Przewlekłe schorzenie z dnia na dzień przykuwa cię do łóżka, uniemożliwiając normalne funkcjonowanie i obarczając twych bliskich brzemieniem nie do udźwignięcia. Tkwiąc w stalowym uścisku tajemniczej choroby, musisz na nowo nauczyć się żyć ze świadomością, że od przepaści dzieli cię jeden fałszywy krok.

Choroba potrafi być przymusową podróżą do alternatywnej rzeczywistości rządzącej się swoimi prawami. Podczas gdy wiele schorzeń oznacza jedynie czasową konieczność zmiany codziennej rutyny, inne mają dla nas wyłącznie bilet w jedną stronę. Na taką właśnie chorobę zapadła Amerykanka Jennifer Brea, reżyserka i bohaterka dokumentu „Bez wytchnienia”. Po przebyciu infekcji jej organizm nie powrócił do poprzedniego stanu. Poczucie zmęczenia, spadek poziomu umiejętności motorycznych i zdolności kognitywnych, wszechogarniający ból, obniżona odporność dawały się jej we znaki tak bardzo, że większość czasu spędzała w łóżku. Lekarze byli zdezorientowani – specjaliści z wielu dziedzin medycyny stawiali kolejne wzajemnie się wykluczające diagnozy. Nie mieli dla Brei żadnej skutecznej kuracji. W końcu kobieta sama znalazła naukowy termin określający jej stan: CFS/ME – zespół przewlekłego zmęczenia (bólowe zapalenie mózgu i rdzenia kręgowego).

Choć szacuje się, że zespół przewlekłego zmęczenia dotyka średnio od siedmiu do trzech tysięcy dorosłych osób na sto tysięcy oraz dwoje na sto dzieci, ta jednostka chorobowa jest stosunkowo mało znana i lekarze mają problem z jej zdiagnozowaniem. Specjaliści nie są zgodni co do natury tej choroby. Sama jej definicja i kwalifikacja są przedmiotem nierozstrzygniętych dyskusji. Większość specjalistów uznaje CFS/ME za chorobę o podłożu fizycznym, jednak inni – psychicznym. W społecznej świadomości nadal częste jest przekonanie, że zespół przewlekłego zmęczenia to jedynie urojenie. Nieznane są przyczyny i natura CFS/ME, a leczenie jest wyłącznie objawowe. Same symptomy i ich natężenie różnią się wyraźnie w zależności od pacjenta. Jak dotąd na polu walki z CFS/ME medycyna ponosi wyłącznie porażki i obnaża zawstydzającą niewiedzę na temat skomplikowanej współzależności wszystkich elementów ludzkiego organizmu.

Ciężka choroba jest doświadczeniem granicznym, okrutnie weryfikującym nasze plany i oczekiwania, powodującym erozję samych fundamentów tego, kim jesteśmy. Jest nierówną walką, z której nie zawsze można wyjść zwycięsko. Lata spędzone w łóżku stały się dla Jennifer Brei okazją do wielu przemyśleń. Uznała, że nawet tak ciężka przypadłość nie usprawiedliwia bierności i poznawszy historie osób zmagających się z CFS/ME postanowiła działać. Organizowanie happeningów zwracających uwagę opinii publicznej i służby zdrowia na sytuację pacjentów z CFS/ME, zbieranie świadectw osób zmagających się z chorobą i opinii naukowców stało się dla kobiety formą autoterapii zwieńczonej ponownym osiągnięciem równowagi. W tym kontekście zwraca uwagę terapeutyczna rola kręconego przez Amerykankę filmu dokumentalnego. Podobnie jak Susannah Cahalan – młoda dziennikarka, która zapadła na równie tajemniczą co CFS/ME chorobę autoimmunologiczną (zapalenie mózgu przeciw receptorom NMDA) i zawarła swoje wspomnienia w poruszającej książce pt. „Umysł w ogniu” – Brea odnajduje azyl w sztuce jako formie radzenia sobie z traumą.

„Bez wytchnienia” jest dokumentalną kroniką walki z chorobą i bogatym w informacje, merytorycznie dopracowanym kompendium zgłębiającym ważny, a mimo to przemilczany temat, lecz wypada najlepiej jako świadectwo nieugiętości ludzkiego ducha. Akceptując, na ile to możliwe, swą bezsilność, Brea nie pogodziła się ze stygmatyzowaniem osób przewlekle chorych. Postanowiła być aktywna na przekór schorzeniu przykuwającemu pacjentów do łóżka. To, że udało jej się odnaleźć w nowym życiu, zawdzięcza także pomocy bliskich, a w szczególności męża, Omara Wasowa. „Bez wytchnienia” jest niesamowicie szczerym, prostym i mocnym wyznaniem miłości. Uczucie łączące Jennifer i Omara jest opoką, na której oboje mogą się oprzeć i źródłem, z którego czerpią siłę do walki, energię do życia. Wobec przerażającej kruchości i niestałości tego, co lekkomyślnie przyjmujemy za pewnik – miłość przynosi nadzieję, trwając na przekór niesprzyjającym wiatrom losu.

„Bez wytchnienia” to krzepiąca opowieść będąca koncertem szczerości bez żadnej fałszywej nuty. To jedna z historii, które w swej nieprzewidywalności i kapryśnej przewrotności napisało życie, by wydobyć na światło dzienne najpiękniejsze cechy człowieka – niezłomność, pokorę, nadzieję, wolę przetrwania za wszelką cenę.

FILM MOŻNA OBEJRZEĆ NA PLATFORMIE NETFLIX

Wojtek Koczułap
Wojciech Koczułap

Bez wytchnienia


Rok: 2017

Gatunek: dokumentalny

Reżyser: Jennifer Brea

Ocena: 4/5