wff

Filmy wyświetlane na WFF 2017 z sekcji Konkurs Wolny Duch

Zasady wszystkiego

Zasady wszystkiego (2017)

Reżyseria: Kim Hiorthøy
Gatunek: komedia, dramat
Kraj: Norwegia
Ocena: 4,5/5
Star_rating_4.5_of_5

Jakże głodny wiedzy może być umysł młodego człowieka. 10-letnia Storm na naszych oczach próbuje zrozumieć otaczający ją świat, zadaje pytania, próbuje formułować na nie odpowiedzi, czy wreszcie, poszukuje zasad, według których wszystko dookoła funkcjonuje. Wszystko to pomaga dziewczynce poradzić sobie z tragedią, jaka spotkała jej rodzinę: ze śmiercią ojca. Czy to możliwe, że to był przypadek? Czemu w to wszystko zaplątana była akurat Linda, pilotka wycieczek? I dlaczego matka Storm pomaga swojemu terapeucie a nie odwrotnie? Czy światem może rządzić po prostu chaos? Reżyser „Zasad wszystkiego” nie daje nam łatwych odpowiedzi. Pokazuje świat takim, jakim znamy go na co dzień – świat, w którym pewne są tylko podatki i śmierć. A kostucha rodem z „Siódmej pieczęci” Bergmana na pewno nie da nam o tym zapomnieć. Całość opowiedziana jest z wykorzystaniem strumienia świadomości małej Storm, a szalony montaż próbuje nadążyć za jej myślami. Mimo bolesnego tematu reżyser nasyca filmowy esej niewymuszonym humorem i krzepiącą nadzieją. Chyba nie sposób przejść obok tego dzieła obojętnie.

Krystian Prusak
Krystian Prusak
Niech ciała się opalają

Niech ciała się opalają (2017)

reżyseria: Hélène Cattet, Bruno Forzani
Gatunek: thriller
Kraj: Belgia, Francja
Ocena: 4/5
Hugo

Od pierwszych sekund wiadomo, że mamy do czynienia z filmowym złotem. Szybko montowane zbliżenia zmęczą niewprawne oko, ale jest w nich czysto kinetyczne doznanie. Niby jesteśmy na południu Francji, a jednak kryjówka w ruinach klasztoru przypomina bardziej Meksyk. Tym razem Cattet i Forzani bawią się bowiem w rewolwerowców. Autorzy "Gorzkiego" z wyraźną lubością odnoszą się do spaghetti westernu: sztuczki montażowe pożyczają od Sergio Leone, odzywa się kilka razy sam Mistrz Morricone (!). Dźwięk podbijają tak, że słychać nawet szelest skórzanej kurtki. Co prawda historię można streścić w 3 zdaniach, ale jak to jest sfilmowane, jak oni ogrywają przestrzeń i relację między bohaterami, jak podbijają napięcie kolorami. Istną petardą jest napad na konwój: 6 skandalicznie krótkich ujęć, a dają jasny komunikat o brutalności i skuteczności bandziorów oraz łupie, o który toczy się gra. Tarantino ucz się!

Maciej Kowalczyk
Maciej Kowalczyk
jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach

Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach (2017)

Reżyseria: John Cameron Mitchell
Gatunek: komedia, sci-fi
Kraj: Wielka Brytania
Ocena: 3,5/5
Star_rating_3.5_of_5

Reżyser, który chętnie w bezpruderyjny i bezkompromisowy sposób opowiada o młodzieńczej miłości, ekranizuje opowiadanie Neila Gaimana, artysty obdarzonego niepohamowaną wyobraźnią. Z takiej mieszanki powstała szalona komedia sci-fi, która wnika w środowisko młodych, brytyjskich buntowników za czasów świetności The Clash, Ramones czy Sex Pistols. Film stawia przeciwko sobie punkowy pazur i new age'owy odlot, co uwalnia lawinę zabawnych i jadących po bandzie sytuacji. Nie przypuszczałem, że tak mimozowata aktorka jak Elle Fanning jest w stanie wykrzesać z siebie trochę dzikiej energii, którą w duecie Alexem Sharpem momentami rozsadza ekran. Szkoda, że tak finezyjna opowieść, finalnie zmierza w zbyt oczywistym, wydeptanym kierunku. Polecam jednak wszystkim, którzy w czasach licealnych z Dezerterem w słuchawkach szukali miłości, racząc się jabolami na wagarach.

