Sztuka autokreacji – recenzja filmu „Prawda”

Sztuka autokreacji – recenzja filmu „Prawda”

Hirokazu Koreeda od dawna należał do grona twórców powszechnie cenionych, a po Złotej Palmie w Cannes dla niedawnych „Złodziejaszków” z pewnością można go określić mianem reżysera spełnionego. Mając silnie ugruntowaną pozycję w panteonie największych artystów kina japońskiego, zdecydował się na krok, który eksperci od rozwoju osobistego określiliby mianem wyjścia ze strefy komfortu, i swój najnowszy film zrealizował we Francji, z udziałem europejskich i amerykańskich aktorów. Historia uczy nas, że wielu uznanych filmowców nie podołało pracy w zupełnie innej kulturze, a najświeższym tego przykładem jest „Wszyscy wiedzą” Asghara Farhadiego, który pozbawiony otoczki kultury irańskiej nie osiągnął ciężaru treściowego charakterystycznego dla tego twórcy.

Japończyk zawsze starał się budować postaci o złożonym charakterze i osadzać je w warunkach odzwierciedlających problemy etyczne czy społeczne. Koreeda nie porywa się z motyką na słońce i nie udaje, że będzie w stanie zobrazować problemy Europejczyków w tak trafny sposób, jak robił to ze swoimi rodakami, decyduje się więc na zachowawczą taktykę i zamiast postaci uniwersalnych, wybiera przedstawicieli grupy zawodowej, którą zna od podszewki – aktorów filmowych. Główną bohaterką Prawdy jest, grana przez fenomenalną Catherine Deneuve, Fabienne Dangeville – legenda francuskiego kina, obecnie głównie odcinająca kupony od swojej wielkiej kariery. A całą fabułę zbudował wokół premiery jej książkowej autobiografii, która z tytułową Prawdą okazuje się mieć niewiele wspólnego. Co szczególnie boli jej córkę Lumir (Juliette Binoche), mającą do matki pretensje, że stara się kreować na osobę, którą nigdy nie była.

W punkcie wyjścia widz pozbawiony jest jakiejkolwiek wiedzy o relacjach rodzinnych Fabienne, jej przeszłości oraz kluczowych dla jej życia ludzi. Dopiero wraz z poznawaniem przez córkę kolejnych rozdziałów autobiografii zostają poruszane kolejne trudne tematy i niewygodne fakty. Konwencja, w której Koreeda na początku prezentuje nam uznaną, spełnioną artystkę, mieszkającą w pięknym domu, w którym gości swoją ukochaną rodzinę, a następnie zaczyna burzyć ten obraz, wyciągając kolejne trupy z szafy, uatrakcyjnia seans, tym bardziej że reżyser korzysta z niej z charakterystyczną dla siebie subtelnością. Obędzie się bez rzucania talerzami, awantur i rękoczynów, nie zobaczymy tu wielkich dramatów i histerii, ale realistyczne poczucie zawodu i wyobcowania, które możemy porównać, chociażby z Między słowami Sofii Coppoli.

Autor Naszej młodszej siostry mimo zmiany otoczenia pozostał wierny swojemu sposobowi tworzenia filmów. W jego najnowszym obrazie nie uświadczymy wielkich popisów operatorskich, efektownego montażu, czy walczącej o uwagę widza muzyki. Scenografia i kostiumy po prostu oddają styl współcześnie żyjących, zamożnych Europejczyków, chociaż poprawna z pewnością nie będzie wprawiać nikogo w zachwyt. Reżyser chce, abyśmy skupili się na historii oraz grze aktorskiej, która bez cienia wątpliwości jest w tym dziele warta uwagi. Pierwsze skrzypce odgrywa tu oczywiście Catherine Deneuve, która po przeciętnej roli w Pamiątkach Claire Darling przypomina widzom, że wciąż należy do najlepszych w swoim fachu i jeśli tylko scenariusz pozwoli, potrafi oczarować publikę. Juliette Binoche oraz Ethan Hawke wcielający się w postać jej męża Hanka również oferują nam sprawnie odegraną rolę, a sceny, w których dochodzi do napięć między nimi są jednymi z najbardziej emocjonujących w Prawdzie.

Niestety nie można powiedzieć, by Prawda wprawiała widza w ogromny zachwyt. Nie jest ona kinem szczególnie odkrywczym, czy przełomowym. Ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Koreeda wyszedł obronną ręką ze swojej pierwszej przygody z europejskim filmem i stworzył naprawdę udane dzieło, wpisujące się w styl, do którego nas przyzwyczaił. Mamy tu do czynienia z kinem nieprzerysowanym, szalenie uniwersalnym i odwołującym się do najbardziej podstawowych życiowych wartości. Fani Japończyka nie powinni być rozczarowani.

Marcin Grudziąż
Marcin Grudziąż
Prawda, plakat

Prawda

Tytuł oryginalny: „La vérité”

Rok:
2019

Gatunek: Dramat

Kraj produkcji: Francja / Japonia

Reżyseria: Hirokazu Koreeda

Występują: Catherine Deneuve, Juliette Binoche, Ethan Hawke i inni

Dystrybucja: Kino świat / Velvet Spoon

Ocena: 3,5/5