Dwa serca, dwa smutki – recenzja filmu „Bucking Fastard” – Wenecja 2026

Werner Herzog, zeszłoroczny zdobywca Złotego Lwa za całokształt twórczości, powraca po dwudziestoletniej przerwie do weneckiego konkursu głównego. W formule fabularnej, do której w ostatnich latach miał zdecydowanie mniej serca niż do dokumentalnych portretów. Film otwiera dedykacja dla Davida Lyncha. Zbyt łatwo byłoby potraktować epigraf jako klucz i właśnie w twórczości zmarłego w zeszłym roku reżysera szukać źródeł całego przedsięwzięcia.

O pomyśle sfilmowania wariacji na temat historii bliźniaczek, które podczas wspólnego procesu jednogłośnie dokonały tytułowego przejęzyczenia, Herzog opowiadał już w latach 90. i co jakiś czas wyrażał chęć powrotu do tego konceptu. Wreszcie na początku zeszłego roku ogłosił, że prace nad nim faktycznie się zaczęły. W roli głównej, miast bliźniaczek, po prostu rodzone siostry Rooney i Kate Mara, które także od lat wyrażały chęć pojawienia się razem na ekranie i poszukiwały projektu, w którym mogłyby tego po raz pierwszy dokonać. 

Można w tej koncepcji odnaleźć pokrewieństwo z Lynchem, natomiast trzeba przyznać, że Herzog jest reżyserem niewątpliwie europejskim nie tylko z paszportu, ale i ducha. Do śmieci więc ze wszystkimi scenariopisarskimi podręcznikami o drodze bohatera, żadnego kotka nie będziemy gonić – choć zwierzątko, przewrotnie, będzie nam towarzyszyło. Będziemy się natomiast bawić w pozwy – tym zresztą film się zaczyna: sądowym sporem z kochankiem, który rozkochał w sobie dwie siostry, po czym porzucił dla odnalezionej miłości. Nie przewidział jedynie, że uczucie pomnożone przez dwa może również podwoić siłę odwetu. Dla nich samych to jednak zaledwie kolejny epizod bujnego, osobliwego życia. Trudno orzec, czy wydarzenie stanowiło zmianę jakiegoś dotychczasowego azymutu, czy wręcz przeciwnie.

Herzog prowadzi bohaterki od jednej scenki rodzajowej do następnej, przenosi je między kolejnymi inscenizacjami i z ciekawością przygląda się temu, co wydarzy się, kiedy ich nierozłączny mikrokosmos zderzy się z tkanką społeczną. Fabuła bardziej dryfuje, niż zmierza ku wyznaczonemu celowi. Siostry szukają miejsca, w którym ich osobliwość przestanie być widowiskiem – ale po chwili okazuje się, że jednak im to nie przeszkadza. Szukają domu, który przyjmie je bez konieczności tłumaczenia się z własnej bliskości, choć cieszą się, gdy wreszcie potrafią coś zrobić osobno. Szukają wreszcie namiastki rodzinnej miłości po tym, jak rodzice bez słowa zerwali z nimi kontakt, lecz kiedy ją otrzymują, pragną innych rozrywek.

Herzog odebrał pierwotnemu pomysłowi kontekst bliźniaczy, a zarazem pozostał w nim bardziej radykalny. Siostry Mara przypominają tu nieco pamiętny siostrzany duet Catherine Deneuve i Françoise Dorléac. Są jakby wyrwane z innego świata, zupełnie nieprzystające do współczesnych kontekstów, niedorzeczne i uwypuklające swoje niedorzeczności, pokazując równocześnie skrywane pod powierzchnią pęknięcia ułożonej współczesności. Herzog nie każe przy tym zaglądać pod każdą poduszkę w poszukiwaniu psychoanalitycznego klucza. Jego bohaterki nie są zagadkami, które film ma rozwiązać. Dziwność nie wymaga tutaj żadnej demaskacji. Równocześnie czuć tutaj ten bezpardonowy sznyt wyrobionego nazwiska, które nie musi już nikomu nic udowadniać, niczym Ruiz w Zamkniętej księdze, Oliveira w Dziwnym przypadku Angeliki czy ostatnio rodaczka Ottinger. Nie mimetyzuje rzeczywistości, więc wprowadza krytyczne podniebienia w nie lada zamęt. Bo jak tu w końcu opisać niedorzeczność bez odwoływania się do oniryzmu czy magii psychoanalizy. Jak opisać coś, co nie ma na sztandarze naturalności, ale właśnie świadome pozostanie w szprychach baśniowych bram?

W Bucking Fastard Herzog udowadnia, że nieprzypadkowo znajduje się w panteonie europejskich twórców. Nie potrzebuje wielkich planów ani historii. Z siostrzanym duetem w roli głównej i nazwiskami w rolach drugoplanowych – czy w tym przypadku może lepiej określić je gościnnymi – w postaci Orlando Blooma czy Domhnalla Gleesona kręci kameralny, wyczekany projekt, który nawet jeśli nie zmienia zastanych paradygmatów, to przechodzi brzegiem Lido z gracją.

Bucking Fastard

Rok: 2026

Kraj produkcji: Irlandia, Wielka Brytania

Reżyseria: Werner Herzog

Występują: Kate Mara, Rooney Mara, Orlando Bloom, Domhnall Gleeson

Dystrybucja: M2 Films

Ocena: 3,5/5

☆☆☆☆☆ 3.5/5