Grzegorz Narożny
Grzegorz Narożny
Hannah

Hannah (2017)

Reżyseria: Andrea Pallaoro
Gatunek: dramat
Kraj: Belgia, Francja, Włochy
Ocena: 3,5/5
Star_rating_3.5_of_5

Film Andrei Pallaoro został dość chłodno odebrany nie tylko na festiwalu w Wenecji (mimo Pucharu Volpi dla Rampling), ale również przez warszawską publiczność. Niewygodny temat i sposób realizacji nie pomaga w łatwej recepcji dzieła. Aktorski tour de force Charlotte Rampling robi wrażenie głównie, dlatego na jakiej uwięzi trzyma ona emocje. Jej bohaterka wydaje się napięta do granic możliwości, jakby wstydziła się przed światem okazywać ból. Włoski reżyser nie podaje na tacy odpowiedzi i daje wybrzmieć scenom, ale też nie utrudnia dogrzebania się czemu Hannah znalazła się w sytuacji bez wyjścia. Musi ona na przedefiniować swoją tożsamość, bo z różnych powodów traci kontakt z mężem, synem, wnuczkiem, na horyzoncie nie widać też żadnych przyjaciół. Czy po latach poświęceń dla rodziny kobieta po sześćdziesiątce może nie czuć się wypalona, jakby zmumifikowana za życia? Gdy nagle traci sens swojej egzystencji pozostaje tylko codzienna, niemal mechaniczna rutyna.

Maciej Kowalczyk
Maciej Kowalczyk
Syreny

Syreny (2017)

Reżyseria: Ali Weinstein
Gatunek: dokument
Kraj: Kanada, Stany Zjednoczone
Ocena: 3,5/5
Star_rating_3.5_of_5

Syreny, symbol piękna, kuszenia, wyzwolenia, transpłciowości, przez wieki i tysiąclecia w kulturze syreny w różnych swoich mitycznych wcieleniach obrosły prawdziwym kultem i stały się obiektem szczerej fascynacji tysięcy. Ten kanadyjski dokument bardzo często odnosi się i przytacza nam mity i wierzenia rozlicznych kultur na temat tych istot i kontrastuje te opowieści z jak najbardziej realnymi historiami ludzi, których życie zmieniło się w ten czy inny sposób dzięki syrenom. Mamy tu między innymi opowieść starszej kobiety, która za młodu grała syrenę w podwodnym parku rozrywki na Florydzie, historię transpłciowej dawnej żołnierz, która dzięki wcielaniu się w syrenę znalazła siłę do akceptacji siebie, czy matkę, która dzięki wcielaniu się wspólnie z córką w syrenki na zabawach dla dzieci przepracowuje śmierć swojego syna. Takich historii jest sporo, a co zaskakujące każda dostała odpowiednią ilość czasu, aby dobrze wybrzmieć i ani nie pozostawić niedosytu, ani nie zanudzić. Wypowiadające się postaci wypadają przed kamerą bardzo autentycznie, a to wszystko podlane jest bardzo ładnymi zdjęciami, zarówno współczesnymi, jak i archiwalnymi z życia bohaterów.

