Cannes 2019 – czego możemy się spodziewać?

Cannes 2019 – czego możemy się spodziewać?

Nieuchronnie zbliża się kolejna edycja Festiwalu w Cannes, ogłoszenia programu możemy się spodziewać już za około 10 dni. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was przegląd informacji i plotek co do line-upu tego wydarzenia. Zapraszamy.

1) Oficialnie poinformowano, że filmem otwarcia sekcji Directors’ Fortnight (tej samej w której przed rokiem widzieliśmy chociażby „Climax”, „Sny wędrownych ptaków” czy „Mirai”) będzie najnowszy film Quentina Dupieux – „Le Daim” („Deerskin”). W głównych rolach wystąpią Jean Dujardin, Adèle Haenel („Nieznajoma dziewczyna”, „120 uderzeń serca”) i Albert Delpy (ojciec Julie, drugie plany m.in. w „Lokatorze”, czy „Śmieszności”). Czy twórca „Oka na delikwtna”, „Reality” i „Morderczej opony” wzniesie się ponad standardowy poziom swoich śmiesznostek? Rzecz ma tyczyć człowieka, który jest tak owładnięty obsesją na punkcie tytułowej skórzanej kurtki, że aż pcha go to na drogę przestępczego życia

2) Według plotek trzy filmy są już pewne swojego udziału w konkursie głównym. Są to „Ból i blask” Pedro Amodóvara (polska dystrybucja Gutek Film), „The Dead Don’t Die” Jima Jarmusha oraz „A Hidden Life” (do niedawna znane pod tytułem „Radegund”) długooczekiwany i wielokrotnie opóźniany powrót Terrence’a Mallicka do pracy ze scenariuszem.

3) Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że festiwal otworzy „The Truth”, anglojęzyczny debiut zeszłorocznego zdobywcy Złotej Palmy Hirokazu Koreedy. Jest to podobno rodzinna drama w świecie aktorów z pytaniami o istotę kina artystycznego i rolę sci-fi w tle (Oliver Assayas podnosi głowę z zainteresowaniem). Na ekranie damy francuskiego kina Juliette Binoche, Carherine Deneuve a także Ethan Hawke. Problemem tego filmu może być fakt, że kompania dystrybucyjna Wild Bunch ma w tym roku bardzo długie portfolio (o czym za chwilę), a zagraniczny debiut Japończyka podobno nawet nie zbliża się poziomem do jego największych dzieł. Film dystrybuowany będzie przez Kino Świat.

4) Innym prawdopobnym otwarciem jest „Rocketman” czyli filmowa biografia sir Eltona Johna spod ręki Dextera Fletchera. Twórca odpowiedzialny za składanie do kupy osieroconego „Bohemian Rhapsody” zebrał przed kamerą bardzo dobrą ekipę z Taronem Egertonem w głównej roli i Bryce Dallas Howard oraz Richardem Maddenem na drugim planie. Obecność tego filmu, który w Polsce zobaczymy w pierwszy weekend czerwca za sprawą UIP, w Cannes wydaje się pewna, jednakże nie jest to raczej typ produkcji zazwyczaj widzianych w konkursie głównym. Bycie filmem otwarcia wydaje się dobrym kompromisem między podniesieniem rangi premiery („Rocketman” jest podobno zaskakująco udaną i odważną produkcją w odróżnieniu od biografii Queen) a łamaniem zwyczajów konkursu.

5) Bardzo blisko miejsca w konkursie (aczkolwiek wszystko może się zdarzyć, prawie dwa tygodnie wszak zostały) są:

a. Kantemir Bałaganow, młody rosyjski reżyser, który przed dwoma laty wygrał sekcję Un Certain Regard „Bliskością”. Teraz przygotował „The Beanpole”, opowieść o dwóch radzieckich żołnierkach, które w rzeczywistości zniszczonego II wojną światową Leningradu próbują odbudować swoje życia. Za produkcję opowiada Aleksander Rodnański, stały współpracownik Andrieja Zwiagincewa.

b. Bracia Dardenne (Złote Palmy za „Dziecko” w 2005 i „Rosettę” w 1999 roku) wspólnie ze wzmianowanym Wild Bunch przygotowali „Ahmada”. Odważną opowieść o rodzeniu się w młodych ludziach ekstremizmu i radykalizacji pokolenia. Kilkunastoletni chłopak (tytułowy Ahmed) postanawia zabić swoją nauczycielkę po tym jak przyswaja sobie radykalną interpretację Koranu rozpowszechnianą przez ekstremistów. Film ma wywołać dyskusję na temat tego jak łatwo manipulować młodymi i jakim zagrożeniem może być wolna interpretacja religii.

c. Inny dwukrotny zdobywca Palmy – Ken Loach („Wiatr buszujący w jęczmieniu” i „Ja, Daniel Blake” ponownie przygotował film o tym jak bardzo biednym ludziom jest ciężko w Wielkiej Brytanii, współczesny korporacyjny kapitalizm nie przejmuje się robotnikami, a rynek pracy jest bezwzględny i niszczy rodziny. „Sorry We Missed You” skupia się na powracających reperkusjach kryzysu finansowego z 2008 roku. W głównych rolach aktor telwizyjny i teatralny Kris Hitchen oraz debiutantka i naturszczyczka Debbie Honeywod.

d. Francję reprezentować może Alice Diop, której debiutancki pełny metraż jest podobno zjawiskowy i jego udział w Festiwalu nie ulega wątpliwości (waha się jedynie sekcja, czy Konkurs Główny czy UCR). Młoda reżyserka dwukrotnie w Cannes wygyrwała sekcję Cinéma du Réel swoimi szortami dokumentalnymi („La permanence” w 2016 roku i „La mort de Danton” w 2011) zrealizowała także najlepszy francuski krótki metraż roku 2016 „Vers la tendresse”

e. Nasz ulubieniec Corneliu Porumboiu powraca z „Pasażerem”. Film określany jest jako thriller neo-noir i opowiada o rumuńskim policjancie (w tej roli Vlad Ivanov) który zostaje wysłany na małą hiszpańską wysepkę by uwolnić przetrzymywanego tam bukaresztiańskiego biznesmana.

f. Céline Sciamma („Girlhood”) tym razem przygotowała dramat kostiumowy „Portrait of a Lady On Fire”. Osadzony w XVIII wiecznej Francji film opowiada o lesbijskim romansie Héloïse, wypuszczonej z zakonu po to by stać się żoną starszego i bogatego mężczyzny, oraz malarki Marianne, która ma przygotować jej ślubny portret. To opowieść o ulotności wolności i łapaniu tego co się da. Jedną z głównych ról zagra Adèle Haenel.

g. Opublikowano zwiastun i plakat najnowszego filmu Bonga Joon-ho („Zagadka zbrodni”, „Okja”, „Snowpiercer”). Filtrujący z Hollywood koreański mistrz kina gatunków najprawdopodobniej powróci do Cannes z „Pasożytem”, produkcją poruszającą temat coraz popularniejszy we współczesnych nisko-dystopijnych wizjach przyszłości – umów na dożywotnie zatrudnienie.

Odtwórz wideo