Oscary 2020 – nominacje, czyli koniec sezonu nagród tuż tuż

Oscary 2020 – nominacje, czyli koniec sezonu nagród tuż tuż

Bardzo krótki sezon nagród dobiega końca, wczoraj ogłoszono nominacje do Oscarów, a same złote ludziki zostaną wręczone już 9 lutego. Poniżej przeczytacie m.in. o multinominacjach dla „Jokera", „1917", „Pewnego razu w…Hollywood" i „Irlandczyka", o szansach „Bożego Ciała", czyli polskiego kandydata, o niespodziewanych pominięciach i o zaskakujących wyróżnieniach, o tym, że wśród animacji może dojść do zmiany warty, o tym, że Oscary są znowu zbyt białe i żadna kobieta nie była zdaniem Akademii dość dobra, żeby zdobyć nominację za reżyserię.

Filmy z największą liczbą nominacji:

Joker – 11
191710
Irlandczyk – 10
Pewnego razu … w Hollywood – 10
Historia małżeńska – 6
Jojo Rabbit6
Małe kobietki 6
Parasite – 6
Le Mans ’66 – 4
Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie – 3
Gorący temat – 3

joker plakat
1917

Najlepszy film pełnometrażowy

Do tej kategorii rzutem na taśmę wszedł film Mangolda (Le Mans ’66), który poza tym ma tylko trzy inne nominacje w kategoriach technicznych (dźwięk, montaż dźwięku i montaż) i choć we wszystkich może powalczyć o statuetkę, to tutaj będzie czekał w pit-stopie i nawet nie ruszy dalej. Ostatecznie odpadł nomen omen z wyścigu operator Phedon Papamichael oraz nominowany wcześniej do Złotego Globu, Christian Bale.  Na faworytów wyrosły tradycyjnie filmy z największą liczbą nominacji. W tym roku spośród 9 nominowanych filmów aż cztery zgarnęły 10 lub więcej nominacji. Póki co na prowadzeniu Joker (11 szans), który, do czego wrócimy później, niespodziewanie dostał nawet nominację za reżyserię. Kulą u nogi jest jednak kontrowersyjny, antykapitalistyczny wydźwięk, który przy głosowaniu preferencyjnym może pogrzebać jego szanse, w dodatku nieco starsi akademicy mogą kręcić nosem na komiksową proweniencję. Za plecami hitu Warnera znajduje się obecnie 1917 (bo Złote Globy i nominacja za scenariusz – w historii Oscarów tylko jeden film zdobył główny laur bez niej, był to Ludzie w hotelu w…1932 roku) oraz Pewnego razu w…Hollywood (na niekorzyść dziewiątego dziecka Quentina Tarantino przemawia brak nominacji za montaż, ale nie skreśla zupełnie jego szans). Papierowym  tygrysem, mimo aż 10 nominacji (tak jak dwa wspomniane powyżej dzieła) wydaje się netflixowy Irlandczyk – mimo naszej sympatii do tego obrazu, wydaje się, że Martin Scorsese i spółka mogą wyjść z gali z pustymi rękoma (osobiście przewiduję tylko jedną nagrodę dla niesamowitej Thelmy Schoonmaker i jej montażowego cacuszka). Czarnym koniem całego rozdania może za to zostać koreański Parasite, który przytulił co prawda tylko 6 nominacji (przepadli jednak aktorzy), ale są to za to najważniejsze kategorie, w tym reżyseria, scenariusz i montaż.

todd philips joker

Najlepszy reżyser

1. Sam Mendes – 1917
2. Quentin Tarantino – Pewnego razu … w Hollywood
3. Bong Joon-ho – Parasite
4. Todd Phillips – Joker
5. Martin Scorsese – Irlandczyk