Marcin Prymas
Marcin Prymas
Rodzina

Rodzina (2017)

Reżyseria: Veronica Kedar
Gatunek: dramat
Kraj: Niemcy, Izrael
Ocena: 3,5/5
Star_rating_3.5_of_5

Główną bohaterką „Rodziny” jest Lily, młoda fotografka z Izraela. Poznajemy ją w chwili, gdy właściciel pomieszczenia, w którym urządziła studio artystyczne, postanawia podnieść jej czynsz. Zrozpaczona, udaje się do ojca z prośbą o pożyczkę. Gdy tata jej odmawia, dziewczyna niespodziewanie zabija go strzałem prosto w czoło. A to dopiero początek dziwnych i krwawych wydarzeń, jakie mają miejsce później... Veronica Kedar nakręciła bardzo osobiste dzieło (sama wystąpiła również w głównej roli) o potrzebie wyrwania się z rodzinnego gniazda. Pod płaszczem szalonej czarnej komedii pokazała problemy, z jakimi borykają się młodzi ludzie w kontaktach z rodzicami i rodzeństwem oraz jakim obciążeniem potrafią być nawet ukochani bliscy. Dużą zaletą produkcji są wysokiej jakości zdjęcia i melancholijna muzyka, a całość jest pomysłowym i atrakcyjnym dla szerokiej widowni kinem środka.

Krystian Prusak
Krystian Prusak
LOMO, język jakich wiele

Lomo - język, jakich wiele (2017)

Reżyseria: Julia Langhof
Gatunek: coming of age
Kraj: Niemcy
Ocena: 3/5
Star_rating_3_of_5

Naprawdę dużo się tutaj dzieje. Tytułowy LOMO jest popularnym, anonimowym blogerem, a prywatnie uczniem liceum i dzieckiem bogatych rodziców, którzy nie do końca są ze sobą szczęśliwi. Punktem zwrotnym całej historii jest poznanie przez bohatera dziewczyny, w on zakochuje się bez opamiętania, a ona traktuje go jak kolegę idealnego do uprawiania niezobowiązującego seksu. Film znakomicie łączy warstwę social media, w których zawsze wiele się dzieje u młodzieży naszych czasów, ze zdarzeniami świata rzeczywistego. Zadaje pytania o granice prywatności, w świecie XXI wieku, w którym aparaty i kamery otaczają nas z każdej strony. Bardzo efektowny, niestety czasem dość efekciarski dramat o współczesnej młodzieży, "LOMO" to coś czym pewnie chciała być "Sala samobójców".

Marcin Grudziąż
Marcin Grudziąż

Elizjum Hernalsiense (2017)

Reżyseria: Bernhard Kammel
Gatunek: dramat
Kraj: Austria
Ocena: 3/5
Star_rating_3_of_5

„Elysium Hernalsiense” okazało najbardziej nowohoryzontowym filmem, jaki obejrzałem podczas tegorocznej edycji Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Jak można przeczytać w informacji prasowej, reżyser Bernhard Kammel studiował architekturę, co mocno wpłynęło na ostateczny kształt filmu. Nietypowa kompozycja przestrzeni zbliża poszczególne kadry do szkiców architektonicznych czy rysunków technicznych i budzi skojarzenia z „Sapientią” Eugène’a Greena. Obserwujemy mężczyznę otoczonego w szpitalu przez rodzinę oraz liczne retrospekcje, będące jego projekcjami sennymi. Z nielicznych dialogów dowiadujemy się, że matka bohatera planuje zamrozić go, czemu mocno sprzeciwia się żona mężczyzny. Treść jest mocno zdominowana przez niezwykłą formę. Statyczne sceny, liczne repetycje i niewielka klarowność akcji sprawiają zaś, że seans byli w stanie przetrwać jedynie najbardziej wytrwali widzowie.

