11. FF Pięć Smaków – Podróżnicy i magowie

11. FF Pięć Smaków – Podróżnicy i magowie

"Podróżnicy i magowie", reż. Khyentse Norbu

Ocena: 4/5

Pierwszy seans na festiwalu i od razu perełka. Byłem przygotowany na to, że dzieła raczkującej kinematografii Bhutanu zachwycą mnie malowniczymi pejzażami, ale nie spodziewałem się przy tym tak solidnej filmowej roboty!

Dondup, młody urzędnik mieszkający w odciętej od cywilizacji bhutańskiej wiosce, jest zapatrzony w USA jak w obrazek. Nosi t-shirt z napisem „I love New York” w zestawie ze sportowym obuwiem. Pali papierosy, słucha zachodniej muzyki oraz marzy o karierze w Stanach i amerykańskich dziewczynach.

Kiedy nadarza się okazja na wyjazd, nie omieszka czym prędzej z niej skorzystać. Najpierw jednak musi dostać się do Thimphu, stolicy państwa, co wbrew pozorom okaże się karkołomnym zadaniem. Na swojej drodze spotyka innych podróżnych, w tym mnicha umilającego czas wspólnej wędrówki opowieścią o pożądaniu i jego skutkach.

Reżyser także potrafi w sposób lekki, acz angażujący snuć swoją historię. Główna oś fabularna zręcznie przeplata się z bajaniem mnicha, tworząc paralelę z losami protagonisty. Film, mimo odrobinę dydaktycznego tonu, niepozbawiony jest naturalnego humoru i dystansu, przez co ogląda się go z przyklejonym do twarzy uśmiechem.

Warto zaznaczyć, że sam twórca jest buddyjskim lamą, a aktorzy to naturszczycy. Głównym bohaterem pozostaje przy tym sam Bhutan, który w istocie przypomina mityczną krainę Shangri-La z kart powieści Jamesa Hiltona. Warto!

Grzegorz Narożny
Grzegorz Narożny