Jak pisał w swoich przewidywaniach Marcin Prymas, to była kategoria, w której istniało najwięcej opcji wyboru. Do wielkiej piątki ostatecznie weszli ci sami reżyserzy, co na Złotych Globach. Niewielką niespodzianką może być uznanie dla Todda Philipsa (Joker), który co prawda zrobił fenomenalny film zarabiający miliony dolarów, zdobywający Złotego Lwa w Wenecji i podbijający serca widzów, ale jednak dla branży pozostaje dalej specem od niezbyt wyszukanych komedii w stylu trylogii Kac Vegas. Takim sposobem przepadł w zeszłym sezonie Peter Farrelly, którego Green Book i tak wygrał Oscara dla filmu roku. Tym razem los i opinie członków Akademii okazały się łaskawsze. Smuci natomiast fakt, że znowu w gronie walczących o tę prestiżową nagrodę pominięto kobiety. A wydawało się, że mądrze prowadzona kampania doprowadzi do drugiej szansy dla Grety Gerwig (Małe kobietki). To był niezbyt fortunny dzień dla jej życiowego partnera, Noaha Baumbacha (Historia małżeńska) oraz dla Nowozelandczyka Taiki Waitiego (Jojo Rabbit). Na pocieszenie pozostały im jednak po sześć nominacji w innych kategoriach, w tym w scenariuszowych. Kto wygra Oscara? Raczej ktoś z trójki: Mendes (dostał Złotego Globa), Tarantino (kiedy jak nie za przedostatni film w karierze?), Bong (miłość dla Parasite jest ogromna). Najmniej szans daję tutaj weteranowi, czyli Martinowi Scorsese, będzie tu pełnił rolę taką jak Steven Spielberg na kilku edycjach, nestora i przedstawiciela starej gwardii, ale raczej nie zamiesza.

Joker

Najlepszy aktor w roli pierwszoplanowej

1. Joaquin Phoenix – Joker
2. Adam Driver – Historia małżeńska
3. Leonardo DiCaprio – Pewnego razu … w Hollywood
4. Antonio Banderas – Ból i blask
5. Johantan Pryce – Dwóch papieży

Raczej nic nie może zagrozić pierwszemu, od lat wyczekiwanemu Oscarowi dla Joaquina Phoenixa. Po pierwsze pokonał na Globach swego głównego antagonistę, czyli Adama Drivera, po drugie jego droga do tej nagrody trwa dużo dłużej i mimo niesnasek ze środowiskiem po prostu skandalem jest, że tak wielki aktor chodzi po ziemi bez oscarowego wawrzynu, po trzecie Driver ma jeszcze sporo czasu na kolejne wspaniałe role, dopiero się przecież rozkręca, po czwarte Joker wydaje się jednak mocniejszy niż (kocham ją, ale trzeba to powiedzieć) hipsterska Historia małżeńska, po piąte chcemy przecież wszyscy usłyszeć, jak Phoenix o wpół do szóstej nad ranem bełkocze, co mu ślina na język przyniesie. O kandydacie DiCaprio szkoda się rozwodzić, to bardzo udana rola, ale w tym roku nie może liczyć na więcej niż obecność w piątce. Spodziewane, choć niemniej wciąż radujące serce jest nagrodzenie całego dorobku Antonio Banderasa. Jako ostatni wszedł zapewne do stawki najstarszy, 72-letni Jonathan Pryce, aktor niebywały, grający z lekkością i wyczuciem. Takim sposobem zabrakło miejsca – w moim odczuciu słusznie – dla Tarona Egertona (Złoty Glob) czy dla aktorów, którzy mieli coś Fabryce Snów do udowodnienia jak Adam Sandler (Uncut Gems) czy Eddie Murphy (Nazywam się Dolemite).   

renée zellweger judy

Najlepsza aktorka w roli pierwszoplanowej

1. Renée Zellweger – Judy
2. Scarlett Johansson – Historia małżeńska
3. Charlize Theron – Gorący temat
4. Saoirse Ronan – Małe kobietki
5. Cynthia Erivo – Harriet