Krystian Prusak
Krystian Prusak
Obyś żył w ciekawych czasach

Obyś żył w ciekawych czasach (2017)

Reżyseria: Santiago Van Dam
Gatunek: czarna komedia, kryminał
Kraj: Argentyna
Ocena: 3/5
Star_rating_3_of_5

Czarna komedia o pisarzu dziecięcej literatury próbującym zmienić target na starszych czytelników. Marcos trafia na mur nie do przebicia - nie ma żadnego pomysłu na fabułę, a wena nie przychodzi. W międzyczasie zaczyna hodować i sprzedawać tajemniczą roślinę, która robi furorę wśród narkomanów Buenos Aires. Coraz bardziej zamyka się w sobie i alienuje od otaczającego świata. Mimo skupienia i samotności nadal nie może skończyć pisać powieści. Za radę przyjaciela postanawia oprzeć wydarzenia w książce na swoich własnych przeżyciach. Dokonując przemian w swoim nudnym dotąd życiu zostaje wplątany w kryminalną intrygą. Na własne życzenie staje się głównym bohaterem yuppie nightmare - wrzucony na karuzelę szalonych zdarzeń musi zachować zdrowy rozsądek i wszystko skrupulatnie spisać. Kim jest tancerka flamenco kryjąca się za maską przeciwgazową? Kto użył blendera do zamordowania jednego z sąsiadów? Czy to narkotykowy odjazd, fikcja literacka czy autentyczne zdarzenia?

Maciej Kowalczyk
Maciej Kowalczyk
Kobieta spod 23b

Kobieta spod 23B (2017)

Reżyseria: Prime Cruz
Gatunek: romans, horror
Kraj: Filipiny
Ocena: 2,5/5
Star_rating_2.5_of_5

Film już na wstępie wita nas atmosferą młodzieżowej produkcji indie. W teledyskowym montażu poznajemy Jewel, tajemniczą outsiderkę wprowadzającą się do mieszkania w szemranej okolicy, w jakiejś dziurze na Filipinach. Jedyną rozrywką jest okoliczny klub muzyczny i narkotyki sprzedawane przez osiedlowych cwaniaczków. Bohaterka zakochuje się w chłopcu ze złamanym sercem i stara się okiełznać swoją demoniczną naturę. Liczyłem na ciekawą zabawę konwencją, a dostałem najbardziej oczywiste i kiczowate połączenie romansu z horrorem zbyt często przywodzącej na myśl "Zmierzch". Twórcy odhaczają kolejne elementy typowe dla obu gatunków, między wierszami próbując przemycić kilka truizmów w obronie wyrzutków społecznych. Pochwalić za to muszę piękne, neonowe, kontrastowo oświetlone kadry i wspomniane teledyskowe sekwencje (których jednak jest za dużo). Można obejrzeć jako ciekawostkę, szczególnie jeśli ma się słabość do prostych jak drut inicjacyjnych historyjek lub świetnej roboty operatorskiej.

Grzegorz Narożny
Grzegorz Narożny
Droga 318

Droga 318 (2017)

Reżyseria: Yunxing Nie
Gatunek: kino drogi
Kraj: Chiny
Ocena: 2,5/5
Star_rating_2.5_of_5

Historia dwóch kobiet które spotkały się na tytułowej drodze 318, łączącą Tybet z Chinami. Na imię im Xiaojia oraz Suona. Trafiły tam z różnych powodów, niezależnie, ale okazały się potrzebować swojego wzajemnego towarzystwa. Nie znamy tych kobiet, nic o nich nie wiemy, a ich podróż jest niemrawa i monotonna. Z czasem poprzez dialog dowiadujemy się szczegółów z życia bohaterek, ale nie przeżywamy niczego razem z nimi. Podczas seansu czułem się jak duch, który wrócił na ten świat i tuła się razem z postaciami. Bez celu, bez informacji. Przynajmniej wiedziałem, że to nie będzie trwać wiecznie. Starano się nadać jakiś kształt - niestety, bez większego powodzenia. Tak jak nie jestem fanem widoku porzuconych motorów i spędzania wieczorów przy ognisku, tak nie stałem się fanem "Drogi 318". Zachwalane widoki przyrody nie zwróciły mojej szczególnej uwagi. Zdjęcia nie zawierają w sobie żadnej głębi.

Garret Reza
Garret Reza