Na co do kina #61: Cotygodniowy przegląd premier

Na co do kina #61: Cotygodniowy przegląd premier

Zapowiada się atrakcyjny tydzień w kinach. My namawiamy, żeby dowiedzieć się “Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach”. Film kultowego w pewnych kręgach Johna Camerona Mitchella z Elle Fanning i Nicole Kidman widzieliśmy na Warszawskim Festiwalu Filmowym, gdzie mocno nas oczarował. Nie przegapcie też szóstej już (a zapowiadającej się wybornie) odsłony serii “Mission: Impossible” oraz projektu przygotowywanego przez ćwierć wieku autorstwa wizjonera Terry’ego Gilliama.

PREMIERA TYGODNIA: "Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach"

WYBIERAMY SIĘ: "Mission: Impossible - Fallout", "Człowiek, który zabił Don Kichota", "Młodzi Tytani: Akcja! Film"

INNE PREMIERY: "Patryk", , "Rodziny się nie wybiera"

Na premierę tygodnia wybraliśmy hit zeszłorocznego Warszawskiego Festiwalu Filmowego – „Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach”. Dzięki dystrybutorowi MayFly będziecie mieli idealną okazję, żeby wyskoczyć do kina na ten energetyzujący seans, między jedną, a drugą wakacyjną imprezą. Tak o swoich wrażeniach z filmu pisał Grzegorz:  

Reżyser, który chętnie w bezpruderyjny i bezkompromisowy sposób opowiada o młodzieńczej miłości, ekranizuje opowiadanie Neila Gaimana, artysty obdarzonego niepohamowaną wyobraźnią. Z takiej mieszanki powstała szalona komedia sci-fi, która wnika w środowisko młodych, brytyjskich buntowników za czasów świetności The Clash, Ramones czy Sex Pistols. Film stawia przeciwko sobie punkowy pazur i new age'owy odlot, co uwalnia lawinę zabawnych i jadących po bandzie sytuacji. Nie przypuszczałem, że tak mimozowata aktorka jak Elle Fanning jest w stanie wykrzesać z siebie trochę dzikiej energii, którą w duecie Alexem Sharpem momentami rozsadza ekran. Szkoda, że tak finezyjna opowieść, finalnie zmierza w zbyt oczywistym, wydeptanym kierunku. Polecam jednak wszystkim, którzy w czasach licealnych z Dezerterem w słuchawkach szukali miłości, racząc się jabolami na wagarach.

Grzegorz Narożny
Grzegorz Narożny
"Mission Impossible – Fallout"

„Mission: Impossible – Fallout” to już szósta odsłona popularnego cyklu z Ethanem Huntem, w którego wciela się niezmiennie od 22 lat Tom Cruise. Odkąd seria złapała drugi oddech przy czwartej odsłonie krytycy i widzowie wychodzą zachwyceni z kina. Nowy film w serwisie Rotten Tomatoes ma aż rekordowe 97% pozytywnych recenzji i ustanowił w USA rekord otwarcia serii. Wydaje się zatem pewne, że szybko doczekamy się następnych części. Tym bardziej, że najwidoczniej 56-letni Cruise zawarł jakiś tajemny pakt na wieczną młodość, gdyż ciągle wykonuje sceny kaskaderskie samodzielnie. Przy jednej z nich złamał sobie na planie nogę w kostce, ale po 8 tygodniach jakby nigdy nic wrócił na plan. „Fallout” reżyseruje ponownie Christopher McQuarrie, który świetnie rozumie się z gwiazdorem. Myślę, że nawet nie warto przytaczać opisu filmu, bo wszyscy doskonale wiemy czego się spodziewać, a będzie tego na pewno jeszcze więcej i bardziej niż w poprzednich przygodach agenta. W drugoplanowych rolach powróci sprawdzona ekipa: Ving Rhames, Simon Pegg, Rebecca Ferguson, Sean Harris, Michelle Monaghan i Alec Baldwin. Zabraknie jedynie zakontraktowanego u Marvela Jeremy’ego Rennera, ale w zamian aktorską stawkę zasili prosto z DC Henry Cavill. Emocje gwarantowane!

Także w tym tygodniu, doczekała się swojej polskiej premiery długo wyczekiwana przez fanów Terrego Gilliama historia rycerza z La Manche, czyli “Człowiek, który zabił Don Kichota”. Poniżej krótka opinia Ani Grudziąż, a jej pełną recenzję możecie znaleźć TUTAJ:

“Najbardziej przykuwający uwagę nie jest jednak (bardzo żywotny, nawet zbyt jak na swoje lata) Don Kichot, a jego nowy giermek. Adam Driver emanuje nonszalancją, a tam gdzie brakuje mu odwagi nadrabia sprytem i młodzieńczą energią. Niewiele jest scen, w których pozwala komuś innemu przejąć pałeczkę. Jednak największym problemem całego filmu okazuje się humor, wydawałoby się najmocniejsza strona nadwornego reżysera Monty Pythona.”

