiego człowieka nożem, nawet w imię słusznej sprawy – i nawet atrapą. W słynnym finale aktorzy odrzucają więc scenariusze przygotowane przez swoich mentorów. Zamiast noża i pistoletu pojawiają się chleb i doniczka – tytułowe gesty pojednania zastępujące przemoc (Nūn o Goldūn). Kino staje się tu czymś więcej niż narzędziem odtwarzania przeszłości. Pozwala wyobrazić ją sobie na nowo, przepracować traumę i choć na krótką chwilę zawiesić ciężar historii. Nieprzypadkowo finałowe zatrzymanie obrazu pozostawia bohaterów w stanie kruchej harmonii; Makhmalbaf wie, że rzeczywistość rzadko bywa równie łaskawa, ale wierzy, że sztuka potrafi wskazać kierunek, w którym warto podążać.

Pierwszym tytułem powstałym pod szyldem Makhmalbaf Film House był Dywan – dzieło niemal przeciwstawne wobec autobiograficznej intensywności Chwili niewinności. Zamiast wracać do politycznych ran własnej młodości, reżyser zwrócił się ku tradycji irańskich nomadów zamieszkujących południowe prowincje kraju. Całość rozpoczyna się od pozornie prostej sceny: starsze małżeństwo rozkłada nad potokiem tytułowy gabbeh, charakterystyczny perski dywan, aby go wyprać. Gdy tkanina dotyka wody, z jej wzorów wyłania się młoda kobieta nosząca imię Gabbeh. To ona, niejako manifestacja samego dywanu, opowiada historię zapisaną we włóknach materiału – historię niespełnionej miłości do tajemniczego jeźdźca, który przez lata podąża śladem jej wędrownej rodziny. Większość filmu stanowi właśnie ekranizacja tej opowieści, rozwijającej się pomiędzy kolejnymi migracjami plemienia, narodzinami dzieci i zmieniającymi się porami roku. Makhmalbaf traktuje dywan nie jako dekoracyjny przedmiot, lecz nośnik pamięci. Jak sam zauważał, za każdym kawałkiem tkaniny kryją się owce dostarczające wełnę, pasterze opiekujący się stadami, dziewczynki zbierające rośliny na barwniki i tkaczki miesiącami splatające pojedyncze nici w większą całość. Gabbeh jest więc świadectwem ludzkiego doświadczenia niegorszym od taśmy filmowej.

Ta materialność nie przeszkadza jednak Dywanowi pozostawać dziełem niezwykle fantazyjnym i poetyckim. Intensywne czerwienie, żółcie i błękity wyciekają wręcz z pejzaży. Bohaterowie wyśpiewują swoje uczucia zamiast je wypowiadać, kolory pojawiają się niczym zaklęcia, a natura wyznacza rytm życia. W pamięć szczególnie zapada scena szkolnej lekcji, podczas której nauczyciel objaśnia dzieciom nazwy i pochodzenie poszczególnych barw, samym gestem wyciągniętej ręki czerpiąc je wprost z krajobrazu. To moment doskonale oddający filozofię całego filmu. Dla Makhmalbafa sztuka nie oddziela człowieka od rzeczywistości, lecz chwyta ukryte w niej piękno.

Choć na pierwszy rzut oka Chwilę niewinności i Dywan dużo dzieli – od tonu po tematykę – oba filmy opierają się na podobnym mechanizmie przenikania rejestrów. W pierwszym przypadku mieszają się ze sobą przeszłość i teraźniejszość, „dokument” i inscenizacja, aktorzy i bohaterowie własnych wspomnień. W drugim opowieść dosłownie wychodzi z tkaniny, a kłótliwe starsze małżeństwo może sobie uświadomić, że nie poznają historii Gabbeh, a przypominają sobie własną. Zarówno kino, jak i dywan funkcjonują tutaj jako pośrednicy pamięci – media pozwalające powracać do wydarzeń minionych, ponownie je przeżywać, reinterpretować i nadawać im nowe znaczenia. W Chwili niewinności kreacja umożliwia pojednanie z dawnym wrogiem oraz dekadami własnej goryczy; w Dywanie zachowuje pamięć o ludziach i miejscach, czerpiąc w równym stopniu z pracy, co z otoczenia. Ten duet wyznacza zatem kredo twórcy, dla którego opowiadanie jest elementarnym ludzkim doświadczeniem, a sztuka – aparatem introspekcji i poznania świata.

O trwałości tej tradycji najlepiej świadczy fakt, że trzy dekady później podobne strategie nadal wyznaczają kierunek irańskiego kina. Wystarczy przywołać niedawnego laureata Złotej Palmy Jafara Panahiego, który wciąż uskutecznia metody twórcze rozwijane przez Kiarostamiego i Makhmalbafa. Nie jest też przypadkiem, że oba omawiane tu dzieła polscy kinomani mieli okazję zobaczyć w ostatnich miesiącach na dużym ekranie – Dywan podczas przeglądu Opowieści Dywanowe, a Chwilę niewinności na Timeless Film Festival Warsaw. Sale wypełnione widzami pokazują, jaką wartość niesie wracanie do dawnych historii. Wystarczy rozłożyć dywan albo uruchomić projektor.

Chwila niewinności

Tytuł oryginalny: نون و گلدون

Rok: 1996

Kraj produkcji: Iran

Reżyseria: Mohsen Makhmalbaf

Występują: Mirhadi Tayebi, Mohsen Makhmalbaf, Ammar Tafti, Ali Bakhsi, Maryam Mohamadamini

Dywan plakat

Dywan

Tytuł oryginalny: گبه

Rok: 1996

Kraj produkcji: Iran

Reżyseria: Mohsen Makhmalbaf

Występują: Shaghayeh Djodat, Abbas Sayah, Hossein Moharami, Rogheih Moharami, Parvaneh Ghalandari

Mohsen Makhmalbaf

Zapis oryginalny: محسن مخملباف 

Urodzony: 29 maja 1957 w Teheranie

Wybrana filmografia:
1987: Rowerzysta
1992: Szach perski – aktor kinowy
1995: Witaj, kino
1996: Chwila niewinności
1996: Dywan
1998: Cisza
2001: Kandahar