PFF – czyli Poniedziałkowy Felieton Filmowy #2

Kolejny tydzień za nami, czas na kolejne podsumowanie, przegląd newsów, podzielenie się opiniami, czyli po prostu PFF. Oczywiście miniony tydzień zaowocował w wydarzenia, które z uwagą śledzą kinomani na całym świecie. W telegraficznym skrócie zapowiem, że w drugiej odsłonie felietonu poruszę temat nominacji do nagród BAFTA, wakatu na stanowisku prowadzącego Oscary oraz o zapowiedziach Berlinale.

Wszechstronny konkurs artysty filmowego

Jak z pewnością wiecie dziewiątego stycznia Brytyjska Akademia Sztuk Filmowych i Telewizyjnych ogłosiła swoje nominacje do nagród BAFTA. Najwięcej z nich, bo aż 12 przypadło w udziale “Faworycie” Yorgosa Lanthimosa. Polaków szczególnie ucieszył fakt, że “Zimna wojna” powalczy o cztery statuetki (reżyseria, scenariusz oryginalny, zdjęcia, film nieanglojęzyczny). Warto zwrócić też uwagę na niecodzienny indywidualny wyczyn dwóch twórców Bradleya Coopera i Alfonso Cuarona, którzy otrzymali odpowiednio pięć i sześć nominacji za swoje tegoroczne filmy. Panowie konkurują ze sobą o nagrody za najlepszy film i reżyserię obaj powalczą o tytuł najlepszego scenariusza, choć w dwóch różnych kategoriach dodatkowo Amerykanin został nominowany za rolę pierwszoplanową i muzykę, a Meksykanin za montaż, zdjęcia i film nieanglojęzyczny. Gdyby któremuś z nich udało się zgarnąć pełną pulę byłoby to wydarzenie bez precedensu. Co ciekawe jedynymi osobami, nominowanymi do Oscara w sześciu różnych kategoriach byli Walt Disney i George Clooney, którzy jednak potrzebowali zdecydowanie większej liczby filmów do osiągnięcia tego celu. Gdyby nominacje do Oscara zostały wręczone analogicznie do tegorocznych nagród BAFTA Cooper mógłby dołączyć do wymienionej dwójki, gdyż ma już na koncie nominację za rolę drugoplanową, a Cuaron, którego „Ludzkie dzieci” walczyły o statuetkę za scenariusz adaptowany, ustanowiłby nowy rekord.

Cooper

Polskie sukcesy

Nie były to jedyne nominacje “rozdane” w zeszłym tygodniu. Gildia operatorów filmowych wyróżniła pięciu kandydatów, którzy staną do walki o nagrodę za najlepsze zdjęcia w filmie telewizyjnym, a wśród nich naszego rodaka Łukasza Żala (“Zimna wojna”). Jego konkurentami zostali Alfonso Cuaron („Roma„), Matthew Libatique („Narodziny gwiazdy„),  Robbie Ryan („Faworyta„) i Linus Sandgren („Pierwszy człowiek„). Co z pewnością jest dla Polaka nie tylko wielką nobilitacją, ale również dobrym prognostykiem przed Oscarami. Dowiedzieliśmy się również, że o Złotego Niedźwiedzia w Berlinie powalczy Agnieszka Holland ze swoim nowym filmem “Mr. Jones”. Berlinale ewidentnie lubi Polkę, czego dowodem może być chociażby Nagroda im. Alfred Bauera, którą dwa lata temu wywalczył jej “Pokot”. Bardzo cieszymy się z udziału filmu w konkursie głównym, zwłaszcza, że znajdzie się on w doborowym towarzystwie, ustanowionym m.in. przez najnowsze projekty Francoisa Ozona, Agnes Vardy czy Fatiha Akina.

 
Agnieszka Holland podczas Berlinale 2017

And the Oscar goes from

Ostatnim na dziś newsem związanym z filmowymi nagrodami jest sprawa kukułczego jaja, jakim stało się w tym roku prowadzenie ceremonii wręczenia Oscarów. Już (chyba) ostatecznie potwierdziło się, że Kevin Hart nie poprowadzi gali. Coraz głośniej mówi się o tym, że zamiast jednego prowadzącego może być zastosowana ciągła rotacja, taka jaką znamy z samego wręczania statuetek. Czemu nikt nie chce podjąć się zajęcia, które przez lata było olbrzymim wyróżnieniem dla każdego komika? Możliwe, że w skutek licznych afer Hollywood po prostu nie wiadomo z czego jeszcze można żartować, a każdy chce uniknąć skandalu. Co zobaczymy na imprezie w Kodak Theatere? Czy organizatorzy zrezygnują z tradycyjnego monologu? Robi się coraz ciekawiej.

Aquaman idzie jak tornado

Moje przepowiednie z poprzedniego odcinka sprawdziły się i „Aquaman” osiągnął symboliczną kwotę miliarda dolarów zarobionych na całym świecie. Tym samym zajmuje 36 miejsce na liście najlepiej zarabiających filmów w historii, z całego uniwersum DC zostawiając przed sobą już tylko ostatnią część nolanowskiej Trylogii – “Mroczny rycerz powstaje”.

Zagraj filmowo z orkiestrą!

Nie tylko podwodnemu bohaterowi strzelił miliard. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy ogłosiła wczoraj, że przez 27 lat działalności przekroczyli już miliard złotych w sumie rozdanych pieniędzy. Chociaż w cieniu tragedii z Gdańska, orkiestra gra nadal i możecie wspomóc ją chociażby przy pomocy jednej z filmowych licytacji w serwisie Allegro. Do wygrania są chociażby spotkania z aktorami takimi jak Zbigniew Zamachowski i Bartłomiej Topaspecjalny, kameralny pokaz filmu “Noma. My perfect storm” wraz ze spotkaniem z Romanem Gutkiem, projekcja wybranego filmu w gronie przyjaciół w Multikinie, wejściówki na galową premierę “Całego Szczęścia”, klaps z filmu Kler od Wojciecha Smarzowskiego oraz tygodniowa akredytacja na festiwal Kino na Granicy. Każda z aukcji potrwa jeszcze conajmniej tydzień tym bardziej zachęcamy Was do brania w nich czynnego udziału.