Przedhoryzonty – co zobaczyć w ramach przygotowań do festiwalu NH + AFF

Przedhoryzonty – co zobaczyć w ramach przygotowań do festiwalu NH + AFF

Zbliża się MFF Nowe Horyzonty, tym razem, wyjątkowo, każdy będzie to wielkie filmowe święto celebrował we własnym domu. Już w lipcu spotkamy się wszyscy w Arsenale, żeby opijać te i przyszłe seanse, ale póki co trzeba ułożyć program. Trzeba to zrobić tym prędzej, że sprzedaż biletów i rezerwacja miejsc dla karnetowiczów zaczyna się już w najbliższy wtorek, 27 października. Czasem trudno wybierać seanse nie znając twórców odpowiedzialnych za filmy, i tu wchodzimy my, cali na biało! W poniższym tekście znajdziecie informacje gdzie zobaczyć legalnie poprzednie produkcje niektórych reżyserów nowohoryzontowych. Co ważne skupimy się tu na filmach, których nie było w ostatnich latach w polskiej dystrybucji.

Jednym z największych przebojów tej edycji jest pokazywany w sekcji pokazy galowe Berlin Alexanderplatz, adaptacja wielkiej klasyki literatury niemieckiej w reżyserii legitymizującego się afgańskimi korzeniami Burhana Qurbaniego. Ten przepiękny i poetycki film widzieliśmy już na Berlinale i szczerze polecamy (recenzja TUTAJ), jeśli jednak pragniecie bardziej zgłębiać dokonania tego twórcy to w serwisie Netflix znajdziecie jego We are young. We are strong, zaangażowany społecznie dramat o dramatycznych wydarzeniach z 1992 roku. Wtedy w portowym Rostocku, perle dawnego NRD, prawicowi ekstremiści, których wszak wciąż w Europie nie brakuje, zaatakowali, przy bierności, a nawet poparciu władz i zwykłych mieszkańców, budynek zamieszkały przez wietnamskich uchodźców, znajdując w obcokrajowcach kozłów ofiarnych swojej słabej sytuacji ekonomicznej po zjednoczeniu Niemiec. Tytuł, chwalony za dokumentalną wręcz wrażliwość zdobył duże uznanie w ojczyźnie zapewniając Joelowi Basmanowi nagrodę Niemieckiej Akademii Filmowej za najlepszą rolę drugoplanową, a także wiele nominacji dla samej produkcji, w tym dla najlepszego filmu (przegraną ostatecznie z Jackiem Jana Krugera).

Berlin Alexanderplatz plakat
Odtwórz wideo

Innym głośnym tytułem, także z berlińskiego konkursu głównego, są Dni Tsai Ming-lianga. Aż trzy filmy tego czołowego tworzącego na Tajwanie filmowca są dostępne legalnie online w naszym kraju. O pierwszym z nich – Twojej twarzy, pisaliśmy niedawno na naszym fanpage. Ten dokumentalny i bardzo wyciszony film o starości i pełen humanizmu dostępny jest na platformie arte.tv (link TUTAJ), po więcej informacji na temat produkcji pokazywanej na zeszłorocznym festiwalu Nowe Horyzonty odsyłamy do recenzji Jędrka Sławnikowskiego (TUTAJ). Drugim tytułem dostępnym, już odpłatnie, jest kontemplacyjna Wędrówka na Zachód, dystrybuowana w naszych kinach przez Gutek Film, a pokazywana na platformach Cineman i vod.pl. Ten czołowy reprezentant slow cinema z ostatnich lat portretuje niemą wędrówkę buddyjskiego mnicha ulicami Marsylii. Paweł z naszej redakcji podsumował go słowami: „Filmowy koan, medytacja zmuszająca do patrzenia. Rozkosznie nudny i nieoczekiwanie fascynujący”. Jeśli dalej nie macie dość urodzonego na terenie współczesnej Malezji twórcy, to MUBI udostępnia jego krótkometrażówkę z 2002 roku p.t. The Skywalk is Gone. Ten skromny i poetycki film śledzi poczynania młodej kobiety z wielką walizką, która poszukuje pewnego ulicznego sprzedawcy.

Mniej znanym twórca jest Bułgar Kamen Kalew, rywalizować będzie w konkursie głównym wraz ze zrealizowanym częściowo we Francji dramatem Luty, podwójny portret człowieka w wieku 18 i 82 lat. Twórca ten debiutował filmem Wschodnie zabawy, wygrywając w 2009 roku sekcję Nowe filmy, nowi reżyserzy (potem przemianowaną na 1-2) na Warszawskim Festiwalu Filmowym. To osadzone w latach 90. w Bułgarii coming of age dostępne jest w ofercie biblioteki serwisu Mubi, a Wojciech Koczułap z naszej redakcji podsumował je tak: „Przygnębiający obraz współczesnej Sofii. Sceny nocne urzekają swą atmosferą, a wątek Ico ciekawie poprowadzony i świetnie zagrany”.

