27. edycja Letniej Akademii Filmowej w Zwierzyńcu po raz kolejny pozwoli kinomaniakom poznać nieoczywistą klasykę, zgłębić lokalne kinematografie znajdujące się na uboczu mainstreamu, a także zobaczyć największe hity światowych festiwali. Na Roztoczu przed kinowymi ekranami rozsiadać się będziemy od 9 do 16 sierpnia.
Jak na Akademię przystało, kluczową rolę pełni tu przybliżanie dzieł, które ukształtowały historię X muzy, lecz nigdy nie doczekały się mainstreamowego uwielbienia. W sekcji Archeologia Kina pokazane zostanie siedem takich pereł z czterech różnych krajów. Najszerszą reprezentację w tym roku będzie miało kino brytyjskie. Znad Tamizy zobaczymy Ofiarę Basila Deardena, gejowskie neo-noir z 1961 roku, gdy homoseksualizm w Wielkiej Brytanii był jeszcze karany więzieniem i ścigany z urzędu. Film, poza odwagą cywilną twórców i przepięknymi światłocieniami w malarsko kręconych londyńskich dokach, zapisał się w pamięci widzów przede wszystkim wybitną rolą Dirka Bogarde’a. Film zajął 6. miejsce w odcinku naszego Projektu: Klasyka 1961. Paweł Teszner pisał wtedy: „Ofiara nie popada w histerię czy szantaż emocjonalny, ale metodycznie i spokojnie prezentuje swoje racje. Dziś przyjmuje się, że film był ważnym głosem w debacie publicznej i miał swój mały udział w uchwaleniu ustawy o przestępstwach seksualnych z 1967 roku, depenalizującej stosunki pomiędzy mężczyznami w wieku powyżej 21 lat”.
Drugą stronę brytyjskiego społeczeństwa wczesnych lat 60. prezentuje Seans w deszczowe popołudnie Bryana Forbesa, perfekcyjnie napisany thriller ze świetnymi kreacjami Richarda Attenborough i Kim Stanley – rzecz o klasowości, rodzinie i pozbawionych skrupułów ambicjach. Brytyjskie trio uzupełnia Wiem, dokąd zmierzam duetu Michael Powell i Emeric Pressburger z 1945 roku. Nasz redaktor naczelny Maciej Kowalczyk pisał po seansie: „Wzór komedii romantycznej. Archers kręcili rzeczywiście na Hebrydach, a swe wyszukane scenografie zamienili na piętrowe pogodowo-miłosne podchody”.
Wśród Archeologii Kina znajdziemy także arcydzieło Maxa Ophülsa Madame de…, które zajęło drugie miejsce w odcinku Projektu: Klasyka za rok 1953. Dawid Smyk pisał wtedy: „Najważniejsze francuskie dzieło niemieckiego mistrza dziś jawi się jako jeden z najbardziej elegancko skonstruowanych utworów w dziejach kina, który pozostaje inspiracją dla wielu światowych autorów. Wdzięczne ruchy kamery, porywająca narracja, zgrabnie łącząca tragizm z komizmem (powracający żart związany z maskowaniem nazwiska tytułowej hrabiny przez dźwięki tła), oraz pasjonujące występy tuzów francuskiego i włoskiego kina czynią ten misterny kołowrót czarujących scen wartym powtórnych przejażdżek”.
Fani westernu przegapić nie mogą Zdarzenia w Ox-Bow Williama A. Wellmana, które zajęło 5 miejsce w Projekcie: Klasyka 1943, a Maciej Kowalczyk pisał: „Opierając się na powieści pochodzącego z Nevady (gdzie toczy się akcja filmu) Waltera Van Tilburga Clarka, położył fundamenty pod dekonstrukcję klasycznego westernu. Wellman, choć nakręcił w trakcie długoletniej kariery w Hollywood kilka opowieści o Dzikim Zachodzie, nie należał do specjalistów od nich i interesował się na tej niwie zupełnie czym innym niż stare wygi pokroju Johna Forda czy Delmera Davesa. W swym niewątpliwie najlepszym obrazie używa ikonografii gatunku do odmalowania psychologicznej gry między żądnymi krwi farmerami i tymi, którzy przechodzą na stronę obcego, acz mającego moralną rację Gila”.
