Into the White – recenzja filmu „Arktyka” – Nowe Horyzonty 2018

Into the White – recenzja filmu „Arktyka” – Nowe Horyzonty 2018

Kino survivalowe to gatunek znany nie od dziś. Motyw rozbitków na bezludnej wyspie, podróżników uwięzionych na pustyni czy ofiar katastrofy zamkniętych w budynku bez wyjścia był eksploatowany przez wielu twórców. Debiutujący jako reżyser filmu pełnometrażowego Joe Penna postanowił przejść tę wytartą już nieco drogę na swój sposób, wysyłając Madsa Mikkelsena na mroźną Arktykę.

Duński gwiazdor wciela się w filmie w rolę Overgårda, skandynawskiego naukowca, którego jednoosobowy samolot rozbija się na mroźnej północnej wyspie. Kiedy bohater zostaje pokazany po raz pierwszy, jest już kilka dni po wypadku, a jego działania zorientowane na przeżycie i znalezienie pomocy zdają się być perfekcyjnie zorganizowane. W śniegu wyrył napis SOS, przygotował kilka przerębli wraz z mechanizmami mającym szybko informować go o złapanych rybach czy prowizoryczną lodówkę. Widać, jak bardzo nastawił się on na planowanie i optymalne wykorzystanie wszelkich dostępnych zasobów. W swojej chłodnej analizie i praktycznym podejściu przypomina Marka Watneya z „Marsjanina”. Jednak paradoksalnie sytuacja badacza uwięzionego w nieprzystępnym miejscu na Ziemi zdaje się być nieco gorsza, chociażby ze względu na absolutny brak zewnętrznego kontaktu mimo codziennych prób radiowej komunikacji.

Wszystko zmienia się, kiedy oczom Skandynawa ukazuje się helikopter, który może okazać się jego ratunkiem. Niestety na skutek burzy śnieżnej maszyna rozbija się, schodząc do lądowania nieopodal błagającego o pomoc bohatera. Overgårdowi udaje się ocalić jedną członkinię dwuosobowej załogi i na prowizorycznych saniach wykonanych z drzwi zawieźć ją do swojej bazy, stworzonej oczywiście z wraku samolotu. Przez kolejne dni mężczyzna opiekuje się ranną, jak i udoskonala bazę przy pomocy wszystkich użytecznych rzeczy, jakie udało mu się znaleźć w drugim rozbitym wehikule. Jednak kiedy sytuacja kobiety zaczyna się pogarszać, Overgård postanawia, jak na filmowego herosa przystało, uratować damę w opresji, prowadząc ją do oddalonej o kilka dni drogi sezonowej bazy badawczej oznaczonej na jej własnych mapach. Oczywiście jego karkołomna próba nie ma w sobie nic ze spontanicznego zrywu, wciąż w jego zachowaniach dominują pragmatyzm i długofalowe planowanie.

Zważywszy na to, że partnerująca Mikkelsenowi na planie Maria Thelma Smáradóttir przez większość filmu pozostaje nieprzytomna, mamy tu typowy teatr jednego aktora, co Duńczykowi wyraźnie pasuje. Nie mając do kogo się odezwać, większość emocji przekazuje mimiką i językiem ciała, co wychodzi mu nadzwyczaj dobrze. Frustracja, kiedy padający śnieg psuje mu plany, strach, kiedy widzi ślady niedźwiedzia przy swoim obozowisku czy radość po znalezieniu i odpaleniu butli gazowej odegrane są wprost idealnie. Nie mniej daje od siebie aktor w scenach, w których jego postać stawia kolejne kroki mimo skrajnego przemęczenia. Myślę, że nie ma cienia przesady w porównywaniu roli Duńczyka chociażby do nagrodzonej Oscarem kreacji Leonardo DiCaprio ze „Zjawy”, chociaż w tym przypadku skala promocji filmu raczej uniemożliwi walkę o podobnego rodzaju laur. Zwłaszcza że, w przeciwieństwie do dzieła Iñárritu, za „Arktyką” nie przemawia żadne społeczno-historyczne tło. To zwykła historia ocalałego po katastrofie rozbitka walczącego o przetrwanie, w której próżno doszukiwać się drugiego znaczenia.

Pełnometrażowy debiut Joego Penny to produkcja dobrze zrobiona, mocno trzymająca się realistycznego podejścia i hołdująca idei podążania wytyczonymi ścieżkami i schematami nawet w sytuacjach ekstremalnych. O ile ciężko mi znaleźć poważniejsze wady „Arktyki” jako dzieła filmowego, to nie sposób nie przyznać, że decyzja o premierze na festiwalu Nowe Horyzonty jest nietrafiona. Swoją zachowawczą formą i dość schematyczną treścią islandzki film nie wpisuje się w nurt przekraczania granic, kojarzący się z wrocławską imprezą. Z pewnością bardziej na miejscu byłby jego seans w jednym z polskich multipleksów w ramach szerokiej dystrybucji, którą Akson zapowiedział na przyszły rok.

 

Marcin Grudziąż
Marcin Grudziąż

Arktyka

Tytuł oryginalny: Arctic

Rok: 2018

Gatunek: dramat

Reżyser: Joe Penna

Występują: Mads Mikkelsen, Maria Thelma Smáradóttir

Dystrybucja: Akson Dystrybucja

Ocena: 3,5/5