Odtwórz wideo

Niektórzy twórcy lubią się dzielić swoimi dziełami z całym światem. Należy do nich Nicolás Pereda, reżyser pokazywanej w tym roku w sekcji Mistrzowie Fauny, Meksykanin od pięciu lat prowadzi swoje konto w serwisie vimeo, gdzie możemy obejrzeć legalnie i z angielskimi napisami prawie wszystkie jego filmy, sześć pełnych metaży, brakuje jedynie Nieobecnych z 2014 roku, i trzy krótsze formy (link TUTAJ).

Pereda debiutował w 2007 roku filmem ¿Dónde están sus historias? przybliżając nam historię Gabino, młodego chłopaka, który przyjeżdża do Mexico City by uratować przed sprzedażą farmę swojej babci. Sam Gabino (grany przez Gabino Rodríguez, czołowego aktora tamtejszego arthouse’u) i jego rodzina będą wielokrotnie powracać w twórczości meksykanina. Juntos to portret cierpienia mieszkańców wielkiego miasta podczas pary upałów. Gabino, Luisa i Paco wspólnie zamieszkują ciasną kawalerkę. W środku lata klimatyzator odmawia posłuszeństwa, a nawet teoretycznie zimna woda jest co najwyżej letnia. By uciec od wzmagającej się w tych warunkach agresji wybierają się na wycieczkę do lasu. W tym samym 2009 roku Pereda zrealizował Perpetuum mobile, bezpośrednią kontynuację swojego debiutu, tym razem skupioną na relacji Gabino ze swoją matką. W temacie rodziców pozostaje w Los mejores temas, gdzie portretuje próbę zjednoczenia rodziny po kilkunastu latach nieobecności ojca, czy ma ona szansę na sukces? Nasz naczelny Maciej Kowalczyk podsumował go tak: „Pereda dotyka życia, kultywuje niespieszne, niemal klejące się do skóry chwile w rodzinnym siole”. Największym sukcesem w karierze Peredy było do tej pory Lato Goliata, które wygrało w 2010 roku weneckie Orrizonti, a następnie startowało w konkursie Nowych Horyzontów. Rzecz się dzieje w małym miasteczku na meksykańskiej prowincji i stanowi pewien przegląd okropności, mamy znudzonych żołnierzy prześladujących mieszkańców, tajemnicze zaginięcie, społeczne ostracyzmowanie inności i wiele więcej. 

Tematu Gabino nie dotyka także Tales of Two Who Dreamed zrealizowane we współpracy z dokumentalistką i reżyserką pokazywanego w sekcji Lost Lost Lost Fausta Andreą Bussmann. To portret anonimowych mieszkańców pewnego bloku w Toronto. Ofertę vimeo uzupełniają krótkometrażowe: El Palacio, bardzo ciepło przyjęty w ojczyźnie dokument o szkole dla pomocy domowych oraz Minotaur, który powraca do znanego z Juntos motywu trzech współlokatorów w podobnym wieku, tym razem trwają oni w bierności, piją, jedzą, czytają, przyjmują gości, wszystko w czterech ścianach i postępującej apatii. Jest tam także wczesny film Entrevista con la tierra z 2008 roku, w którym dokument miesza się z fikcją w opowieści o trójce dzieci, z których jedno tragicznie przypłaciło wspólną wyprawę w góry.

Jeśli komuś jeszcze mało, to kolejne dwa filmy oferuje serwis MUBI  Około godziny trwają przepięknie sfilmowane (i niedostępne na filmwebie) monochromatyczne Todo, en fin, el silencio lo ocupaba będące w całości monologiem meksykańskiej aktorki, reżyserki, działaczki politycznej i poetki Jesusy Rodriguez. Drugim z nich jest Mi piel, luminosa o tym jak twórczość Mario Bellatina leczy sierotę z bielactwa.

Podobnie jak Pereda z niespiesznego kina znany jest portugalski geniusz Pedro Costa, którego retrospektywa miała miejsce dwa lata temu na festiwalu Nowe Horyzonty, a który teraz „powraca” do Wrocławia ze swoją najnowszą Vitaliną Valerą, przed rokiem nagrodzoną Złotym Lampartem w Locarno. Jeśli ktoś pominął jego nowohoryzontowy przegląd to może chociaż trochę nadrobić na MUBI, które udostępnia jego Konia forsę. Poetycki esej, dokumentalne slow cinema, awangardowy manifest łączący w sobie opowieść o rewolucji goździków ze współczesnym losem imigrantów z Wysp Zielonego Przylądka. Uprzedzamy, to najtrudniejszy w odbiorze ze wszystkich filmów Costy. Dodatkowo dzisiaj do oferty „zwykłej” MUBI wszedł Stan świata, nowelowy film, w którym poza Costą partycypowali inni ulubieńcy wrocławskiej publiczności m.in. Chantal Akerman, Apichatpong Weerasethakul, czy Wang Bing.