Wśród aktorek pierwszoplanowych nie ma też wielkiego wyścigu. Renée Zellweger zdystansowała resztę stawki o lata świetlne. Jeszcze niedawno wydawało się, że jej śladem może podążać mająca wspaniały rok Scarlett Johansson, ale mimo wszystko jej druga nominacja (drugi plan za Jojo Rabbit) może ją paradoksalnie osłabić, a upragniony Oscar pozostanie niedostępny.  Miejsca trzecie i czwarte (Theron i Ronan – pięknie wygląda zestawienie tych nazwisk, czyż nie?) zajmują obecnie dwie białe i szanowane aktorki, które na pewno nie wstaną z fotela 9 lutego. Nie zrobi tego też zdecydowanie Cynthia Erivo, która już osiągnęła niebywały sukces. Zdobyła bowiem podwójną nominację (także za piosenkę Stand Up) – to dopiero trzeci raz w historii, kiedy tak się stało, wcześniej sztuki tej dokonały Lady Gaga (Narodziny gwiazdy) i Mary J. Blige (Mudbound). Trzeba tu dołożyć łyżkę dziegciu, bo bardzo kole w oczy i automatycznie uruchamia dyskusję o godnej reprezentacji (The Oscars Still So White!), że jest ona jedyną przedstawicielką rasy innej niż kaukaska wśród wszystkich aktorów. Tylko w tej kategorii przepadły świetne oceniane kreacje Lupity Nyong’o (To my) czy nagrodzonej Złotym Globem Awkwafiny (Kłamstewko). Zresztą wśród innych zawodów próżno szukać Afroamerykanów, Latynosów, rdzennych mieszkańców USA. Tylko Azjatów godnie reprezentuje ekipa Koreańczyków odpowiedzialna za Parasite.

brad pitt

Najlepszy aktor w roli drugoplanowej

1. Brad Pitt – Pewnego razu … w Hollywood
2. Joe Pesci – Irlandczyk
3. Al Pacino – Irlandczyk
4. Anthony Hopkins – Dwóch papieży
5. Tom Hanks – Cóż za piękny dzień

Kategorie aktorskie są w tym roku nudne jak flaki z olejem, także w męskim drugim planie jest jeden wielki faworyt, któremu kibicują chyba wszyscy, bo od lat udowadnia klasę i jest swego rodzaju symbolem Hollywood. Przystojny, przebojowy, a jednocześnie stroniący od skandali, fantastyczny ojciec i przyjaciel. 56-letni Brad Pitt dzięki kolejnej szansie od Tarantino zagrał doskonałą rolę, która pięknie wykorzystuje jego wizerunek i ekranowe emploi. Dalej mamy czterech sytych i bardzo doświadczonych aktorów, którzy mają razem aż 300 lat i 5 Oscarów. O odczarowaniu klątwy może mówić Tom Hanks, który w ostatnich latach aż pięć razy został pominięty w ostatniej chwili, mimo że znajdował się wśród faworytów do nominacji. Poprzednim razem na gali Oscarów z szansą na laur był 19 lat temu. Wracający z emerytury Joe Pesci na taką szansę musiał czekać aż 29 lat, jego kolega z planu, Al Pacino – 27, a  najstarszy ze wszystkich, Anthony Hopkins – „tylko” 22. Wśród pominiętych najbardziej żal genialnej kreacji Willema Dafoe (Lighthouse), ale tutaj trzeba niestety powiedzieć, że A24 znowu nie wykorzystało dostatecznie potencjału swoich najlepszych produktów. Przepadł też mocno promowany przez Neon Song Kang-Ho (Parasite).

Najlepsza aktorka w roli drugoplanowej

1. Laura Dern – Historia małżeńska
2. Margot Robbie – Gorący temat
3. Florence Pugh – Małe kobietki
4. Scarlett Johansson – Jojo Rabbit
5. Kathy Bates – Richard Jewell

 

Nietęgie miny musiało mieć otoczenie Jennifer Lopez (Ślicznotki), która jeszcze chwilę temu była pewna swego i pierwszej nominacji oscarowej. Ten piękny sen został rozbity na tysiące drobin, gdy okazało się, że popularna aktorka i piosenkarka za swą, nie bójmy się tego powiedzieć, rolę życia, nie dostała nawet nominacji. Akademia wolała od niej doświadczoną i nagrodzoną już Oscarem za Misery Kathy Bates. Uznała, że bardziej od latynoskiej gwiazdy na drugą szansę zasłużyła Scarlett Johansson. Doceniła też role młodziutkich Margot Robbie i Florence Pugh. Zresztą czy ta wyliczanka miała w ogóle sens, skoro z nagrodą wyjdzie i tak jedyna, niepowtarzalna i nadal niedostatecznie dopieszczona, Laura Dern?

