Iluminacja – recenzja filmu „Ad Astra”

James Gray to jeden z najbardziej “europejskich” twórców we współczesnym Hollywood. Taki auteur w starym stylu, który jakby przypadkiem kręci kino (pozornie) gatunkowe, z wielkimi gwiazdami w głównych rolach. Jego obrazy są dalekie od postmodernistycznej ironii i popkulturowego zachłyśnięcia, elementów tak charakterystycznych dla współczesnych blockbusterów. Aż prosi się o zakwalifikowanie go jako przedstawiciela odradzającej się … Czytaj dalejIluminacja – recenzja filmu „Ad Astra”

Epicedium – recenzja filmu „Pewnego razu… w Hollywood”

Pewnego razu w Hollywood

W większości recenzji „Pewnego razu… w Hollywood” przeczytacie, że film jest listem miłosnym do kina. Te słowa, wypowiedziane zresztą przez samego Tarantino, są oczywiście zgodne z prawdą, bo w istocie można swobodnie czytać go jako odę do X muzy. Osobiście widziałem tam jednak przede wszystkim tęsknotę za beztroską lat 60., którą uosabiała zachwycona Fabryką Snów … Czytaj dalejEpicedium – recenzja filmu „Pewnego razu… w Hollywood”