Uprowadzona – recenzja filmu „Wszyscy wiedzą” – Nowe Horyzonty 2018

Uprowadzona – recenzja filmu „Wszyscy wiedzą” – Nowe Horyzonty 2018

„Wszyscy wiedzą” to nowy dramat reżysera m.in. „Klienta” czy „Rozstania” prosto z Cannes. Swoją polską festiwalową premierę miał kilka dni temu we Wrocławiu. Będzie okazja zobaczyć go w regularnej dystrybucji w kinie, za którą odpowiada Gutek Film.

Protagonistką filmu jest Laura obecnie mieszkająca w Buenos Aires, która przylatuje wraz z synem i córką do rodzinnego miasteczka. Powodem wizyty jest ślub siostry. Jednak wydarzenia z przeszłości biorą górę nad teraźniejszością. Podczas gdy wszyscy domownicy zatraceni są w weselnych tańcach i śpiewach, zostaje porwana Irene – córka głównej bohaterki. Jedyny ślad, jaki pozostał po przestępcach, to podrzucone wycinki z gazet donoszące o podobnej zbrodni, które sugerują, że za najświeższym incydentem stoi ta sama grupa. Kilka lat wcześniej uprowadzona została młodsza dziewczynka, którą następnie zamordowano z powodu powiadomienia policji. Rodzina jest przerażona, że jeśli nie zapłaci 300 tysięcy euro okupu, Irene podzieli los małej Hiszpanki.

Po filmach osadzonych w jego ojczyźnie – Iranie, Farhadi najwidoczniej zdecydował, że czas na coś nowego. Akcja “Wszyscy wiedzą” rozgrywa się w Hiszpanii, a w głównych rolach wystąpili Penélope Cruz i Javier Bardem. Mimo że zmienia się otoczenie i obsada, de facto nie zmienia się forma filmu (względem poprzednich dzieł reżysera). Irańczyk skupia się na międzyludzkich relacjach, kiedy tragiczne wydarzenie to tylko pretekst, który otwiera puszkę Pandory. Jest spojrzenie na starzejącego się ojca zaczynającego nadużywać alkoholu; na relację byłych kochanków – Paco i Laury oraz dramat, jaki przeżywa matka porwanego dziecka. Problemy jedynie się nawarstwiają. Podirytowana rodzina zaczyna wracać do wydarzeń z przeszłości. Wypomina mieszkańcom wioski mało lukratywną sprzedaż ziemi, pochodzenie z niższej klasy oraz życiowe niepowodzenia i błędy. Wszystkie te wątki potraktowane są jednak dosyć płytko, raczej szczątkowe informacje o członkach rodziny i przyjaciołach utrudniają dokładne zrozumienie sytuacji i ewentualne współczucie. Nie są to postacie z krwi i kości, ale aktorzy dają z siebie wszystko, żeby przekazać widzom cały wachlarz emocji. Może ten mankament wynika z różnic kulturowych: Farhadi, który w centrum swoich poprzednich filmów umieszczał Irańczyków, nie jest w stanie całkowicie wiarygodnie sportretować Hiszpanów i Argentyńczyków.

Reżyser świetnie prowadzi Cruz i Bardema, na których ma się skupiać uwaga widza. Widać napięcia wynikające z zakończonego związku i przytłumione, ale jednak wciąż obecne uczucia, które żywią do siebie. W zaistniałej sytuacji Paco staje się największym oparciem dla Laury. Jest w stanie poświęcić swój majątek i dobre relacje z żoną, aby uszczęśliwić dawną miłość. Oprócz głównych bohaterów na wyróżnienie zasługuje Ricardo Darín w roli męża Laury. Niby ukryty w cieniu relacji tych dwojga, ale wyrażający równie skrajne i silne emocje. Nękany problemami ze znalezieniem pracy napotyka kolejny życiowy problem – uprowadzenie córki. Na domiar złego, przez wzgląd na jego nieobecność na weselu, rodzina i znajomi nabierają podejrzeń, że to on stoi za porwaniem i doszukują się prawdopodobnych motywów. Darín bardzo subtelnie, ale wystarczająco widocznie, aby przekazać wewnętrzny konflikt, operuje mimiką. Jego postać nie mówi zbyt wiele, sama Laura stwierdza, że jej mąż trzyma wszystko w sobie i nie jest wylewny.

“Wszyscy wiedzą” ma nierówne tempo. Chwilami wbija widza w fotel mieszanką przerażenia i ciekawości, żeby za chwilę pokazywać leniwe hiszpańskie miasteczko i dojrzewające w pełnym słońcu owoce w winnicach. Sielska sceneria przeplata się z surowością i brudem nocnych wypraw do lasu. Zmiany nastrojów są bardzo drastyczne: z wesela z radosną muzyką na żywo i pięknymi, szczęśliwymi, tańczącymi gośćmi zostajemy wyrzuceni na spływające deszczem, wątpliwie bezpieczne boczne uliczki. Trudno też o utrzymanie napięcia, bowiem przez zbyt małą liczbę detali, porywacze po prostu przez większość czasu nie wywołują poczucia zagrożenia.. Nie pomagają kwestie wygłaszane przez innych bohaterów, którzy niejednokrotnie deprecjonują tragedię Laury, a działania mające pomóc podejmują nieśpiesznie. Jest to szokujący zabieg jak na reżysera, którego filmy zwykły trzymać widza za gardło przez prawie cały seans i charakteryzować się ciężką, napiętą atmosferą. Widocznie południowe słońce rozleniwia…

Oprócz gry aktorskiej niestety nie ma w tym filmie nic nadzwyczajnego, historia porwania i okupu jest jak na Asghara Farhadiego zbyt tendencyjna. Nie pomaga jej nawet iberyjska sceneria. Nie dziwi więc, że “Wszyscy wiedzą” wyjechało z Cannes bez nagród.

Ania Wieczorek
Ania Wieczorek

Wszyscy wiedzą

Tytuł oryginalny: „Todos lo saben”

Rok: 2018

Gatunek: dramat

Kraj produkcji: Francja / Hiszpania/ Włochy

Reżyser: Asghar Farhadi

Występują: Javier Bardem, Penelope Cruz, Ricardo Darin i inni

Dystrybucja: Gutek Film

Ocena: 3/5