Fanom Nowych Horyzontów nie trzeba przedstawiać Denisa Côté. Pochodzący z Quebecku jest stałym gościem imprezy od wielu lat, więc i najnowszego Wilcoxa, prezentowanego na zeszłorocznym festiwalu w Locarno, ledwie 66-minutowego filmu o podróży przez las, nie mogło zabraknąć. Na MUBI możemy zobaczyć jego Curling z 2010 roku, osadzony na quebeckiej prowincji dramat o tym jak spokojnie życie ojca i córki zostaje zaburzone przez nieprzewidziane okoliczności. Film ten odebrał w Locarno aż dwa Srebrne Lamparty, za reżyserię i główną rolę Emmanuela Bilodeau. Jeśli komuś mało, to vod.pl oferuje także poprzedni pełny metraż Côté – Antologię duchów miasta pokazywaną w Berlinie w 2019 roku i dystrybuowaną w Polsce przez Aurora Films.

Grek Babis Makridis przez lata był dobrym duchem greckiej nowej fali, przyjaźniąc się z Jorgosem Lanthimosem, czy Athiną Tsangari, działał na planach m.in. Alp, Kła, czy Attenbergu. Tam spotykał się z Efthymisem Filippou scenarzystą filmów Lanthimosa. Z tej znajomości wynikły dwa filmy, dystrybuowana w ubiegłym roku w polskich kinach Litość (aktualnie niedostępna nigdzie na vod) oraz dostępne w ofercie biblioteki MUBI L z 2012 roku. Ten drugi to przepełniony absurdem, komediodramat o mężczyźnie, który całe życie spędza w samochodzie i nie umie poradzić sobie z otaczającym go światem. Na Nowych Horyzontach zostanie pokazane Jak być ptakiem. Instrukcja, komediowy esej osnuty wokół Ptaków Arystofanesa i osadzony we współczesności.

Natalia Meta to młoda argentyńska twórczyni, której Intruz debiutował w zeszłym roku w Berlinie, a teraz przybył na Nowe Horyzonty. Na Netflixie dostępny z kolei jest jej debiut pod tytułem Śmierć w Buenos Aires. To przepełniony neonowymi światłami thriller, czerpiący garściami z klasyki kina noir. W stolicy Argentyny dochodzi do morderstwa wpływowego biznesmena, sprawę przejmuje doświadczony inspektor Chavez (w tej roli nominowany do Oscara za Lepsze życie Demián Bichir), postanawia on wykorzystać swojego dużo młodszego partnera (piękny Chino Darin, odtwórca głównej roli w Aniele) jako przynętę w niebezpiecznej grze z przestępcą.

W tym roku Nowe Horyzonty zostały połączone z American Film Festival, poprzednie tytuły reżyserów z drugiej części wydarzenia także znajdziemy w polskim Internecie. Na pierwszy ogień Amy Seimetz, wywodząca się z mumblecore’u twórczyni, której Ona jutro umrze będzie pokazywane w sekcji Highlights. Na MUBI dostępny jest jej poprzedni (i debiutancki) film Zabójczy upał (Sun Don’t Shine), pokazywany na AFF w 2012 roku. To rzecz o parze, która przemierza Florydę w celu ucieczki od powracającej przeszłości, podczas podróży bohaterowie coraz lepiej się poznają.

Seimetz debiutowała w 2012 roku, Alexandre Rockwell reżyser pokazywanego w tej samej sekcji Sweet Thing zrobił to 31 lat wcześniej. I właśnie jego debiutanckie Lenz dostępne jest również w bibliotece polskiego MUBI. Sam reżyser określił ten film słowami „odjechany, niskobudżetowy i niezależny”. To luźna i uwspółcześniona adaptacja opowiadania Georga Büchnera (autora Woyzecka), będąca kroniką popadania w szaleństwo. Całą obsadę stanowią naturszczycy m.in. rodzina i znajomi Rockwella.

Ostatnim twórcą jakiego chcielibyśmy wspomnieć jest Caveh Zahedi, dokumentalista odpowiedzialny za film Jak (legalnie) obalić amerykański rząd. Jeśli po opisie produkcji macie co do niej wątpliwości, to może je rozwiać dokumentalna komedia z 2012 roku Szejk i ja (The Sheik and I) reklamowana taglinem „Światła! Kamera! Fatwa!” i dostępna w bibliotece MUBI. Film powstał na zamówienie festiwalu z Bliskiego Wschodu jako odpowiedź na temat „sztuka jako akt subwersji”. Zahedi przeszedł w nim najśmielsze oczekiwania tworząc studium wolności słowa i Arabskiej Wiosny.