Ania Grudziąż
Ania Grudziąż
Don Kichota
"Człowiek, który zabił Don Kichota"

W znacznie bezpieczniejsze obszary zabierze nas brytyjska komedia “Patryk”. Jej reżyserka, Mandie Fletcher dawno temu odpowiadała za słynny serial “Czarna żmija”, jednak w ostatnich latach obniżyła poprzeczke, kręcąc filmidła pokroju “Absolutnie fantastyczne: Film”. W tym ostatnim, będącym kinowym ukoronowaniem popularnego na Wyspach sitcomu “Absolutely Fabulous”, dwie kobiety po czterdziestce grane przez Joannę Lumley i Jennifer Saunders lądowały na Lazurowym Wybrzeżu. Tam wkradają się w śmietankę towarzyską, aktorów, modelki, celebrytów, co prowadzi do wielu (przynajmniej w zamierzeniu) zabawnych momentów. W najnowszym dziele reżyserka unika satyry, korzysta raczej z fabularnego schematu komedii romantycznej w stylu “Dziennika Bridget Jones”. Także tutaj mamy do czynienia z trójkątem miłosnym z bijącym sercem w postaci fajtłapowatej i życiowo nieprzystosowanej młodej kobiety. Dwóch, rzecz jasna przypadkowo spotkanych, przystojniaków będzie walczyło o względy Sary Francis. W tej roli córka wspomnianej Saunders, irytująca Beattie Edmondson, która wiele zyskuje po zdubbingowaniu przez Julię Kamińską (polska aktorka znana z “Brzyduli” nadaje postaci odpowiedniego ciepła i szaleństwa). Sarah jest nauczycielką angielskiego, wiecznie wyśmiewaną przez siostrę i rodziców, i właśnie porzuconą przez kolejnego faceta. Rozpacz po rozpadzie związku, nowa praca i wynajęcie mieszkania zbiegają się ze śmiercią jej babci, która pozostawia dziewczynie tytułowego Patryka, czyli mopsa. Jak możemy się domyślać sprytny zwierzak nie tylko przysporzy nowej pańci moc kłopotów, ale według prawideł gatunku pomoże znaleźć w końcu drugą połówkę.

W telewizji komiksowi „Młodzi Tytani” zaistnieli w 2003 roku jako dziecko Cartoon Network i byli emitowani przez 5 sezonów zdobywając sporą popularność dzięki oryginalnemu humorowi i kreatywnym pomysłom scenarzystów. W 2013 roku stacja powróciła do znanych już bohaterów tym razem jednak zamiast w gruncie rzeczy poważnej fabuły otrzymaliśmy sit-comową parodię ze znacznie uproszczoną kreską, sporą infantylizacją i skupieniem na gagach. Być może „Młodzi Tytani: Akcja!” to jest to czego świat potrzebował, a może po prostu teraz wszystko z superbohaterami się sprzeda, w każdym razie serial doczekał się już ponad 200 odcinków a dziś do kin w całym kraju trafia pełnometrażowa produkcja będąca jego przedłużeniem. „Młodzi Tytani: Akcja! – Film” zostali niespodziewanie ciepło przyjęci przez światową krytykę. Ocena 69 na Metacriticu i 91% pozytywnych recenzji (przy średniej 7,2) na Rotten Tomatoes pozwalają zakładać, że jest to najlepszy film z uniwersum DC od czasu Trylogii Christophera Nolana. My tymczasem polecamy spędzenie 90 minut z Robinem, Gwiazdką, Raven, Cyborgiem i Bestią, najlepiej w towarzystwie dzieci.

Na koniec zaprezentujemy wam lekką komedię, która na początku roku przez dłuższy czas oblegała pierwsze miejsce francuskiego Box Office – “Rodziny się nie wybiera” w reżyserii Dany’ego Boona (“Jeszcze dalej niż północ”, “Nic do oclenia”, “Przychodzi facet do lekarza”). Wciela się on również w główną rolę, co zazwyczaj robi w swoich filmach, tym razem grając żyjącego w Paryżu znanego projektanta mody, który wstydzi się swojego małomiasteczkowego pochodzenia i rodziny. Wskutek wypadku samochodowego doznaje jednak amnezji i całkowicie zapomina o ciężkich relacjach z krewnymi, w dodatku jest przekonany, że znów ma siedemnaście lat. Mimo dość kuriozalnego pomysłu, zdaje się że film będzie to wyjątkowo poważny film, jak na twórczość Francuza. Oczywiście wypełnią go żarty oparte na Slapsticku i stereotypach, ale zwiastuny wskazują, że obraz będzie swojego rodzaju hołdem dla rodzinnych wartości i w nostalgicznej atmosferze opowie historię ratowania relacji i naprawiania błędów młodości. Czy film Boona jest w stanie swoją popularnością w naszych kinach zbliżyć się do wyników jakie wykręcił na ojczystej ziemi? Przekonamy się już niebawem. Jedno jest pewne, fani francuskiego poczucia humoru w ten weekend mają się na co wybrać.