Kochankowie muzyki – rozmyślania o filmie „Narodziny gwiazdy”

Kino powraca wciąż do tych samych historii. Ta prawidłowość jest w jakiś sposób wpisana nie tylko w sztukę narracyjną, ale też w naturę ludzką. Człowiek to istota powtarzalna, opierająca się w pewnej mierze na stabilnej cykliczności procesów i zjawisk, ułatwiającej jej tłumaczenie rzeczywistości. „Ludzie lubią słuchać tego, co już znają” – to nie tylko wymówka … Czytaj dalejKochankowie muzyki – rozmyślania o filmie „Narodziny gwiazdy”

Złamana ketmia – recenzja filmu “Ostatni rok” – Pięć Smaków

Koreańczycy nie od dziś znani są ze swojego zamiłowania do rodzimych rzewnych melodramatów i seriali, zwanych dramami. Azjatyccy twórcy bazując na sprawdzonych amerykańskich schematach filmów o miłości, wprowadzonych do kina już w czasach słynnej „Złamanej lilii” Davida Warka Griffitha, wypracowali swój rozpoznawalny i uwielbiany przez rzesze kinomanów na całym świecie styl. Hong Deok-pyo, twórca animacji … Czytaj dalejZłamana ketmia – recenzja filmu “Ostatni rok” – Pięć Smaków

Pieśń pozostaje ta sama – recenzja filmu „Melodia życia” – Pięć Smaków

Poznali się ciepłego letniego wieczora. Cicha wioska, idylla nastoletnich marzeń. Pierwszy taniec, wymiana uśmiechów. Czas się zatrzymał – a gdy nagle przyspieszył, rzeczywistość była już całkiem inna. Obóz pracy, głód, śmierć, niepewność jutra. Co im pozostało? Wspomnienia, historia, piosenka. „Melodia życia”, wspólne dzieło Soka Visala i wykształconej w Ameryce debiutantki, Caylee So, rozgrywa się na … Czytaj dalejPieśń pozostaje ta sama – recenzja filmu „Melodia życia” – Pięć Smaków

Malkontent – recenzja filmu “Z perspektywy Paryża”

Z perspektywy Paryża

Jean-Paul Civeyrac w “Z perspektywy Paryża” próbuje konfrontacji ze stereotypem pretensjonalnego młodego artysty zakochanego w sobie, opowiada z czułością, a wszystko to otacza dobrą muzyką i literaturą. Historia przedstawiona w tej czarno-białej pocztówce z Paryża w centrum wydarzeń stawia Etienne’a, który rozpoczyna studia reżyserskie na Sorbonie. Zdecydował zostawić rodzinę i dziewczynę, aby w pełni oddać … Czytaj dalejMalkontent – recenzja filmu “Z perspektywy Paryża”

Na los szczęścia, Baltasarze! – recenzja filmu „41 dni nadziei”

Odkąd w 2010 roku Baltasar Kormákur, twórca cenionego islandzkiego dzieła „101 Reykjavík”, nakręcił swój pierwszy amerykański film „Inhale” jego kariera reżyserska przebiega dwutorowo z wyraźnie zaznaczonymi dwoma ogniskami: rodzinna wyspa i Stany Zjednoczone. Niezależnie jednak którym szlakiem podążymy za artystą, zauważyć możemy, że ostatnimi laty często podejmuje on tematykę instynktu przetrwania u człowieka, stawiając swoich … Czytaj dalejNa los szczęścia, Baltasarze! – recenzja filmu „41 dni nadziei”

Pensjonarskie żądze – recenzja filmu „Na pokuszenie”

na pokuszenie

Sofia Coppola swoją twórczością dowodzi, że jest w pełni autonomiczna artystką, zrzucając z siebie brzemię skojarzeń z bycia w pierwszej linii córką legendarnego ojca. Ta czołowa przedstawicielka amerykańskiego kina kobiecego, ponownie próbuje uwieść nas swoim dotykiem – pełnym subtelności, ale i podskórnego erotyzmu. Podejmuje ponowną próbę adaptacji powieści Thomasa Culinana – „Na pokuszenie”, przeniesionej już … Czytaj dalejPensjonarskie żądze – recenzja filmu „Na pokuszenie”

Miłość jedno ma imię – recenzja filmu „Tanna”

Życie jest zbyt krótkie, by poznać wszystkie dzieła sztuki traktujące o miłości. To najważniejsze z ludzkich uczuć zdaje się być studnią bez dna, z której czerpią kolejni artyści w celu snucia swoich opowieści. Czas czy miejsce życia nie ma znaczenia – źródłem miłości jest zawsze chęć przezwyciężenia wszelakich przeszkód, ażeby z dwóch połówek stworzyć jedność. … Czytaj dalejMiłość jedno ma imię – recenzja filmu „Tanna”

Mieć czy być? – recenzja filmu „Olli Mäki. Najszczęśliwszy dzień jego życia”

Film Juho Kuosmanen został oparty na faktach. Olli Mäki, piekarz z fińskiej Kokkoli w latach 50. zdobył tytuł mistrza Europy wagi piórkowej, po czym przeszedł na zawodowstwo. Niedługo potem stanął przed szansą walki o mistrzowski pas z Amerykaninem Daveyem Moorem (tym samym, o którego tragicznej śmierci śpiewał Bob Dylan). Właśnie w tym momencie zaczynają się … Czytaj dalejMieć czy być? – recenzja filmu „Olli Mäki. Najszczęśliwszy dzień jego życia”