Ain’t Got No Love – recenzja filmu „Błąd systemu”

Ain’t Got No Love – recenzja filmu „Błąd systemu”

Jednym z przebojów tegorocznego Berlinale był bez wątpienia Błąd systemu – film uhonorowany Nagrodą im. Alfreda Bauera, później też wystawiony przez Niemcy w oscarowym wyścigu. Debiut Nory Fingscheidt do polskich kin trafi w styczniu, wcześniej był pokazywany przedpremierowo w całej Polsce w ramach Tygodnia Filmu Niemieckiego. Czy obraz ten faktycznie zasługuje na szum, który wywołał w Berlinie?

Fabuła koncentruje się na dziewięcioletniej Benni (znakomita Helena Zengel), która – mówiąc delikatnie – nie jest łatwym dzieckiem. Wymowne są już pierwsze sekwencje filmu: bohaterka krzyczy w nich i rzuca zabawkami; sam wściekle różowy tytuł oglądamy na tle szyby z nietłukącego się szkła, na której właśnie pojawia się pęknięcie. Benni często wpada w furię, zwłaszcza gdy ktoś dotyka jej twarzy. Matka ma jeszcze inne dzieci na głowie i wobec wymagającej szczególnej troski córki pozostaje bezradna. Fundamentalny paradoks tej relacji stanowi to, że największych potrzeb Benni – bliskości matki i ciepła rodzinnego – rodzicielka nie jest w stanie zaspokoić.

Trzon fabularny filmu przypomina Chłopca na rowerze braci Dardenne, który koncentruje się na nici porozumienia rodzącej się między tytułowym bohaterem a spotkaną przypadkowo fryzjerką. Fingscheidt podobnie, choć bez tak wyraźnego komentarza społeczno-ekonomicznego, rozgrywa relację małej Benni z jej nowym opiekunem, Michą (Albrecht Schuch). Zdaje się on pierwszą osobą zdolną dostroić się do fal, na których nadaje bohaterka, a co za tym idzie, może być w stanie załagodzić jej konflikt ze światem. W miarę rozwoju akcji ich więź pogłębia się, ale pojawiają się też coraz większe przeszkody. Micha nie może bowiem w pełni poświęcić się swej podopiecznej, nie zaniedbując własnej rodziny ani nie przekraczając standardowych granic zaangażowania wytyczonych w jego zawodzie.

W ten sposób Fingscheidt dyskretnie podnosi kwestię funkcjonowania opieki społecznej. Na kluczowe dla historii Benni pytanie, jak dostosować system do przypadków ekstremalnych, owych „błędów”, wobec których nie sprawdzają się standardowe metody, reżyserka nie daje jasnej odpowiedzi. Wielkim atutem jej spojrzenia jest unikanie niesprawiedliwych oskarżeń i przerysowań; winą o zaistniałą sytuację trudno bowiem kogokolwiek obarczyć. Sama Benni nie ponosi przecież odpowiedzialności za swój wybuchowy charakter; z kolei porażki instytucji uosabianych w filmie przez, skądinąd troskliwą i sympatyczną, panią Bafané (Gabriela Maria Schmeide) nie wynikają z wypaczeń lub zaniedbań, raczej z bezsilności wobec buntowniczej postawy dziewczynki. Odbiór owego impasu będzie zależny od indywidualnego pojmowania zakresu zawodowych obowiązków pracowników socjalnych. Czy mamy prawo oczekiwać od nich pełnego zaangażowania? A może powinni oni w pracy z „błędami systemu” wykazywać się większą elastycznością i skłonnością do wychodzenia poza obowiązujące reguły i standardy? Fingscheidt należy pochwalić za to, że problemy te nie istnieją u niej w próżni i rozpatrywane są z szerokim spojrzeniem i otwartą głową. Pozostaje trzymać kciuki, aby film wywołał konstruktywne dyskusje na podjęty temat.

Z braćmi Dardenne Błąd systemu łączą również zdjęcia: kamera przez większość filmu trzyma się blisko bohaterki, uważnie obserwując jej zachowania i nie odwracając się nawet od najtrudniejszych emocji. Na pochwały zasługuje grająca główną rolę Helena Zengel. 11-latka nie tylko potrafi rozsadzić ekran swoją nieposkromioną energią, ale też świetnie wygrywa spokojniejsze momenty (chociażby jedną z najbardziej pamiętnych w filmie scenę zabawy z dzieckiem Michy). Świetny jest też drugi plan, zwłaszcza wspominani Schuch i Schmeide. Do tego dodajcie znakomitą, nagrodzoną Europejską Nagrodą Filmową muzykę autorstwa Johna Gürtlera i świetnie dobrany do promowania obrazu przebój Niny Simone Ain’t Got No, I Got Life, a otrzymacie film mocny i pozostający w pamięci.

Jędrzej Sławnikowski
Jędrzej Sławnikowski

Błąd systemu

Tytuł oryginalny: „Systemsprenger”

Rok: 2019

Gatunek: dramat

Kraj produkcji: Niemcy

Reżyseria: Nora Fingscheidt

Występują: Helena Zengel, Albrecht Schuch, Gabriela Maria Schmeide i inni

Dystrybucja: Aurora Films

Ocena: 3,5/5