Selekcję uzupełniają Sandakan nr 8 Keia Kumai, które w 1976 roku walczyło o Oscara z Ziemią obiecaną Wajdy i podobnie jak polskie arcydzieło poległo z Dersu Uzałą Akiry Kurosawy. Film ten przyniósł Kinuyo Tanace Srebrnego Niedźwiedzia. Chano Urueta jako aktor pojawił się m.in. w Dajcie mi głowę Alfredo Garcii i Dzikiej bandzie Sama Peckinpacha, w meksykańskiej ojczyźnie sławę zdobył jednak przede wszystkim jako reżyser kampowego kina gatunkowego. W Zwierzyńcu zobaczymy jego horror z 1962 roku Lustro śmierci / El espejo de la bruja. Krytyczka filmowa specjalizująca się w grozie Marta Płaza pisała po seansie: „Zanurzony w klasycznych inspiracjach, ale nie odtwórczo, dzięki czemu trzyma jakość”.
W ramach narodowych focusów możemy przenieść się w trzy odległe zakątki świata. W Nie tylko Taika Waititi. Kino Maorysów zderzeni zostaniemy z tożsamością i pamięcią mieszkańców Nowej Zelandii. Perłą tej selekcji jest Ngāti Barry’ego Barclaya z 1987 roku, pierwszy pełnometrażowy film fabularny napisany i wyreżyserowany przez Maorysa. Portret małej maoryskiej miejscowości tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej. Poza tym zobaczymy trzy nowości: widowiskową Próbę wiary z Guyem Pearcem w roli głównej, kryminalne Muru, które chwalił współpracujący z naszą redakcją Alan Chrzan: „Naprawdę dobrze zrealizowany film akcji, a jednocześnie środkowy palec skierowany w rząd i policję Nowej Zelandii” oraz osadzone w czasie walk z kolonizatorami Ka Whawhai Tonu.
Jak co roku na Letniej Akademii Filmowej znalazło się miejsce na kino Bliskiego Wschodu. Artur Zaborski tym razem zaprasza widzów, by Zrozumieć Irak. Naszym przewodnikiem będzie Mohamed Al Daradji, jeden z najważniejszych głosów tamtejszej kinematografii, który konsekwentnie tworzy zaangażowane kino społeczne z myślą o zachodniej publice. Ahlaam (2005) portretuje naród tuż po rozpoczęciu amerykańskiej inwazji w 2003 roku. Nagrodzony na Berlinale i w Karlowych Warach Syn Babilonu w formie kina drogi pokazuje dramat Krudów po upadku ludobójczego rządu Saddama Husajna. Podróż z 2017 roku z kolei przybliża perspektywę patriotki przygotowującej samobójczy zamach terrorystyczny. Narodowy fresk uzupełniają Gdyby żółwie mogły latać Bahmana Ghobadiego, jeden z najważniejszych obrazów kina kurdyjskiego, który w 2004 roku odebrał Złotą Muszlę w San Sabastian, a nagrodami cieszył się także w Rotterdamie i Berlinie oraz feministyczny Egzamin.
Wśród nowości znajdziemy największe hity międzynarodowych festiwali, recenzje części z nich znajdziecie poniżej.
Pedro na skraju załamania nerwowego – recenzja filmu „Gorzkie święta” – Nowe Horyzonty 2026
Oto człowiek Palfiego! – recenzja filmu „Kura” – Nowe Horyzonty 2026
Bo do seksu nie trzeba dwojga – recenzja „Zaproszenie”
Osobno, ale razem – recenzja filmu „Kumotry”
Greatest Hits vol. 2 – recenzja „Minotaur” – Cannes 2026
Recepta na spokojną śmierć – recenzja „Niespodziewane” – Cannes 2026
Czy lubisz seks? – recenzja „Miłość, śmierć i dojrzewanie w Camp Miasma” – Cannes 2026
Dopóki noszę spodnie, mam w nich kieszeń na broń – recenzja filmu „Rose” – Berlinale 2026