Najlepszy scenariusz adaptowany

1. Irlandczyk
2. Jojo Rabbit
3. Małe kobietki
4. Joker
5. Dwóch papieży

Nie było łatwiejszej kategorii do odgadnięcia. Nie zignorowano nawet scenariusza  do słabnących ostatnio Dwóch papieży, choć akurat przymilny i łagodzący styl Anthony’ego McCartena zwykle odpowiadał akademikom. To jego trzecia nominacja, druga w tej kategorii. Nowicjuszami nie są też ani autorka Małych kobietek Greta Gerwig (za debiut Lady Bird), ani odpowiedzialni za Jokera Scott Silver (wcześniej za Fightera) i wspomniany wyżej Todd Philips (za Borata). Najbardziej doświadczony z tego grona jest 5-ciokrotnie nominowany Steven Zaillian, laureat Oscara za Listę Schindlera i to on zdaje się przewodzić obecnie stawce. Po cichu liczę jednak na niespodziankę w postaci nagrody dla Gerwig lub najmniej opierzonego w tym zestawieniu, Taiki Waititiego (choć na Oscarach już był z shortem Dwa samochody, jedna noc).

Parasite

Najlepszy scenariusz oryginalny

1. Parasite
2. Pewnego razu … w Hollywood
3. Historia małżeńska
4. Na noże
5. 1917

To tutaj dojdzie do wielkiego pojedynku, którego zwycięzca najpewniej będzie wielkim przegranym całej gali. Bardzo mocno obsadzona kategoria. Wśród potencjalnych triumfatorów sam Quentin Tarantino (dwa Oscary), następca Allena, Noah Baumbach, błyskotliwy Koreańczyk Bong i jego współscenarzysta Han Jin Won oraz twórca Na noże, doskonale przyjętej reinterpretacji kryminału whodunit, Rian Johnson. Po wskazaniu przez Gildię Scanarzystów do wspomnianej czwórki dołączyli autorzy tekstu 1917 Krysty Wilson-Cairns i Sam Mendes. To jak już pisałem powyżej bardzo znaczące, bo bez tego film Brytyjczyków nie mógł marzyć o końcowym sukcesie, teraz tylko wzmocnił pozycję, którą wypracował na Globach. Oczywiście w tej kategorii nie ma szans, ale sama jego obecność kosztem choćby takich filmów jak Nieoszlifowane diamenty (Uncut Gems), Kłamstewko, Ból i blask czy Szkoła melanżu oznaczają, że Akademia pokochała dzieło Mendesa i nie bardzo się przejmuje, że jego scenariusz można zapisać na dwóch stronach A4. Stawiam, że walka o Oscara rozstrzygnie się pomiędzy Bongiem, pupilem krytyki, a Tarantino, zdobywcą Złotego Globa i tradycyjnym faworytem tej kategorii – niemniej trzymam kciuki za Azjatę. Gdyby się tak stało, najpewniej laur za reżyserię trafi do autora Pulp Fiction, a filmem roku zostanie 1917.

