Film w sam raz – recenzja filmu „Arek.Mama.Panorama” – Młodzi i Film 2026

„I szukasz tego szczęścia” – wzdycha mama Arka. „Kto nie szuka?” – odpowiada Arek, artysta, który w momencie tej rozmowy odczuwa dotkliwy brak projektu, za którym mógłby pójść. Podczas wycieczki w góry poznaje jednak historię zaginionej ponad wiek temu Panoramy Tatr. Wyrusza więc na refleksyjne poszukiwania, których sednem jest prawda stara jak świat, że podróż jest często ważniejsza od celu.

Arek.Mama.Panorama, pełnometrażowy debiut dokumentalny Mikołaja Janika, przedstawia swojski świat, puszczając oko do dobrze znanych sytuacji. Poznajemy nie tylko samego Arka Pasożyta, ale także jego rodziców – nadopiekuńczą mamę i milczącego tatę. Syn mówi, że ma już wszystko zapakowane i by nic więcej mu nie dawać. Mama przychodzi z awokado, które się zaraz popsuje, i dodatkową parą majtek. On mówi, że jeśli mama zapakowała mu coś słodkiego, to on tego nie zje i to się tylko zmarnuje. Mama kiwa głową, ale nie słucha, a ojciec wzdycha: „po co te kłótnie?”. Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie zna takich scen.

Janik sprawnie pokazuje codzienność relacji między dorosłym dzieckiem a nadopiekuńczym rodzicem oraz to, jak taka dynamika wpływa na budowanie własnej niezależności. Jednocześnie podkreśla napięcie między samorealizacją a oczekiwaniami bliskich. Kryzys Arka wynika bowiem z potrzeby nieustannego udowadniania własnej wartości – matce, światu sztuki i samemu sobie. To życiowe niespełnienie i idący za nim kryzys twórczy są kolejnymi stanami, z którymi wielu może się utożsamiać. Pierwsza w życiu wyprawa w Tatry staje się więc dla Arka próbą uporania się z tymi problemami i odnalezienia nowego artystycznego kierunku.

Kiedy na jednym z tatrzańskich szczytów Arek poznaje historię największego obrazu w historii Polski (115 x 16 m!), który zaginął 130 lat temu bez śladu, pomysł rodzi się w jego głowie niemal natychmiast. Animacja Magdaleny Janik, która nadaje filmowi dynamiki, sprawnie przedstawia nam tło powstania i zaginięcia Panoramy Tatr, która była większa od Panoramy Racławickiej. Obraz powstał pod koniec XIX wieku, ale niestety po tym, jak jego wystawa nie przyniosła spodziewanych zysków, został pocięty na kawałki i sprzedany. Arek wsiada więc na rower i niezmordowanie przemierzając podhalańskie wsie w sierpniowym słońcu, raz za razem odbija się od zawodności ludzkiej pamięci.

Tropienie zaginionej Panoramy nadaje fabule ramy historycznego śledztwa oraz przede wszystkim filmu drogi. Arek zagląda pod stare plandeki dorożek, walczy z wadliwą kuchenką turystyczną i wspina się na tatrzańskie granie – z przerwami na telefon do mamy. Poszukiwania zdają się nie mieć końca, a w międzyczasie bohater wraca na tatrzańskie szlaki nie raz. Widzimy też jedną z jego akcji – odpowiedź na projekt Adama Rzepeckiego, który wnosił kamienie na Rysy, aby je symbolicznie „podwyższyć”. Arek zabrał ze szczytu jeden z luźnych kamieni, a po zejściu na dół z transparentem „Rysy są w sam raz”, pośród tłumu turystów nad Morskim Okiem, wygłosił manifest, w którym podkreślił szacunek do starszego kolegi, ale uznał jego działanie za niepotrzebne.

Dzięki pełnym naturalnego światła zdjęciom film „pachnie” rześkim górskim powietrzem, rozgrzanym od letniego słońca asfaltem i kurzem rodzinnego domu, w którym, choć dochodzi do spięć, to ostatecznie zawsze góruje troska o siebie nawzajem. Film świetnie pokazuje właśnie tę troskę w relacjach rodzic-dziecko.

Co to znaczy mieć cel w życiu jako artysta? Arek Pasożyt nie ma odpowiedzi na to pytanie, bo ta może po prostu nie istnieć. Janik znajduje równowagę między oryginalnym portretem artysty, obserwacją codzienności i subtelną metaforą. Przede wszystkim jest po prostu zabawny w ten szczególny, znajomy sposób i ciepły jak okład na bóle dorastania, doświadczane przez każdego z nas, niezależnie od wieku. Wszyscy jesteśmy Arkami. I wszyscy jesteśmy w sam raz.

Berenika Balcer

Arek.Mama.Panorama

Rok: 2026 

Kraj produkcji: Polska 🇵🇱

Reżyseria: Mikołaj Janik

Dystrybucja: So Films

Ocena: 4/5

4/5