Najlepsze zdjęcia

1. 1917
2.  Joker
3. Pewnego razu … w Hollywood
4. Lighthouse
5. Irlandczyk

Wśród operatorów trudno wskazać kogoś, kto nie zasłużył na tegoroczne wyróżnienie. Są tu nagradzany na prestiżowym Camerimage Rodrigo Prieto czy trzykrotny laureat Oscara, Robert Richardson, są wspaniali debiutanci tej kategorii, Lawrence Sher (za Jokera zdążył już w Toruniu odebrać Złotą Żabę) i Jarin Blaschke (autor wybitnego Lighthouse, w którym nie tylko użył czerni i bieli, ale zamknął całość w stosowanym szerzej ostatnio przez niemieckich ekspresjonistów formacie 1:19:1). Faworytem pozostaje jednak gigant operatorki, jakim jest Roger Deakins. W 1917 czyni z kamery jednego z bohaterów, w dodatku udaje mu się kręcić prawie bez przerw i cały spektakl sfotografować w dwóch ujęciach (choć wprawne oko dostrzeże miejsca, gdzie zakamuflowano cięcia). 

Irlandczyk

Najlepszy montaż

1. Irlandczyk
2. Le Mans ’66
3. Parasite
4. Jojo Rabbit
5. Joker

Niedoceniana podobnie jak inne czysto techniczne kategorie jest nie tylko arcyważną dla samej konstrukcji, tempa, wydźwięku, ale na Oscarach często brak nominacji za montaż może zmniejszać jego szanse w ostatecznym triumfie. Choć z drugiej strony bywa nagrodą pocieszenia dla świetnie wykonanych filmów komercyjnych nie mających szans w bardziej prestiżowych nagrodach. W tym roku pominięto dość nieoczekiwanie Pewnego razu … w Hollywood, dostał się za to Joker czy Parasite. Wyżej już zdradziłem się z moim odczuciem, że rozpromieniona z gali wybiegnie Thelma Schoonmaker (póki co na półce ma trzy statuetki), ale nie obrażę się jak zaskoczy Jinmo Yang, wspaniały koreański montażysta czy duet odpowiedzialny za emocjonujące wyścigi z Le Mans ’66, Michael McCusker i Andrew Bucklan.

boże ciało

Najlepszy film międzynarodowy

1. Korea Południowa – Parasite
2.  Hiszpania – Ból i blask
3.  Macedonia – Kraina miodu
4. Francja – Nędznicy
5. Polska – Boże Ciało

To tak naprawdę kategoria bez historii – Parasite został namaszczony już wiele tygodni temu i każda inna decyzja będzie wręcz szalonym zwrotem akcji. Nas cieszy niezmiernie, że wśród pięciu najlepszych filmów nieanglojęzycznych (od tego roku ta kategoria nazywa się najlepszy film międzynarodowy) znowu znalazło się miejsca dla polskiej produkcji i to takiej, której za oceanem nie musimy się wstydzić. Tym samym Boże Ciało Jana Komasy  stało się drugim z kolei i już czwartym w tej dekadzie polskim filmem z nominacją oscarową (2012 W ciemności Agnieszki Holland, potem dwa obraz Pawła Pawlikowskiego – 2014 zwycięstwo Idy oraz 2019 Zimna wojna). Niemal pewny swego udziału mógł być reprezentujący Hiszpanię Pedro Almodóvar (Ból i blask – w końcu Akademia pokochała Banderasa, a sam mistrz z La Manchy zawsze mógł liczyć na dużą przychylność tutejszego gremium, o czym świadczy Oscar za scenariusz Porozmawiaj z nią). Piątkę uzupełniły francuscy Nędznicy oraz stworzona w Macedonii Północnej Kraina miodu, która uzyskała też nominację dla najlepszego dokumentu (jeszcze nigdy nie miała miejsca taka sytuacja). Z rywalizacji odpadły, m.in. dystrybuowany przez Netflixa Atlantyk Mati Diop z Senagalu czy Wysoka dziewczyna Kantemira Bałagowa z Rosji.

Praziomek

Najlepszy pełnometrażowy film animowany

1. Toy Story 4
2.  Praziomek
3. Jak wytresować smoka III
4. Zgubiłam swoje ciało
5. Klaus

Niezwykłe rzeczy dzieją się w tym roku w tej zwykle niewzbudzającej wielkich emocji kategorii. Zazwyczaj tort bierze jakaś wysokobudżetowa, przepiękna wizualnie bajka Disneya czy Pixara (teraz na jedno wychodzi). Dość powiedzieć, że na 18 edycji od powołania nagrody dla pełnometrażowych animacji Myszka Miki i jego pomocnicze studio aż 12 razy odbierał Oscara. To dominacja, jakiej nie powstydziłby się sir Alex Fergusson trenujący Manchester United. Tymczasem w styczniu 2020 malutkie studio Laika (wcześniej m.in. Koralina i jej tajemnicze drzwi czy Kubo i dwie struny) zdołało zatrzymać giganta i Złoty Glob powędrował do ich poklatkowego Praziomka. Akademia wysłała podobny sygnał, bo pominęła disnejowską Krainę lodu II, najlepiej zarabiającą animację w historii, choć pustą w środku, pozbawioną magii i udanych piosenek oryginału, a wybrała do piątki dwie fantastyczne historie ze stajni Netflixa. Pierwszą z nich jest zwycięzca Grand Prix Międzynarodowego Tygodnia Krytyki w Cannes, czyli francuskie Zgubiłam swoje ciało (reż, Jérémy Clapin), drugą zaś świąteczny orginals czerwonej N., Klaus, tyleż pouczający, co operujący czarnym humorem w stylu wczesnego Tima Burtona, w dodatku przywołujący śliczne animacje z lat 90. Do stawki dostało się Jak wytresować smoka III, trzeba przyznać, że fabularnie niezbyt interesujące, ale komputerowa animacja zapiera nadal dech w piersiach. Lepiej działała ona chyba tylko w faworyzowanym mimo wszystko Toy Story 4 (mądra i przepięknie zaprojektowana zabawka). Po cichu liczę na mniejszych graczy, ale niestety Akademia tu rzadko kiedy zaskakuje. 

Kraina miodu

Najlepszy dokument pełnometrażowy

Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny

1.  Kraina miodu
2.  Amerykańska fabryka
3.  For Sama
4. The Cave
5. Krawędź demokracji

1. Learning to Skateboard in a Warzone
2. Walk Run Cha-Cha
3. Pokonani przez życie
4. In the Absence
5. St. Louis Superman

Najlepszy krótkometrażowy film animowany

Najlepszy krótkometrażowy film aktorski

1. Kitbull
2. Siotra
3. Hair Love
4. Córka
5. Mémorable

1.  Brotherhood
2.  Saria
3. The Neighbors’ Window
4. Nefta Football Club
5. Siostra

 

Rocketman

Najlepsza muzyka oryginalna

Najlepsza piosenka filmowa

1. Hildur Guðnadóttir – Joker
2. Thomas Newman – 1917
3. Alexandre Desplat – Małe kobietki
4. Randy Newman – Historia małżeńska
5. John Williams – Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie

1. (I’m Gonna) Love Me Again – Rocketman
2.  I’m Standing With You – Przypływ wiary
3. Into the Unknown – Kraina lodu 2
4. Stand Up – Harriet
5. I Can’t Let You Throw Yourself Away- Toy Story 4

 

Le Mans '66

Najlepszy montaż dźwięku

Najlepszy dźwięk

1. Le Mans ’66
2. 1917
3. Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie
4. Joker
5. Pewnego razu w Hollywood

1. 1917
2.  Le Mans ’66
3. Ad Astra
4. Joker
5. Pewnego razu w Hollywood

Avengers

Najlepsza scenografia

Najlepsze efekty specjalne

1. Pewnego razu … w Hollywood
2. 1917
3. Jojo Rabbit
4. Parasite
5. Irlandczyk

1. 1917
2. Irlandczyk
3. Król lew
4. Avengers: Koniec gry
5. Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie

Najlepsze kostiumy

Najlepsza charakteryzacja

1. Małe kobietki
2. Joker
3. Irlandczyk
4. Jojo Rabbit
5. Pewnego razu … w Hollywood

1. Gorący temat
2. Judy
3. Joker
4. Czarownica 2
5. 1917